-
Posts
2998 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Apbt_sól
-
kurcze postów nie widac:( juz widze :) wiesz , jak masz psa zmyślnego to przez kaganiec ugryzie a o tym się przekonałam sama , tyle ze moj pieś nie ugryzł nikogo ale przez kaganiec biega ze sznureczkiem , bo nauczył się jak go tam włożyć. jo-ann owszem ;] a być może okaze się ze Twoj Onek wcale nie potrzebuje kolców a wina nie koniecznie lezy po jego stronie , tylko ze takie stwierdzenie moze wydac osoba znająca się na rzeczy i obserwująca Ciebie i psa.
-
[quote name='dOgLoV']Szczerze to nie mam pojęcia czy używam kolczatki poprawnie czy nie :roll: .[/QUOTE] [quote name='dOgLoV']ale jak widzi labradora biszkoptowego albo boksera to nie ma zmiłuj , taka agresja w niego wstępuje że nawet na kolczatce mam problem go utrzymać ..[/QUOTE] no własnie..
-
Wieści o Edku - ma się dobrze , i państwo sa zadowlonni - trafił w sumie do raju :) Okazało się iż Eduś jest kradziony , został skradziony z dzielnicy w której był na DT a włąsciel mieszkał 4 bloki dalej. Szukał Edka ale nie znalazł , a jak na złość nie widział go na dzielnicy. Jakoś przypadkiem Marlena się z właścielem zgadała.. przez znajomych.. Dowiedział się ze Edek ma dom i to dobry ,zastanawiał się czy go nie zabrać ale doszedł do wniosku ze nie chce mu robić z głowy burdelu . I dobrze , dobrze też że jego historia się wyjaśniła. Na imie miał Hektor.
-
sadze ze jesli nie ogranie sie posłuszenstwa z odpowiednią metoda pod okiem specjalisty, i tu dodam specjalisty w rasie rowniez i nie jakiegoś tam domorosłego szkoleniowca ale człowieka mającego na to papier odpwoeidni i dorobek to mozna sobie palcem w bucie pomachac. tym bardziej jeśli pies jest ma twardy charakter i jest mocny psychicznie tym wieksze wyzwanie. i tu pytanie... czy jest w nas taka determinacja czy to zrobić czy czekac na nieszczescie, bo o to to najłatwiej na kazdym spcerze. A nie mozna wymagac od swiata zeby się cale osiedle miato , region zamkneło w domach bo idzie"pimpek " z mordem w oczach a za nim powiewa własciel. W kazdym rasie.. dopbieranie psa to wazny element , bo własnie jego gabaryty jak i Specyfikacja rasy to piorytety a spodziewać sie mozna wszystkiego po psie gdy nam dorasta. Sama chcorowałam na CC .. ...wybrałam hodowle, psa w miocie... Tyle ze gdy juz"otrzźwiałam" zdałam sobie sprawe ze jeśli trafi mi się pies z "jajami" bedzie problem bo gdy właśnie powlecze mnie 50 kg(a to wiecej niz ja waze) to tragedia gotowa. I cały urok peknie jak banka mydlana. dodatkowo to miałbyć moj pierwszy pies az tak duzy a doświadczenia zero.... Fakt miłością moja TTb - i takiego też sobie sprawiłam i trafił mi sie własnie niezależny , uparty nie łamliwy osobnik i mimo z enie wazy 50 kilo to czuje go na smyczy i bywa krytycznie. Tyle ze tutaj to cos zdziałam(a ja sie w klikanie nie bawie itp) i jestem w stanie stojąc na ziemi doprowadzić go do pionu. A takiego CC z tym charakterem ,tonawet nie chche myslec jakbym na smyczy prowadziła. Owszem popełniłam błedy w wychowaniu , i o tyle pogorszył sparawe jego charakter , nieświadomie umocniłam to co generalnie w nim siedzialo od zawsze. Ale nie narzekam , bojednak jest moim ideałem TTB tyle ze ucze sie tego psa wciaż od nowa. codziennie posłuszenstwo powtarzamy , umaniam .. wiadomo. I sa efekty po piewszy raz od kilku lat moj pies biega luzem i nie namierza szczekajacych psów kilometr dalej. I to tez nie tak ze na smyczy chodził itp- miałam swoje sposoby (potrzeba matka wynalazku) by psa wybiegac i miał siedobrze był zmęczony i zadowolony. Kolce owszem sa nam pomocne bo szarpniecie smyczą na zwykłej obrozy zaden bodziec dla niego. Szczescie nam się trafiło w pstaci szkoleniowca , który generalnie specjalizuje sie w TTb , jest czeskim pozorantem II stopnia, Sam posiada AST z którymz dał okolo 20 poskich , czeskich i niemieckich egzaninów. wiec ni spadł z drzewa. Zajmuje sie szkoleniem psów dla policji wojska i obrony cywilnej itp. i to dzieki niemu wiem wiecej o swoim psie ,dobierał metody , rozmawiał z emna obserwował , pokazywał. Na dzien dzsiejszy na spacerach mam lużna smycz heheh(to dla mnie brzmi dumnie) ;) A nawet jak sie S zapieni to szybko pokazuje mu jego "miejsce"... troche mi sie zjechalo z temtu - wybacznie. w kazdym razie dobrze uzywana kolczatka nie jest złem.. ale DOBRZE! uzywana...
