Witam Witam:multi:
No Józku do domu czas...Ja tu miałam nadzieje, że jak wróce to Twój wateczek będzie juz przeniesiony do "już w nowym domu"... Teraz chora ale jak wyzdrowieje to wpadnę w odwiedzinki do Ciebie futrzaku;)
Nadrobiłam już wszystko w Józkowym wątku po tak długiej nieobecności. Przepraszam(brak dostepu do neta). JAK JA TĘSKNIE ZA SCHRONISKIEM.(chora jestem i poza brakiem dostępu do internetu ominęła mnie tez ciapkowa wizyta..wcześniej weekend też zajęty...) I tak nie wiedziałam co dzieje się z ciapkami przez ostanie 2,5 tygodnia...myślałam ze oszaleje...Ale już nadrabiam;) Widzę że tu się wszystko rusza.Józka poogłaszano i Lalę...Może wkońcu domki się znajdą;)
3 tygodnie mnie nie było i tu tyle stron do czytania. niestety dziś chcę odwiedzić wszystkie wąteczki więc wszystkiego nie jestem w stanie przeczytać ale mniej więcej przejrzałam co i jak. Jak dobrze że Żabka już na miejscu i zdjęcia takie piękne:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dziękujemy Dusje.
Nie moja gwara, ale zrozumiałam co nie co...(do schronu nie dotarłam, okropnie się czułam rano...) Schron decyduje...Ale po wszystkich perypetiach Jozka jakoś nie mam zaufania do ludzi...Miejmy nadzieje ze się myle
Miałam taką koleżankę, kociara jak nic.Psa nie chcieli to sobie kotki sprawiali...Gdyby dalej tu mieszkała to bym ją jej poleciła, ale psikus dziewczyna wyjechała.
Nie byłam przy żadnej adopcji...Dlatego nic więcej nie mówię(w biurze było za dużo osób więc ja sobie z piesiami na spacerki chodziłam;)) Gdybym cosik więcej wiedziała to na pewno bym powiedziała...Jeden był taki mniejszy na pewno...