no proszę wczoraj wspomnieliśmy o szyszce a ona już tu jest :eviltong: no Agniest widzę że u Ciebie też zimowo no ale w końcu dzieli nas tylko jakieś 90 km ;)
witam Agniest nie chwaliłam sie bo zapeszać nie chciałam,dzidziuś bardzo wyczekany :loveu:termin Luty/marzec tak przełomowo w karcie ciąży mam na 1 marca :cool3: no i podobno chłopiec :p u nas zima, od rana sypie śniegiem,może w końcu skończy się te wnoszenie piachu na psich stópkach pozdrawiamy ;)
chłopak jak przeskrobie coś na podwórku ,jak go wołam to udaje że nie słyszy,a po drodze nim dotrze do mnie na ochrzan to oblewa prowizorycznie każdy krzaczek,żeby jeszcze trwało dłużej :evil_lol:
jeżeli chodzi o obronę przed innym psem to z całym sercem Huzar stoi zawsze po stronie Gapy , nawet tak się zdarzyło że Gapa z Yetą się złapały i Huzar szarpał Yetę razem z Gapą a potem jej nie odstępował na krok,ale w domu jak krzyknę na Gapę to Huzar się pierwszy zwija na legowisko:evil_lol:
no to błotko przy misce jest rewelka , ja teraz daję podkładkę pod miskę taką co wodę wchłania ,najwięcej rozlewa Gapa, Huzarek nauczył się kulturalnie pić, to bardzo mądry chłopak ;) czasem mam wrażenie że rozumie każde słowo:p
oby tak dalej trzeba być dobrej myśli ;) a u mnie też tak jest jak krzyczę na Huzara żeby brzucha nie drapał(robi mu się co jakiś czas stan zapalny przy pępku,taki objaw na podłożu alergicznym, po posmarowaniu przechodzi)To Gapa potrafi aż unosić przednie łapy przy pyskowaniu jest wtedy komiczna :lol: no ale ona myśli że jest grożna ;) fajna ta ich solidarność bokserska :p
ja mogę kiedyś do niej podjechać,ale ciężko ją zastać w domu,wiem że internet jej szwankuje więc na pw nie ma co pisać ,tel też nie odbiera,co jej przekazać w razie czego?
wiem Menrzuś czasem muszę sobie pozrzędzić , ale bez nich co bym robiła a tak przynajmniej mam zajęcie ,tu stópki czyścić , tu fafle wycierać po jedzeniu i piciu,każdego ranka przemknąć z odkurzaczem , brakowało by mi tego :p