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Apbt_sól replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
tez tak mam ;] nawijam do psów jak mnie nie ma , bo podsłuchuja jak przez fona rozmawiam , to daje słuchawke mamuska im . Albo jak TZ dzwoni i daje w domu psom a te czuby słuchaja po pokoju sie rozgladaja wyglada to tak jakby chciały powiedziec"cuda- pana słysze a nie widze !, Zbawiciel!!":diabloti::evil_lol: -
tyle ze ludzie odrazu leca na zaciski i kolce , luzem wiszace na szyji nie mające nic wpolnego z powołaniem.. a pożniej się dziwia ze dobrze zastosowana kolczatka nie działa jak powinnai mówia..."phi.. moj pies twardy " a jak wiemy goowno prawda bo przez lata psy się przyzywczajają to tych ala kolczów, zaciachanych codziennie nawet wachajac siki ... tak samo jak uzywanie kolców na miekich psach , które po korekcie sie wygaszaja- wyłamują i kaput pracy nie ma.... a czasami wystarczy zwykła obroża i oczywiście cała reszta. ten patent z zamiennikami to w sumie fajna rzecz , gorzej jeśli pies się nie zamienia na nic , ani na żarło , ani na zabawki i godzinami siedzi leży nawet śpi z tą swoją zdobyczą...:roll: bo i takie popaprańce sa - którym w trakcie tego można robić operacje a trzymac w ryju będzie , bo tak....:evil_lol::roll:
-
ze szkolenia ;] [URL=http://img99.imageshack.us/i/dsc09041s.jpg/][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/4087/dsc09041s.jpg[/IMG][/URL]
-
Wałbrzyska policja dysponuje zdjęciami zeznaniami - prosze bardzo - kraków tak samo.
-
najpierw Urzad miasta .. bez tego nic nie wskora nikt - schronisko jest sciśle powiazane z UM - to jak puzle..
-
A my jutro jedziemy na szkolonko do sulistrowic - na dni TTB :) Bedziemy sie z S szkolić na obronie ;] nauczymy sie wielu ciekawych rzeczy - ja napewno przyda mi sie do dalszej pracy z psem .
-
szelki czy obroza... hm.. dla mnie bez sensu .. ;] Bo zakładam odpowiednie do syatci, wiec nie moge jednoznacznie odpowiedzieć - powinna być trzecia mozliwosc wyboru ;]
-
Zbrosławice [URL=http://img76.imageshack.us/i/dsc0091l.jpg/][IMG]http://img76.imageshack.us/img76/3263/dsc0091l.jpg[/IMG][/URL]
-
a wogle to uciekłaś mi od stolika !! ja zamulona bylam , odwracam się a Tu łup.. nie było Cie!!! wrrrrrrrrrrr ee ja wogle bez veny byłam , jakies tam pstryki mam ... ;/ [URL=http://img527.imageshack.us/i/zbro.jpg/][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/2582/zbro.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/3747/dsc0006xu.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/6861/dsc0007j.jpg[/IMG] [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/6066/dsc0016m.jpg[/IMG] [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/2879/dsc0017d.jpg[/IMG]
-
moj pies nie kapnał sie ze nie ma jajek , nie chodził w kołbnierzu-ubranku. Zaczał lizac tylko w 4 noc bo juz był zajojony i zaczerwieniły się szwy.
