no a u mnie "mały problem"
Mały problem ma około 6 miesięcy, waży 15 kg i siedział biedny potrącony na przystanku pod ławką :(
Co mieliśmy zrobić, wzieliśmy, poszliśmy od razu do Pani doktor a w domu zrobiła się aferka.
Ehh... :(
Tzn nie zrozumcie źle, u mnie w domu kochają zwierzęta. Ale usłyszaląm jak to wszystkim pomóc nie mogę (jakbym go tam $%^%&$ zostawić mogła :angryy: ) i co teraz, w domu jest sunia, kot, "ty masz teraz ważne sprawy na głowie" itd itp
Więc dziś rozwieszam ogłoszenia - bo może faktycznie komuś nawiał na Sylwestra. Po zapachu to błąkał się już parę dni, ale poza tym to zadbany i wcale nie przerażony (już....., bo wtedy....) chłopak. No i potrącenie nie groźne się okazało - bardziej się chyba wystraszył niż dostał.
Lekarz podejrzewa jednak że został wyrzucony (za duży urósł pewnie - tak pod kolanko ma i pewnie trochę jescze urośnie)
Magda - mam prośbę jakbyś mogła popytać po Bolesłąwcu kto by chciał takiego słodziaka - niestety u mnie nie może zostać długo - grozi to kataklizmem rodzinnym. Już wczoraj mój TZ mało się nie pakował (i mnie przy okazji :crazyeye: ).
Więc baaardzo baaardzo proszę - ja też obdzwaniam wszystkich.
Mój nr tel 604 88 65 92
Był bez obróżki -Damian kupił mu dopiero cały zestawik.