-
Posts
3957 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kaskaSz
-
Ostatnio u weterynarza był pan z jamnikiem rudym, ale tak go tarmosił, przygryzał za ucho, przytulał, że aż fajnie było popatrzeć jak go kocha :D
-
[url]https://lh6.googleusercontent.com/-291sX6gGpXE/TogkD3MS5XI/AAAAAAAAGk4/PGDiaqhkkt4/s640/IMG_7808.jpg[/url] co tam masz? Jakie rozbrykane towarzystwo :)
-
[url]http://desmond.imageshack.us/Himg820/scaled.php?server=820&filename=dsc6493.jpg&res=medium[/url] może jednak zacznijcie już grzać :D
-
[quote name='A&L']Pocieszyłaś mnie :D Tylko ja bym się chciała w tym odnaleźć. Muszę troszku poczytać ;)[/QUOTE] ja byłam na wszystkich pięciu białostockich wystawach i do tej pory się nie znam na tych oznaczeniach ;) Ale to pewnie dlatego, że teraz nie jest mi to do niczego potrzebne. Ważne żeby znaleźć konkretny ring i znajomych :D
-
[url]http://img714.imageshack.us/img714/5513/dsc0370y.jpg[/url] no naprawdę, weź go nie rozpieszczaj :* Fajna fryzurka :) A Kenio nosi ubranka?
-
Foxi zostaje w domu :( Ma chore ucho, tzn. ma tam bakterie i w ogóle coś go znowu uczuliło. Wczoraj byłam z nim u weta i chyba trzeba będzie przejść na stałe na karmę rc hypoalergenic... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/820/img4501v.jpg/][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/296/img4501v.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/818/img4502u.jpg/][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/9060/img4502u.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/853/img4503b.jpg/][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/5387/img4503b.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
na studiach straszna zbieranina ludzi- grupki typu paniusie, wszystkowiedzący dorośli i ciche myszki ;) Nauki jest bardzo dużo, szczególnie z podstaw pielęgniarstwa, anatomii, zdrowia publicznego. Wykłądowcy też wielce państwo ;) Zaliczenia też już są...
-
U mnie na stancji wszystko jest moje-twoje ;) Tak to może być, choć Łomża to strasznie ciemne miasto. A wieczorami wracać to już całkiem strach. Tęsknię za rodzinką, ale aktualnie jestem w domu. Nauki mam od cholery i ciut ciut- wszystko pamięciówa, nie wiem jak to zaliczę. W aparacie mam kilka fotek Foxiego, to może później coś wstawię.
-
Świetnie, że macie dostęp do takich gadżetów prozdrowotnych :) Ta fotka mnie powaliła [url]https://lh5.googleusercontent.com/-A6kHPQJnOvk/Tn3x3RfecUI/AAAAAAAAGAY/QG8j9vd3LxY/s640/IMG_7333.jpg[/url] jak również te z wystającym łepkiem nad wodą.
-
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-42aWDPBmPmA/Tn3up3mbc4I/AAAAAAAAF_o/iILEzcvc3LA/s640/IMG_7278.jpg[/url] jakie słodkie uszka :) A ostatnie foto dobre jest na jakąś widokówkę z napisem tęsknie :)
-
[quote name='A&L'](Odpukać) Bardzo dobrze! Zachowuje się normalnie, jest wesoła, chętnie się bawi i w ogóle super. Zmiana jest jeszcze widoczna, ale duuuużo mniejsza, niż na początku :) Niestety trochę przytyła, ale będziemy z tym walczyć ;)[/QUOTE] Świetne wieści, oby tak dalej!
-
Spełnienia marzeń!!!!!!!!!!!
-
pokój przytulny,ale nie ma to jak u siebie w domu ;) nie mam pojęcia jak jest na stancji np. ze sprzątaniem stref ogólnie używanych,jakiś grafik czy coś? albo z płynem do zmywania naczyń, papierem toaletowym- to ma być wspólnie kupowane czy każdy sobie? Z lokatorkami jako tako nie pogadałam, bo byłam z rodzinką, a teraz one sobie poszły. Ja nie jestem zbyt taką otwartą osobą i nie mam łatwości w nawiązywaniu kontaktow, więc pewnie wydam się im 'dzika' jak to zawsze bywa. ale może jakoś to będzie...
-
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-EXqNtxe36aw/Tn3nFSfKS7I/AAAAAAAAF9Q/FX0tbpAE-T0/s640/IMG_7047.jpg[/url] jak morska syrenka :)
-
[quote name='HexaWHWT']Haha! ale słodki :D[/QUOTE] Ależ stare zdjęcia jak świat! [quote name='Cienka']Kasia tworzę dla Ciebie kalendarz mam gości więc może mi to zejść dziś do wieczora ale wyśle to sobie zobaczysz jak dostaniesz się do netu. I to, że możesz mieć np. czwartki wolne to normalne oni tworzą plan pod wykładowców a student ma się dopasować[/QUOTE] Dobrze, rób tak, aby Tobie było dobrze i pasowało :) Ja już jestem w Łomży, net podłączony, zabieram się za ogarnięcie pokoju i rozpakowanie się. Ale już odliczam dni do soboty :) Myślałam, że w piątki wieczorem będę przyjeżdżała, ale mądrzy ludzie wymyślili WF od godz. 18 do 19.30....
-
niestety więcej minusów i same problemy :( Właśnie się tego obawiam, że on wymiotuje na tle nerwowym... Chodzi taki smutny jakby czuł co się święci. Mi też strasznie smutno z tego powodu i boję się, że on się rozchoruje przez to wszystko... A mamuśka będzie lekceważyła objawy i nie pójdzie do weta...