-
a ja znalazłam taki folimik - 16 misieczny bokser [url=http://www.youtube.com/watch?v=svkq1jAHqLo]YouTube - LORD 16 months[/url]
-
moj biega na długim lancuchu , a co , cwiczymy CHP odrazu, do tego jest przmocowana lina z kutra - do wyciagania sieci- jest cienka ale bardzo mocna ;] linka sie placze a łancuch zawsze płasko lezy na ziemi. Karabinki zakrecane , innych bałabym się.
-
a ja owszem chodze na kolcach bo bodzce typu fe , klik moge sobie wsadzic nos.. nie działają ,niejeden probował... ale polaczenie łancucszka , kolaczatki i obrozy czasem działa cuda , plus "tłumaczenie" ... niestety mam w posiadaniu psa który się nie wycofuje , nie gasi a to jest masakra... lubi gryzc i wie jak to robić- co gorsza. Ale mimo wszystko nie trace nadzieji , ja sie nauczyłam z tym zyć, wiem kiedy jak sie zachowac by nie było szkody dla nikogo, tyle ze t0o nie łatwe, ale dla chcacego nic trudnego. mimo wszytko jaki on jest zły , to jest cholernie kochany czym mnie zniewala ale sztuczki juz na mnie nie dziają hehhe dlatego wiec twardą reką traktuje jego wybryki(ze tak powiem) jak na apbt niestety(i tu jestem załamana ,bo jest przerosniety , choc kundel w typie) co sprawia ze siły wiecej. mimo wsztko nie pozwalam mu na akcje- tzn, on je robi tyle ze sie nie finalizują ;] Jas przy nim to plastelina , całe szczescie Moje metody czasem wygladaja dziwnie , ale fekt taki z enie zabił zadnego psa bo mu na to nie pozwalam i uniemozliwiam , zycie z nim to mordęga , ale rownolegle boskie, bo chcolernie szybko łapie tyle ze nie to co trzeba ;/ Agresji w nim nie wyplenie - ale pragne na nia zapanowac by ułatwić nam zycie.
-
Ale masz napisane jak byk przez 3 ostanie strony, przeczytaj dokladnie .. rece, nogi ,cycki opadają :evil_lol:
-
no własnie , zamist zrobić mu doslownie minutowke PT przy obcym psie... wtedy zaczeło by miec to sens , co jakiś czas np. co 10 , minuta 2-3 PT - wtedy załapie ze Ty jestes lepsza niż zabawa z psem..a nie zostawiasz go z spem samopas ,jednoczesnie oczekujac posłuszenstwa w towarzystkie innych psiaków. a widzac obcego psa , zajac go ćwiaczeniami a nie konfrontowac .
-
Zabawa z praca , to najlepsze połaczenie. J asama zepsułam swojego psa , przec nadopiekunczosc która była powodem jego trudnego zyciowego strartu w czasach szczenięcych. Pies dorastał a ja wciaż traktowałam go jak szczeniaka pozwalajac by właził mi na głowe. I nie był to moj pierwszy pies, tylko pozwoliłam by sytacja wymkneła mi sie spod kontroli. I tak oto , nagle zauwazyłam ze cholernie nie posłusznego psa, który robi wszystko tylko nie ze mną. Sama sobie zawiniłam i psa skrzywdziłam , nie obrarczałam za to nikogo tylko siebie- taka prawda. był rozszalały , jak dorwał patyka nie oddawał nie puszczał , tragedia , uciekał , nie potrafiłam nad nim zapanowac- diabeł. Wiec zaczełam , od siebie , by się kontrolowac i nie popusczac psa mu. pozniej czas na psa , mineło troche czasu ale dziś , komenda zostaw jest opanowana- co prawda zdarza się ze ogłuchnie , wtedy lotem koszącym poprawiam smycza(rzucam w niego) i nagle w cudowne ozdrowienie , pies zostawia. Całkiem przypadkiem nauczył się aportowac, co oczywiscie bardzo mnie cieszy ;] bo nie musze łazic za pilka czy patykiem - taka jestem leniwa ;] bawiac sie znim nauczyłam go