Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. Dawałyśmy sobie radę z wspólną opieką nad Bochnarkiem, mimo że z przyczyn obiektywnych Bea100 także była odcieta od netu po parę tygodni. Ale był ustalony plan działania, zabezpieczenie finansowe, druga osoba decyzyjna, kontakt telefoniczny... i przede WOLA WSPÓŁPRACY. A tu tego nie ma... i to jest wielki problem Sokoła-Amisia :( A kwestii Amiśka - dziś u nas paskudnie, mokro i zimno. Amiś nie znosi takiej pogody. Wychylił nos za dzwi... i zrobił tył zwrot. Ja Mu chyba kurtkę przeciwdeszczową uszyję, bo nawet na sikanie nie chce wyjść...
  2. Jestem już po rozmowie telefonicznej z Luzią - zadzwoniła kilkanaście minut po tym jak zamieściłam poprzedni post. Ustalenia są nastepujące: - umowa zostanie podpisana i wysłana do mnie w ciągu nastepnych 3 dnich roboczych listem poleconym (decyduje data stępla pocztowego) - Luzia zobowiazała się do podania nowego numeru konta wszystkim osobom, które zadeklarowały w ostatnich dniach pomoc finansową Sokołowi (wpłaty jednorazowe, wpłata zaległych deklaracji, bazarek) - za pomocą katarzyny09, którą poprosi o wysłanie pw do forumowiczów - Luzia zobowiazała się do uaktualnienia wpłat i wydatków na konto Sokoła, korzystając z innych miejsc dostępu do internetu które podałam w rozmowie telefonicznej (kawiarenka internetowa, biblioteka, punkt sprzedaży usług telekomunikacyjnych, znajomi)
  3. Bazarek obiecała nam poprowadzić Dolly2 - na Pana Psa i bidy szczurze... Tak sobie przypomniałam, jak Bochnar pierwszy raz zauważył szczury w domu. Okrągłe na codzień oczy Pana Psa zrobiły jeszcze bardziej okrągłe... nie bardzo wiedział co ma z tym fantem zrobić ;)
  4. Niestety nie :( Po uwzględniu zakupu kolejnej dawki antybiotyku i czynszu hotelowego za miesiąc maj, Sokół jest na minusie - 262,43 zł. Czekam na powrót skarbnika - w rozliczeniu na forum nie są uwzględnione wydatki nawet za kwiecień, choć przesyłałam je kilka razy wraz ze skanami faktur jeszcze przed "awarią" kompa Luzi. Czekałam wczoraj na telefon cały dzień... i się nie doczekałam :/ Najpierw był umierający kotek. Potem brak możliwości sprawdzania skrzynki mailowej częściej niż raz dziennie (!). Następnie po kolei: problemy zdrowotne, problemy z kontem, awaria komputera. Obecnie - brak bezpłatnych minut w abonamencie. Jaka wymówka będzie następna? O umowę proszę od marca - wysyłałam treść mailem, przypominałam regularnie w mailach i na forum. Nadal nie mam umowy, ani słowa wyjaśnienia dlaczego Luzia nie była w stanie wysłać umowy przez ostatnie 3 m-ce. Tak samo z rozliczeniami wydatków, kwestiami zwrotów oraz decyzjami dotyczącymi diagnostyki u psa - nie dostałam żadnej odpowiedzi mimo wielu maili w tych kwestiach. Jedyny kontakt ze strony Luzii w kwestii Sokoła w ciągu ostatnich prawie dwóch miesięcy, po moich wielokrotnych mailach i wywoływaniach na forum, był kilku zdaniowy - zawierał nakaz wstrzymania się z badaniami Sokoła (mimo że informowałam o pogarszającym się zdrowiu psiaka) oraz pytanie po co pies był odrobaczany. Przykro mi, ale tak dalej tak być nie może. To starszy, chory pies. Nie może czekać na leki, decyzje w sprawie leczenia. Sokół ma na wątku i wokół siebie życzliwe osoby, które deklarują chęć pomocy. Ale nie mogą tego zrobić, kiedy opiekun psa i jednocześnie skarbnik, nie jest zainteresowany swoim podopiecznym. W kwestii samego Sokoła - Amiśka bez większych zmian. Znów "ruszył'' się podsierstek i wychodzi garściami - na szczęście można go wyjmować palcami. Amiś choć nie protestuje już przy czesaniu, nadal go nie lubi. Antybiotyk bierze (na zapalenie pęcherza). Furagin się skończył, żurawina od mojej suńki kończy się na dniach. Uszka zakraplamy nadal.