-
Ale fajne zawieszki :) I te tekturki do wyeksponowania świetne!
-
[quote name='Pieseczkowo']Mam nadzieję,że chemia mnie nie zje :P W końcu sama sobie takie piekło wybrałam hahaha.[/QUOTE] Ja się boję anatomii, biochemii i biofizyki :0 [quote name='Izabela124.']Ja na szczęście problemu z Bobikiem nie mam, bo dziewczyny z którymi mieszkam to moje psiapsióły i Bobika traktują jak swego psa :) Myślę, że najpierw jedź bez Foxiego, zapoznaj się ze współlokatorkami, dowiedz się czy lubią psy itp. a potem przyjedź z Foxim :)[/QUOTE] no to Ci dobrze :) [quote name='Cienka']Dobry pomysł może się okazać, że to będą psary i Foksika pokochają jak własnego psa.[/QUOTE] Dzisiaj jadę na tydzień bez Foxiego, następne tygodnie też niestety będą raczej bez psa, bo jak już pisałam, że 2 dni w tygodniu Foxi będzie siedział od rana do wieczora bez spaceru... Wyślę moją starszą siostrę do domu na kontrolę czy Foxi jest smutny. Dzisiaj rano znowu wymiotował i jutro mamuśka idzie z nim do weterynarza... Tak to jest wesoły, gotowy do zabawy, ale czemu on wymiotuje raz dziennie? A mi się tylko beczeć chce, że go zostawiam :(
-
właśnie o tym myślałam żeby tak zrobić i z samego myślenia mam więcej minusów... idę pisać w takim razie.
-
Jeszcze raz to wszystko przejrzałam i stwierdziłam, że to wszystko jest bez sensu... W tym tygodniu spoko, będę miała na niego czas, a w następnym i kolejnych np. w środę i piątek Foxi cały dzień siedziałby od 8 do 19 i 13-20 sam, bez spaceru i w ogóle. Ja obcych ludzi nie będę prosiła żeby z nim wyszli, bo im nie ufam puszczą go luzem i poleci... A nawet jeśli by wytrzymał to szkoda mi go... Lepiej nich się odzwyczai ode mnie. Tak mi ta sprawa leży na sercu... Z jednej strony Wy mówicie żeby brać, z drugiej mamuśka żebym go zostawiła i naprawdę zgłupiałam. Na razie widzę same minusy dla Foxiego zabrania go. Wiem, że nie ja pierwsza i nie ostatnia jestem w takiej sytuacji. [B]deer[/B] on by siedział w pokoju, ale myślę, że te dziewczyny by się zgodziły żeby mój pokój był otwarty i Foxi miał dostęp do korytarza i kuchni.
-
Ale super jej w tych kolorach! I w ogóle odcienie są świetnie dobrane w pokoju!
-
Rozpisałam ten plan i wychodzi na to, że np. w przyszłym tygodniu mam godziny takie 8.45-14.15 (poniedziałek), 10.30-15.15(wtorek), 16.15-18.30 (środa), 8-19.30 i od 12 do 14.45 przerwa i zdążyłabym skoczyć z Foxim na spacer (czwartek) i 13.05-19.30(piątek i tu już jest problem ze spacerem. W większości tak mam, a czasami nawet dłużej i bez przerw, więc nie wiem czy jest sens go brać ze sobą, żeby siedział ciągle sam lub z jakimiś obcymi dziewczynami,które nie wiem co z nim będą robiły, bo przecież nie tylko o spacery chodzi...A z drugiej strony on mnie dzisiaj na krok nie odstępuje jak mnie nie widział raptem 2dni i noc, a i rano wymiotował i się zastanawiam czy to nie na tle nerwowym przypadkiem, bo 2 dni po zjedzeniu ziemniaków by wymiotował? A może ja przesadzam? Proszę pomóżcie coś, piszcie szczerze, bo może naprawdę ja jestem nadopiekuńcza i traktuję Foxiego jak człowieka...
-
[url]https://lh6.googleusercontent.com/-lfEmp_y3VG0/ToX3sI54HLI/AAAAAAAAGTM/U60jpxStrw0/s640/IMG_8139.jpg[/url] żywa maskotka
-
Halo, halo, jakaś tu pustka :( Zdjęć dalej nie ma, Foxi był na działce, ale zapomniałam aparatu. Po powrocie w środę Foxi dorwał sie do garnka z kartoflami i zupą ogórkową, którego mamuśka zapomniała wyjąć z torebki, i się najadł. W nocy nic się nie działo, w czwartek w dzień i noc też nie, a dzisiaj rano zaczął wymiotować chyba tymi niestrawionymi resztkami. W niedzielę jadę do Łomży, ale internet podobno jest w pokoju, więc jak podłączę to będę się odzywać :) A jak połapię się z planem i tymi rubryczkami to zobaczę czy będzie w miarę dobrze z czasem na psa.
-
Ja popieram r=r i w żaden sposób nie chce być teraz chamska i nie specjalnie wyciągnęłam jako druga ten temat. Tak jak napisała p. Asia- przy hodowli psów rasowych takich chorób można uniknąć, można też uniknąć cierpienia psa i właściciela. I wiedz, że jestem z Wami duchowo, szkoda mi Was, bo choroba psa, nawet mała jest straszna dla właściciela. Mam tylko nadzieję, że to wszystko co się stało Ci jakoś uświadomi ważność doboru hodowli, psów, rodowodów itp. Ja po zakupie Foxiego jak sobie uświadomiłam te wszystkie choroby dziedziczne to przebeczałam niejedną noc. Do tego jeszcze dochodzą coraz częstsze zachorowania westów z pseudo na różne właśnie dziedziczne choroby.