sztuczek by przyklepać posłuszenstwo i skupienie. takie tam skakania przez noge itp. - niby nic ale zabawa fajna. Kiedy nie oddawał , konczył sie spacer-kara.. a gdy puszczał ale dostawał szału , odchodziałam na kilka kroków od przedmiotu pozadania i mowilam "dość" - kiedy sie uspokajał nagradzałam tą zabawką. nie powiem ze było łatwo bo juz kilka razy chcialam go zabić :lol: tak mnie gotowało- ale sama sobie to zrobiłam wiec nie bede na psie -psów wieszać ;) do łaczyłam talerzyki -co jaś załapał od razu , w pysk i aportował. Na spacerach bawiac się piłłką w pewnym monencie przerywam luzną zabawe i idziemy na kontakcie ,walniemy jakiś kwadrat, zostać , domnie waruj , za poprawnie wykonanie - wiadomo nagroda która jest dalsza zabawą piłka.. i tak o , to , to to tamto zawsze coś się w głowie urodzi. Jasiek ma problemy ze skupianiem się i to duzo , generalnie jest to pies o którymmozna powiedzieć ze ma zespoł downa co zresztą widac na pysku, byc moze stalo się tak przez jego wypadki w momencie porodu i wczesnego dziecinstwa. Lecz nie zwalnia go z tego by myślał, choć robi to specyficznie-ze wszystkim mozna zyć :) poszliśmy nawet na IPO-a co. Nie powiem , nie spodzieałam się ze pies bedzie mega gryzakiem, bo oklamywac się nie lubie . A tu zaskoczenie , nie dość ze gryzł , to bat nie wywoałał zadnej negatywnej reakcji- co dobrze o Janowym świadczy. Jano uczestniczył w nocnej obronie na sciezce"przygod" , i tu takze mnie zaskoczył pozytywnie , nie uciekl obszczekał :) No dobra rozgadałam się . Bawić i prtacować mozna wszedzie z psem, pomysłów jest wiele. ps. luzne bieganie bez celu nie wybiega i nie zmeczy psa , nie na tym rzecz polega , moje mogą tak cały dzien bez odpoczynku nie mecza się i wogle nie sa wybiegane . Zaś latanie z talerzem daje w kosc i trwa o wiele krocej , mam kontakt z psem , on się wyjezdza i ma tam mnie , nie ciagne się z tyłu jak mgła. Takie luzne bieganko dobre jest na rozluznienie miesni po wysiłku . Mala , bo wciaz wam brak kontaktu , nad tym powinas pracowac. Ja tez mam takiego ancymona sora , jak pisałam predzej , tylko ze ja sie nie patyczkuje z nim , jak do psa wyskakuje po dwokroc tego załuje , a ze robił to latami bo ja ciemna byłam tak wiec teraz długa droga ale sa postepy ;] jak nie ma psów sor jest we mnie wpatrzony jak obrazek , ba, sika na komende:lol: ale co z tego jak sie pies pojawia dostaje szału. ja wiem co za psa sobie brałam i nie mam pretensji do niego, pracuje nad tym by jego reakcje nie były tak "amokowe" by się wyciszył kiedy widzi obcego psa..
-
i nie odsyłałabym psa kiedy przychodzi i probuje łapac z czlkowiekiem kontakt.
-
Kto zwas by kupił np. Mercedesa na podzespołach (starego )fiata 125p? kto z was by dał za takie auto 250.000? albo składaka za 150 .000 nazywanego BMW? ja wiem ze to rzeczy martwe , ale chodzi o to samo. dlaczego kupujemy rzeczy dobre i sprawdzone by miec gwaracje ze płacimy za to co jest prawdziwe?? dlatego własnie są rodowody - to te certyfikaty jakosci. a pseudo do fabryki podrabiające orginały , które czesto maja sie daleko od wzorca pierwowzoru. pozniej widze yorki które maja w kłebie po 40 cm i tylko na ogonie długa siersc a ludzie płacili za nie po 700 zł bagatela... pies bez rodowodu to pies w typie ale rasowym nie bedzie.