ja o Zgredku pamiętam tylko wczoraj ze zjazdu wróciłam skonana, co do jazdy do wrocławia lub kielc to mam kawał drogi przesiadki odpadaj a bo nie znam wawy pozostaje autobus intercity ale on jedzie 11 godzin to dla psa pewnie będzie mordęga, po drugie moja czika to zazdrosnica jak nic więc togo napewno stresu by miał troche zwłaszcza że nowe miejsce ludzie suczka i ta podróż, cieszę się że psiaka jednak nie kroili i teraz to już może być tylko lepiej jak wspomniałam wcześniej mimo tych przeszkód jeżeli Togo nie dogada się z Andzi piesami u mnie dom stoi otworem bo jak tu się nie zakochać w takim cudownym psiaku