  5. Dziękuję :))) Pomyślę, napiszę Ci co teraz jest najpilniejszym problemem Pana Psa... Narazie mamy jeszcze trochę Immunactiv Anticancer oraz Flavon, kończy się powoli Brainactiv Balance. Nie wiem co zrobić z anemią Pana Psa :(
  6. Amiśkowi ostały się jeszcze 2 puszki - bez nich nie ma szans by zjadł jakiekolwiek suplementy. Dostaje codziennie w formie proszku (kilka miarek) + inflamex który jest cierpki w smaku + garść kapsułek. Dzięki temu chodzi, bo stawy kiepskie już niestety :( Zjada też już drugi worek karmy - przy Jego masie, apetycie i potrzebie odbudowywania szybko się też skończy.
  7. Bochnarek czuje się coraz lepiej :) Ma dobry nastrój, chodzi prosto (nie kręci się już w kółko), sam wstaje i kładzie się (w pozycji mostkowej), nawet potrafi usiąść... Już się rządzi w domu, już wybrzydza przy jedzeniu - potrafi wylizać pracowicie kluseczki z gerberków (słoiczki z jedzeniem dla dzieci) i wypluć ;) Niestety, bardzo stracił na masie w tych ciężkich dniach - bo i apetyt gorszy, i biegunka i jeszcze ze względu na ochronę układu pokarmowego dieta... Bochnar potrzebuje bardzo pomocy i wsparcia - i duchowego i coraz bardziej materialnego... Przyjmuje na stałe leki (vetmedin), potrzebuje kontrolnych badań moczu (polipy w pęcherzu, nawracające zapalanie dróg moczowych), kontrolnych badań krwi (guz śledziony, anemia), wsparcia odbudowy masy mięśniowej (suplementy na które nas nie stać), specjalistycznego żywienia (obecnie jedzenie dla dzieci + miękkie dobrej jakości puszki + dobra karma). Bochnara nie wyleczymy... ale możemy sprawić by każdy dzień Jego psiej starości był jak najlepszy: bez bólu, w komforcie i zadowoleniu. Każdego dnia walczymy o szczęście Bochnarka, o następny dobrze przeżyty dzień... Pomóżcie nam proszę...
  8. Znam ten preparat - zawiera żurawinę, pietruszkę i glukozaminę. Stosowałam u innego staruszka z problemami z drogami moczowymi. Nie mam zdania na jego temat. Skład fajny, ale Bochnar ma tak przewlekły i paskudny problem, że spektakularnych efektów nie było (polipy w pęcherzu). Ewentualnie jest jeszcze UROforce na wspomaganie układu moczowego. Dokupiłam dziś Amiśkowi antybiotyk do dalszej kuracji. Muszę też kupić furagin, bo moje zapasy na wykończeniu.
  9. Sokół-Amiś czuje się dobrze. Dostaje antybiotyk, furagin i moja Iskier (też problemy z układem moczowym) podzieliła się Nim żurawinką. Musimy zastanowić czym wzmocnić/odbudować śluzówkę pęcharza - bo leczenie zakażeń to jedno, ale dobrze działająca śluzówką by chroniła układ moczowy przed bakteriami jest warunkiem zdrowia. Poza tym ostatnio chętniej siedzi w domu niż na dworze. Lubi też jak dzwi na dwór są cały czas otwarte: może sam zdecydować kiedy wstać i przejść się po pokojach albo wyjść na ganek czy poszwędać się po ogrodzie. Ma swój ulubiony pokój i miejsce do polegiwania. Apetyt bardzo ładny :) I kocha gryzaki - z końca ogrodu wypatrzy że mam torbę ze smakołykami w ręku...
  10. Już się poprawiało, i znów kryzys... było już bardzo źle... Sytuacja opanowana, ale prosimy o kciuki...
  11. Pan Pies prosi wszystkich o kciuki i wsparcie duchowe! Dziś znów byliśmy w lecznicy: w nocy zaczęła się biegunka. Do tego znów Bochnar kręci się w kółko, jest albo pobudzony albo osłabiony :( Dostał kroplówkę, leki osłonowe. Nie jest dobrze - upały osłabiają Go dodatkowo... a Pan Pies jest stary i bardzo schorowany...
  12. Odebrałam dziś wyniki posiewu z moczu Amiśka. Wieści nie są dobre... W posiewie jest bakteria Escherichia coli. To bakteria normalnie występująca w jelicie grubym i obecna w kale. Wg weterynarza oznacza to, że jest problem ze śluzówką pęcharza Amiśka - nie spełnia swojej funkcji "ochronnej". A to oznacza niestety nawracające problemy z drogami moczowymi. Narazie Amiś ma zaordynowany antybiotyk (enrofloksacyna) oraz dodatkowo furagin. Kuracja potrwa conajmniej 2 tygodnie, a prawdopodobnie dłużej.
  13. Jak chcesz poznać nowy image Kasztaniaka, to zapraszam tutaj: [URL]https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/21Maja2012?authuser=0&feat=directlink[/URL] A żeby nie było, że to wątek Ilanki ;) to... właśnie wróciłam z warzywniaka i zastałam całą kuchnię zasłaną śmieciami. Ilka już nie kradnie jedzenia, nie demoluje szafek żeby dostać się do karmy. Nawet nie komsumuje rozwłóczonych śmieci. Ale co jakiś czas musi sobie jakiś śmietnik wyciągać... :/
  14. [quote name='tripti']tak, Kasztan mieszkał razem z Ilanką w boksie.[/QUOTE] Byłam przekonana że to Borys/Kuba mieszkał z Ilanką... No to Kasztan i Ilka znów mieszkają razem :) Tyle że wcześniej mieli po kilka kg mniej... Ila waży obecnie 33 kg :D
  15. Byliśmy jeszcze wczoraj u weta - wszystko ok. Pan Pies wyszedł obronną reką... Ale i tak sie ciągle martwimy o Niego, bo i starość i poważne choroby... serduszko, śledziona, układ moczowy...
  16. Mysza, nie masz wrażenie że na obu zdjeciach są te same psy...? [IMG]http://images38.fotosik.pl/1167/4db46ed5d3f9b9c4med.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-nTPWGWqstdw/T7swztpcOAI/AAAAAAAAAzI/P1DsaMQ6kaY/s640/DSC02922.JPG[/IMG] Kasztan został zabrany z Korabiewic w tym samym czasie co Ilka, tyle że trafił że na pół roku do kliniki.
  17. Na moim koncie zameldowała sie wpłata od WiosnaA - serdecznie dziekuję :))) Udało się pokryć wszystkie zaległości i jeszcze została skarpetka na najbliższe wydatki. Dziękuję :))) Wczoraj nie było jeszcze wyników posiewu, ale będę dziś w lecznicy to zapytam. Tutaj stary album, jeszcze kwietniowe fotki Amiśka: https://picasaweb.google.com/108622219983198313626/Soko24042012?authuser=0&feat=directlink Amiś ma jeszcze w większości nie usunięty stary podsierstek. Na nowych zdjęciach już po zabiegach pielęgnacyjnych. Nie wiem czy to widać na zdjęciach, ale sierść Mu sie wygładziła, nie sterczy już tak i przede wszystkim jest dostęp do skóry. Amiś nie jest typem modela. Na widok aparatu najczęściej wstaje i sobie idzie... Te 30% wzroku w jednym oku wykorzystuje doskonale :)
  18. No, Pan Pies, narobił nam stracha... Jak się zaczął zataczać i łapka giąć... Z Bochnarem niestety jest tak jak w pewnej piosence "dopóki z wami będę pił - będę żył". Bochnar póki będzie chodził, będzie żył... jak się położy, to obawiam się już nie wstanie... W każdym razie - to na szczęście tylko podrażnienie nerwów. Boli niestety, ale po lekach p/ból ustąpiły objawy. Jutro czeka nas kontrola w lecznicy. Jeśli dobrze pójdzie to za kilka dni będzie już wszystko dobrze ;) A tu kilka fotek dziadka Bochnara sprzed lecznicy... I cały album: https://picasaweb.google.com/116264727816700694862/20Maja2012
