-
Posts
1210 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Light of Shin-Ra
-
Śliczne czarnuszki. Widać im wigoru nie brakuje. Napewno wyrosną na zdrowe i piękne psiaki. :loveu::multi:
-
Alojzyna - gratulacje i niecierpliwie czekamy na zdjęcia dzieciaków. :loveu:
-
Karenina - wielkie gratulacje i głaski dla szczęśliwej mamusi. Super miocik masz. Ja chyba skorzystam również z Twojego przepisu, myślę, że nie trzeba modyfikować ilości bo grzywka jest podobnych rozmiarów. A małe boksie to chyba się rozjaśnią trochę, czy takie brąziki zostaną?
-
Szukałam niedawno reproduktora dla mojej suki. Do cieczki jeszcze mam sporo czasu ale wybieranie repa to nie taka łatwa sprawa. Interesowały mnie tylko psy z najwyższej półki, nie tylko utytułowane ale i piękne. Polskie i zagraniczne. Rozpiętość cen - od 1500 złotych do 1200 euro z tych które były dostępne. Część niedostępna:placz:. Zdecydowałam się na pięknego polskiego intera za rozsądną jak dla mnie cenę.
-
[B]Dnešný deň [/B]- może mi ktoś pomóc i przetłumaczyć co to dokładnie znaczy. Wkleiłam do tranlatora ale powiedział , że nie ma takiego wyrazu w bazie[B]:placz:. [/B]
-
Marihuana - gratulacje i dużo zdrowia dla maluszków i mamy. Ja marzę żeby u mnie był taki miocik, tylko zamiast żółtych - łyse:lol:.
-
[quote name='Agama']Diano widze ,ze Ty juz tez na porodowce:multi: jak tam Twoje zdrowie[/quote] Moje zdrowie na razie pozwala bezpiecznie siedzieć przy kompie. Żadnych dalszych spacerów. Ale do końca tygodnia mam nadzieję się już wykurować. Emeczka strasznie zgrubła i preferuje łóżeczko. My jeszcze mamy prawie trzy tygodnie ale mam nadzieję, że szybko zleci i też będę mogła się tu pochwalić dzieciakami. Na razie kibicujemy tym co przed nami. :loveu:
-
[quote name='moon_light']Przed chwilą urodziła się pierwsza śliczna żółta sunia :multi:[/quote] Super. :multi::loveu:Teraz to już powinno iść jak z płatka i zaraz będzie cała gromadka. Karenina - to jutro czekamy na wieści ile masz wnucząt.
-
Tascha nie pomyrdało mi się tylko trochę inaczej rozumiem wyrażenie "mocne geny". Dla mnie mocne geny to mocny+zdrowy fenotyp. Wzrost homozygotyczności z punktu widzenia biologii nie jest korzystny bo prowadzi m.in. do obniżenia płodności i plenności. U psów napewno jest to słabo zauważalne bo suki to nie maciory (mam nadzieję:evil_lol:) hodowane wyłącznie po to żeby rodzić. Zresztą nie wiem czy ktokolwiek robił badania w tym kierunku u psów. Wiem o badaniach na szczurach. Ja sama nan sukę zinbredowaną ale jeszcze za mało wiem o jej dzieciach żeby wiedzieć co tak naprawdę przekazuje.
-
Marihuana - napisz, że nasz już stadko małych pociech. :loveu:
-
Nie za bardzo rozumiem co macie na myśli pisząc "silniejsze" geny. Z tego co ja wyczytałam w podręcznikach zwiększona homozygotyczność nie jest cechą korzystną. To właśnie jest przyczyną depresji inbredowej. Jednak taki pies będzie silniej przekazywał swoje cechy potomstwu i będzie w tym co przekazuje "bardziej przewidywalny. Moje zdanie jest niezmienne. Inbred tak ale tylko przy doskonałej znajomości wszystkich przodków i potomków psa na którego chcemy inbredować. Inaczej to loteria, która może przynieść więcej strat niż korzyści.
-
Jeśli chodzi o siatki to podobno włos się pod nimi strasznie kołtuni. Dlatego ja zrezygnowałam z siatki. Dobrze oliwię włos i to na razie wystarcza.
-
To trzymam kciuki! Ten miot już pod Twoim przydomkiem będzie ?[/quote] Tak. To będzie pierwszy miot na mój przydomek. Poprzedni był na przydomek hodowczyni mojej suczki bo taki miałam m.in. warunek hodowlany. Ale teraz zaczynam już na własne "konto".
-
alice101 - a w którym dniu po kryciu robiliście USG? Tu na dogo ale i od znajomych hodowców słyszałam i czytałam, że czasami USG nic nie wykaże a ciąża jest i mimo to szczeniaki się urodziły. Znam też przypadek gdzie wet się dopatrzył kilku malców a suka nie była wcale w ciąży:evil_lol::mad: ale to chyba przypadek ekstremalny.
-
Tatuś mieszka na Słowacji (ale to import ze Skandynawii) dlatego tak okropnie przeżywam bo bardzo mi zależy na tym konkretnym skojarzeniu. Widzę, że dużo pięknych dożynek się szykuje. Ja w przyszłości bardzo chcę wrócić do mojej ukochanej rasy (doga niemieckiego) ale na razie warunki mieszkaniowe mi nie pozwalają.
-
A u nas skończył się właśnie 6 tydzień (od pierwszego krycia). Prosimy o trzymanie kciuków bo przy pierwszym USG wet mnie trochę nastraszył (wpadłam w autentyczną panikę). Na razie sucza mocno przytyła i najbardziej ze wszystkiego preferuje tapczan. Żyję nadzieją, że wszystko pójdzie dobrze. Karenina - trzymam kciuki za Hadrysię i czekam niecierpliwie na wieści o powiększeniu rodzinki.
-
[quote name='miska']Witam!Jestem wlascicielka przpieknej shih tzu,sunia ma 10tyg,jest przeurocza,ale nie wiem jak sobie poradzic z brudem:):):)??? Mianowicie po kazdym spacerku ,musialabym ja myc.... Prosze pomozcie,jak Wy(wlasciciele malych wlochatych pieskow w jasnym kolorze) sobie z tym radzicie ?Czy sa moze jakies kubraczki ,co ochronily by przed brudem choc brzuszek, a tym samym nie powodowalby ,ze mimo lata nie bedzie im goraco?No o bucikach juz nie mysle:evil_lol::crazyeye::eviltong:,ale niech choc uchronie brzusio..... Piszcie wiarcia.......[/quote] Ja też mam długowłose psy , chociaż nie z włosem do ziemi (na szczęście). Dla mnie najważniejsze jest żeby włos pomiędzy kąpielami (raz na dwa tygodnie) był dobrze naoliwiony , to go zabezpiecza i mniej się niszczy nawet jak się zbrudzi. Mogłabyś wypróbować ubranko ale z jakiegoś śliskiego i przewiewnego materiału albo papiloty ale tu uważaj bo skoro to jeszcze szczeniak to papiloty będą w niebezpieczeństwie. Też musi być na nie ubranko. Zajrzyj na temat jorkowy bo tam chyba było sporo o papilotach.
-
[quote name='PositiveThought']Czyli hodowca może poprosić, żeby podpisała umowę osoba pełnoletnia? Czyli to jest bardziej sprawa indywidualna? Ja może trochę nie na temat, ale mam jeszcze jedno pytanie - mój pies jest zapisany do związku, ma książeczkę pracy, jednak członkiem związku jest moja mama i to na nią jest zapisany Aidi, ona płaci składki itd. Czy jeśli ja zostanę członkiem związku, mogę psa na siebie przepisać? Bo teoretycznie mogę, już od jakiegoś czasu, ale słyszałam, że psa przepisać nie można(co teraz wydaje mi się absurdalne i głupie), więc stwierdziłam, że nie mam na razie po co...[/quote] Według mnie możesz psa przepisać ale musi być jakaś "podkładka". Np. umowa darowizny spisana z Twoją mamą.
-
Dog niemiecki :loveu:- szczególniej czarny - dla mnie nie ma piękniejszego psa grzywacz:loveu: - łysolek to zaczarowany konik w galopie
-
Ja bym na początek napisała do Zarządu Głównego o sprostowanie jeśli to literówka.
-
Przytoczę tu zdanie bardzo doświadczonej hodowczymi, które zresztą i ja podzielam. Jeśli się zdecyduję na wysoki inbred to muszę się liczyć ze stratami w miocie. Niewielu hodowców przyzna się do tego a większość wręcz ukrywa takie rzeczy. Ale to właśnie w takim miocie istnieje duże prawdopodobieństwo (jeśli inbred bym naprawdę dogłębnie przemyślany) pojawienia się gwiazdy o jakiej marzy każdy hodowca. Coś za coś.
-
[quote name='Alex78']Inbred tak, ale np w hodowli koni. Przy psach daruj sobie. Zbyt duze prawdopodobieństwo wad.[/quote] Jeśli doskonale zna się swoją rasę to myślę, że nie większe niż u koni. W mojej rasie są wybitne osobniki pochodzące z inbredu ale są też kompletne niewypały. Cała sztuka w tym żeby to obserwować i wyciągać wnioski na przyszłość. Ja mam w planie inbred ale jeszcze muszę poczekać. Za mało mam info na temat psa na którego chciałabym inbredować.
-
Tascha napisała wiele ciekawych info, które napewno przydadzą się początkującym. Ja ostatnio bardzo dużo czytałam o genetyce w hodowli zwierząt. Chciałam się dokształcić:evil_lol:. Z tego co czytałam wyciągnęłam wnioski i już chyba wiem co jest w hodowli najtrudniejsze. Najtrudniej przenieść te suche info na prawdziwe, żywe psy. Żeby wiedzieć, że ten konkretny pies niesie to, a inny tamto. To jest prawdziwa sztuka bo to właśnie wymaga wielu lat obserwacji, doświadczeń, rozmów i odchowanych miotów. To dlatego inbred jest tylko dla doświadczonych hodowców, doskonale znających rasę (mam na myśli konkretne psy i to co niosą). To dlatego inbred jest dla doświadczonych hodowców bo oni wiedzą, że Azor przekazuje dobre kąty a Burek doskonały pigment. No i jeszcze wiedzą, że Azor przy tych doskonałych kątach może nieść skłonność do uczuleń a babka Burka miała chore oczy. Nie wiem czy dość jasno to napisałam ale chciałam tu zwrócić uwagę na "praktyczną" stronę inbredu w hodowli.
-
Po ocenie w Katowicach mogę napisać tak. Pani sędzina wybierała piękne, pięknie się prezentujące i naprawdę efektowne psy. Zdecydowanie preferowała łyse grzywki (ani jeden pp nie wygrał:lol:). Bardzo dokładnie macała i oglądała na stoliku. Oglądała ząbki. Ogólnie pojechałabym do niej chętnie jeszcze raz . Mam do tej Pani tylko jedno zastrzeżenie ale to ew. na pw.
-
[quote name='anastoki']Ja bym jednak poszla jeszcze do jednego weta na konsultacje...,co w sumie i zrobilam,zroblilismy UZG po ok.10 dni od poprzedniego,gdzie tez mnike strasznie nastraszyli i na ost.wyszlo iz wszystko przebiega prawidlowo,co i udowadnia rosnacy brzuszek:lol:[/quote] Ja się własnie wacham czy robić to następne USG. Mogę pojechać do specjalisty i nie wiem czy się jednak nie zdecyduję ale znowu nie wiem czy jest sens sukę narażać na ok 1,5 godziny jazdy w jedną stronę i stres w obcej lecznicy. Mam nadzieję, że u mnie skończy się jak i Ciebie.