Nie odpowiadało mu moze ale jednak nie zareagował brutalnie na obecność Szkapy, więc może być dobrze. Kotki może mu nie aż tak przeszkadzają. Co do brudu, to miałam na tymczasie jamniczkę, która była tak brudna niesamowicie, ze dopiero po drugiej kąpieli udało się doprowadzić ją jako tako do porządku. Brud na uszkach to miała dosłownie wżarty w nie. A tu jak Laki w deszczu i jeszcze leżał bidek na ulicy to też napewno ciężko go będzie domyć jak już gipsiku nie będzie.
Buziaczki dla Was :loveu: