Jump to content
Dogomania

Apbt_sól

Members
  • Posts

    2998
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Apbt_sól

  1. plecy!!!! :evil_lol:
  2. Sa do wyboru albo skora albo skaj ... w maszrach. fajna rzecz i wytzyłała.
  3. twmu pani moze odbilo, bo zadna madra mu nie dała :razz:
  4. prawda taka ze resztka ze stolu byle jaka upasiesz .. ale co z tego jak won..
  5. A babuchy sa najukochansze.. szkoda ze nie docenili tego...
  6. to nie uchodzi... :razz: [IMG]http://i257.photobucket.com/albums/hh221/soranossa/DSC_0602.jpg[/IMG]
  7. a dla mnie te prety sa wymowne.. nadaja dramatyzmu . bez pretów byloby jałowo ...
  8. SAINT a co to za psy , jakies ze schrony?? to TTb , maja watki? jakies wiadomosci?
  9. o cholender!! mam nadzieje ze szybko sie znajda , ogloszenia do gazety? portali? ale potrzebna fota!
  10. podlacze sie pod temat .. mamy zoltaczke.. od dzis rana , ..ale do rzeczy.. dwa dni temu pies zaczal wymiotowac.. ot jak po ptykach.. jednak wymioty trwały do wieczora.. udalam sie dnia nastenego do weta.. dostał biseptol w zastrzyku i inne antybiotyki. Zalecil badanie krwi na dzien nastepny. Dzis krew zbadana.. wyniki szokujace.. mocz brunatny aspat 408 ALAT 1070 diastaza 3854 bilirubina 11,84 Diagnoza zatrucie silnymi zwiazkami toksycznymi. zostal plukany , dozylnie podane witminy z gruby B , i wiele innych lekow watrobowych do miesniowo i podskórnie. Co to moze być?? jaka toksyna? gdzie szukac przyczyny? Pies chodzi , je i pije
  11. mam chorego psa... Aspat ma 480 norma 37 ALAT 1070 .. gdzie norma jest 50 Diastaza - 3854 norma 1800 jest ostre zatrucie toksyczne... pies jest żółty, skora blony slozowe... wyplukany , dozylnie podane leki, chodzi o wlasnych silach , ba! nawet atakuje odkurzacz i bawi sie z suką.. je pije.. nie ma wodobrzusza ani obrzekow lap. Wetka sie zdziwila ze on wciaz zyje..
  12. tfu tfu jak cos dajcie znac ja mieszkam w wałbrzychu. Zapewne wszystko wporzadku , czasem sa takie przestoje informacyjne.
  13. Bo nie sa medialne , nie sa krwawe i nie sa mode? ttb - nosza soba cien historii.. tej ciemnej odlegle.. bo wmamym ciele wielkie psy i zagrozenie... ach mialam pisał"elborat" ale mnie trafio...:angryy: nie pisza o fiacie UNO a pisza Maseratti i chyba na tym to polega bo ma wiecej "koni"...... edit przeskoczyły posty mialo byc pod puzzle..
  14. niby ast niby pogryzł dziecko kilku ieisczne , oakzalo sie ze dziecko mialo rany do opatrzenia a ten niby bullowaty byl niby.. aspekty sa nie znane.. i pewnie nie poznamy ich nigdy watpie by matka czy ktos z rodziny podał pełną wesje. chyba ze jeszcze inny wypadek miał miejsce... mnie juz rece opadają.... jak wypadek z Sadammem , do upienia... czy agresyny.. okazal sie nie prpblemowympsem.. zero!! prpblemow, no dobra... pierdzial smierdzaca ;) zyje teraz z 2 czy 3 dzieci... a mial byc agsywny do dziecka... okazalo sie ze wymieniali go naowy model oN ....;/
  15. Moja mam jak Jaska wyprowadzła, razu pewnego złapała... przybiegła do domu z i mowi TO PIECZE!! NIE CHWYTAJ NIGDY W DŁONIE :evil_lol: polalona dłon.. bo jaiso szczura zobaczył.. wiec łumacze kobiecie,,, Mamo, od tego jest ten GUZIK :diabloti: na co Mama .. no juz wiem ;] am nie lapalam nigdy refleks mam wspaniały dzieki moim pieskom :loveu:
  16. ale on juz duzy!!:crazyeye:
  17. uzywanie smyczy - codzienhie , na latanie , spacery przez psy TTB
