Mam na myśli sposób wstawania. Mam psa z postępującą chorobą kręgosłupa- więc orientuję się jak co wygląda. Jeśli jesteś pewna, że tylne łapy słabiej funkcjonują ze strachu- ok. Można to zapewne sprawdzić na znanym psu terytorium, gdzie może swobodnie pobiegać na przestrzeni większej niż box. Ale jeśli nie jesteś pewna- zróbcie psu rentgen- żeby mieć pewność, że objawy zanikowo-bólowe, które mogą wynikać ze zmian chorobowych w obrębie dolnej części kręgosłupa to wyłącznie moje "urojenie".
Wiesz- być może masz rację i pieskowi nic nie dolega w kwestii dolnego odcinka kręgosłupa- być może to właśnie strach decyduje, że tak a nie inaczej to wszystko wygląda "na oko"- ale pomyśl- jeśli ktoś go przygarnie i zobaczy to, co ja- i okaże się, że coś jednak jest na rzeczy- pies może stracić dom- bo zajmowanie się dużym psem z posuwającą się chorobą kręgosłupa to strasznie trudne zadanie (wiem co mówię- wierz mi) i nie każdy będzie mógł się go podjąć; człowiek podejmujący taką decyzję musi wiedzieć co go czeka. Piesek jest biedny strasznie (a jeśli kręgosłup jednak jest jakoś tam chory- to zwierzaka boli)- może warto wyposażyć go w prześwietlenie na nową drogę- bo przecież szukacie mu domku- żeby być pewnym, że na pewno nic nie dolega jego kręgosłupowi. Zwłaszcza, Że to bardzo częste schorzenie u dużych psów z niewielką ilością ruchu. Nie gniewaj się, że napisałam to wszystko- mam tu na myśli wyłącznie dobro Mozarta, który poruszył moje serce bardzo.
Z pozdrowieniami
M.