  19. Ponieważ Mysza 1 jest na wyjeździe, to kilka słów o wczorajszych badaniach Ilki. Ila miała rtg klatki piersiowej i ekg. Niestety, potwierdziły się podejrzenia weterynarza. Ilanka ma powiększone serce i arytmię. Narazie nie to jeszcze duży problem, może pół roku, może rok uda się bez leków. Mamy obserwować, zapewniać zrównoważony ruch i pilnować by się nie przemęczała. Jesli nie będzie niepkojących objawów, to badania kontrolne za kilka miesięcy. Jeśli będzie się pogarszać, to trzeba będzie wspomóc Ilkowe serce lekami już wcześniej... A tu śliczna Ila na badaniach: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cUf6Xz1RAYY/T7sxcizZ65I/AAAAAAAAA0E/umoZgiurCCo/s640/DSC02932.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-eNhbWjek4Ng/T7sxTY90gqI/AAAAAAAAAz0/wBaF-2lk3eg/s640/DSC02929.JPG[/IMG] I towarzyszem "niedoli" przez gabinetem weterynaryjnym (towarzysz też korabiewicka bida - jak widać leczymy oczy): [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-nTPWGWqstdw/T7swztpcOAI/AAAAAAAAAzI/P1DsaMQ6kaY/s640/DSC02922.JPG[/IMG] To więcej zdjęć z tego dnia: [url]https://picasaweb.google.com/100641335719777118449/21Maja2012?authuser=0&feat=directlink[/url] Ilkowe serduszko można zacząć już teraz wspomagać, np. cardio force - świetny suplement diety dla psiaków starszych i z problemami kardiologicznymi. Czy ktoś chciałby i mógły wspomóc Ilankę w zakupie tego preparatu?
  20. Może i protest ;) Dzień wcześniej wyniosłam im z ogrodu wszystkie pluszaki, bo były radośnie zabijane na środku a watolina fruwała po całości... No, a poza tym na zewnątrz są tylko materacyki i dywaniki, a poduszek niet... Obawiam że spotkałny je taki sam los jak pluszaki - zostały by bezlitośnie wytargane na sam środek "trawnika", rozprute ku ucieszcze gawiedzi a potem jeszcze zakopane...
  21. [quote name='WiosnaA']Z mojego bazarku do przekazania dla Sokoła-Amiśka mam 533zł :loveu: Widzę,że Luzia ma teraz problem ze swoim kontem, to miałabym wielką prośbę, aby te pieniążki przekazać bezpośrednio na konto dla Ajlii. Będzie na opłatę za hotelik,albo inne wydatki,których w tej chwili sporo ma Amiś......Ajlii, bardzo ładnie proszę :) Dobrze, prześlę Ci mój nr konta :) I dziękuję za zaufanie :) Doszła wpłata od Bea100 - dziękuję :))) Proszę skarbnika o zamieszczenie w poście rozliczeniowym wpłaty od Bea100 (100 zł) oraz ostatnich wydatków Amisia. A poza tym - Amiś pozdrawia :)
  22. Moje psy nie wstają przed 9 rano ;) Obudzone i wyciągniete na dwór wcześniej, grzecznie robią siku... i układają się do dalej spać ;) Współspacz Falka to mój osobisty Kazan ;) W albumie jeszcze Falka zabawa z resztkami piłeczki... https://picasaweb.google.com/116908711515757003483/19Maja2012?authuser=0&feat=directlink
  23. Basio to niezwykle kreatywny pies! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Go8uuAsms4s/T7gdU1F2eNI/AAAAAAAAAXM/0-tRZ7-7F3c/s640/DSC02840.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-OhdKYTL7Q-Y/T7gdVWKK6kI/AAAAAAAAAXQ/Vxed3ROFpXs/s640/DSC02841.JPG[/IMG]
  24. Zawiozłam dziś mocz Amiśka na posiew. Skany faktur, opis wczorajszej wizyty i rozliczenie wysłałam Luzi. Na moje konto nie mogą być zbierane deklaracje dla Amisia. Mogę przyjąć jednorazową wpłatę od Bea100, z którą współpracuję od dawna. Jak dojdzie - oczywiście dam znać :) Ale proszę nie przesyłać pieniedzy do mnie, tylko do skarbnika Amisia - który ma możliwość prowadzenia ewidencji wpłat i wydatków w postach rozliczeniowych. Inaczej obawiam się że będzie zamieszanie.
×
×
  • Create New...