  18. o tak wet dlaLee to guru , ma darmowe zarcie a czesem kot lezy tak nisko ze mozna popatrzec na tego "psa" co szczekac nie umie..:cool3: Zazwyczaj zawsze czekam na dworze.. ludzie sie nas "boja" a ja straszyc nie mam zamiaru jak i psow denerwowac lub tez prowokowac do roznych sytacji. A odnosnie boksera , mala poczekalnia 5 na 5 , zima... nie bede stala na dworze z poszyta suką... wszystko byloby ladnie gdyby właśnie wlasciele skrocili smycz i czasem pomysleli o nastepstwach . Problem jest z Limki wyjsciem od weta.. nie chce.. chyba by tam zamieszkała chetnie :lol: Sor opuszcza gabinet jak najszybciej sie da... bo przeciez pieseczki stoja i "czekaja" na niego , dlatego zawsze wychodzi na 2 łapach , trzymam na obroze gnooja by nic sie nie stalo i boczkiem boczkiem uciekamy z oczu :evil_lol: Jasiowy zaś , zamienia sie w posag :-o mozna z ni robic wszystko , szwy po kastracji mial zdejmowane na stojaco,, jak wet podniosl łape tak został. a ogonek nie ustannie majta prawa-lewa. I tez nie nazarty, tylko sepi chrupki ,probki itp... buziakowanie oczywiscie jest inaczej nie byłby to Jasiowy i Limona. Soran nie jest wylewny... nigdy nie był nic nie wezmie od weta , od zadnego obcego czlowieka, nie wiem skad to ma, ja go nie uczylam , potrzeby nie było.
  19. na poczekalni u weta... bokser pies.. z panstwem i my , z suka w szwach.. kawalek ucha usuniety... byly guzy.. , na lapie wlokniak.. suka lat 9.. ucho w opatrunku wypatroszona łapa.. siedzimy spokoj.. piesek mialy... do Lee... ok przeciez to norma mnie to nie wzrusza.. Lima wstala, piesek popuszczony nos pod ogon... wzielam pieka pod pyszczek i mowie " nie wolno , suczka nie jest w humorze":cool3: pani z panem hi hi hi po czym pochwili piesek lapa na Lime.... łape zdjeclam do Le emowie uspokoj się... pogadalam do pieska...:razz: panstwo hi hi ... i weszli do gabinetu... przesiedlismy sie od dzrwi by ktos wchodzac z psem nie nadzial sie na nas... proste.. czekamy... zbiza sie moment wyjcia panstwa z boskiem.. i olsnilo mnie jaks czutka :cool3: mowie do TZ -ta... wez lile krocej mowi po co.. ja na to - weż ją, prosze.. wzial.. minela chwila.. wyjezdza z gabinetu boksio i wpada nam centralnie bokiem w Lee, walac cialem w łape poszytą a łbem w ucho.. :mad: Lee na to z zebami za fafle go zlapala, TZ - krzykan pusc.. puscila.. ja pmowie dfo kobiety by krocej psa trzymala bo mamy poszyta suke jak zdazyla zauwazyc.a ona nam na to: jak go szarpnie nic mu nie bedzie , jemu sie podobaja takie zabawy.. na wetka widzac to: - ale nie koniecznie suka po operacji ma ochote na na nie...? zjobkalam bake nos kurde... a ona z ironicznym usmiechem mowi z etakie psy to w kagancu.. wiec jej mowie a takich wlascieli jak ona to na szkolenia..:evil_lol: ludzie mozgu nie maja sa tak beztroscy ze az zal , jakby ucho puscilo to chyba bym jej trąbła w pape...:angryy::evil_lol:
  20. kto chetny na treningi Agility?? powstaje Tor w wałbrzychu :cool3:
  21. Tu nie chcodzi o to by ktos zapial te 5 biegajacych psow.. lecz chyba oto, by kazdy uwazał i mial pod kontrola swojego psa , chyba ze sie myle?:roll:
  22. połowką robione? cojocie? słuchajcie , o PS chodzi ... rzecz straszna i banalna zarazem...:cool3: jak nakladac warstwy by po nalozeniu bylo widac prace na kopi tła... jaks masakra:evil_lol: rzecz polega by na kopi wypelnić tło a na drugiej podkrecic balans by po zlozeniu wiadomo bylo czarne tlo i to co na drugiej robilam :roll:
  23. a jak inaczej nazwac umyślne wymuszanie kontaktu czy tez zwykle szczucie? co zdarza mi sie dosc czesto? i odwracanie się na slowa czy mmoze pani psa zawolać i chichotanie w kołnierz? prosze Was.... sama nie wchodze nikomu w droge i zniej zchodze wiec dlaczego ktos wlazi ciagle na moją z buciorami . mysle za siebie i za psy gdy biegają, by zaden kikutek z papą nie wylecial a jak wyleci z zebami by nie skonczylo sie to artykulem w GZ TTTB zaatakował... :roll: pewnie bo 6 lat gryzienia polapach jest normalne a jak sie pies odwinie to juz morderca... a wystarczy spojrzec na nas wlascieli, na uliach co sie dzieje... Chamstwo! uciecha z miotajacego sie duzego psa gdy maly kajtek probuje go gryzc... tak sie zachowuja odpowiedzialni dorosli ludzie? nie chyba.... a jednak to widok powszechny..
×
×
  • Create New...