Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. No nie moge jaka ona słodka!!! Na bank ktoś się w niej zakocha :loveu:
  2. Tu jest [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7086486#post7086486[/url] .
  3. Wściekła jestem na tego psa. Nie miał się do kogo doczepić.... Leciał środkiem ul. szpitalnej za tesco. I nas zobaczył, pomerdał ogonem, uśmiechnął się i stwierdził, że od teraz będzie nasz. TZ wymyślił, żeby się nie odzywać wcale, nie zwracać uwagi, może się odczepi. Nadłożyliśmy drogi chyba z 15 min, a on dalej z nami. W końcu nie wytrzymaliśmy i zaczęliśmy gadać do niego i głaskać, a on na kolana się wpychał... Doszliśmy pod dom i nawet nasze stado na nim wrażenia nie zrobiło... Ale nie mógl zostać z powodu tego psiaka [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=82241[/URL] (któremu byliśmy wieszać ogłoszenia, gdy TEN się przypałętał). I co u zrobić???? Trzęsie się z zimna, kuleje... Kochana Pani Jola (Ad-jeje) nie zważając na porę wsiadła w auto i zawiozłyśmy paskudę do Ewy (ewadr) - dziękuję, że zgodziłaś się przyjąć powsinogę!!. Pod bramką Ada-jeje zwinął się w kłębuszek na betonie, trząsł się z zimna jak galaretka :-( a głaskany po główce zamykał oczka... Taki wygłodniały, chciał rękę odgryźć z ciasteczkiem. Musiał długo się błąkać taki wycieńczony :shake: Teraz tam jest u Ewy kochanej i dom roznosi z Miśkiem. Ewa jutro obgadamy co dalej, bo dzisiaj padam juz trupem. Dziękuję że uratowałaś to biedactwo!!! [B]FOTKI NA STR. 2[/B]
  4. Chętnie się tym "szczęsciem" z kimś podzielę... :razz: Z maluchem po wypadku jest gorzej. Jak wróciłam, leżał na środku pokoju na gołej podłodze, wstał z trudem cały powiginany i zaraz upadł znowu :placz: Teraz leży pod łóżkiem i nie reaguje na nic :-( Jest osowiały, nie chce jeść ani pić. Znalazłam wielką kałużę i wyglądało jakby były w niej drobinki krwi :shake: Ogłoszeń powiesiliśmy mu 12 w centrum miasta. Jednak jedyny efekt tej wyprawy roznosi teraz domek Ewie. Zaraz mu zrobię wątek. Co za dzień :flaming:
  5. Bea, nie skacz na tym wątku, bo Batmanek przeciez domku jeszcze nie ma :razz: (a wiesz, że on z biegiem czasu coraz bardziej upodabnia się do Mędrka? :p)
  6. Dzwoniłam właśnie do Fredzia i rozmawiałam chyba z mamą pana Jerzego. Wieści znowu cudowne :multi: Fredio ustalił sobie swój porządek domowy: koty jedzą na drzewach, york pełni rolę zabawki, a sąsiadka jest od częstowania smakołykami :evil_lol: Kocha wszystkich i piszczy jak jest sam (ale rzadko jest, praktycznie nigdy). Pani wychwalała, jaki mądry, jak pokazuje co chce. No i podobno przytył mocno, ale "byle czego ne zje", wybiera sobie i trzeba mu nieźle dogadzać :lol: Pani wspaniała zapraszała nas do odwiedzin, i strasznie dziękowała za Fredzia Cała rodzina bardzo go kocha i są nim zachwyceni, bo on jest taki wdzięczny za uratowanie - pani mówi, że na początku jak jechał gdzieś samochodem, to byl taki smutny w aucie, że znów go wywożą gdzieś. A jak widział, że jest znów w pobliżu domu to zaraz mu humor wracał :multi: Fredziak ma już gotowy identyfikatorek do obroży i jutro go wyślę. Na wszelki wypadek jakby się zapuścił za daleko w swoich polowaniach :lol:
  7. Dzwoniłam, pani nie ma (odebrał starszy pan), mam dzwonić po 19:00 więc będę wtedy :lol:
  8. A czy możemy liczyć na jakieś fotki lewka? :cool3:
  9. Czy ona mogłaby spać w budzie? (nie kojec ani łańcuch oczywiście, luzem).
  10. Spotkałyśmy dzisiaj Herkę w lecznicy. Jest cudna :multi: Widać, że bardzo szczęśliwa, a nowi państwa ją kochają bardzo. Później wstawię fotki, ale już chyba nie mamy się co o nią martwić :multi:
  11. Maluszek jest bardzo wystraszony, on chyba nie był zbyt dobrze traktowany w domu. Albo nadal w takim mocnym szoku po wypadku... Na widok człowieka zaraz kuli się i wysyła cs'y... Ale szok raczej ne, bo apetyt już mu wrócił :multi: Suchej karmy nie lubi ale puszkę bardzo chętnie - 2 miseczki wrąbał :cool3: Niestety nie może u mnie zostać nawet na kilka dni, sytuacja w domu nieciekawa :shake: Na szczęście kochana ewadr niezastąpiona zgodziła się go przyjąć i dzisiaj tam pojedzie. A wieczorkiem polecę jeszcze na miasto z plakatami. Kastracja koniecznie!!! I adresówka!
  12. Nooo nareszcie będziesz pożyteczna :evil_lol::eviltong: PS. Twój avatarek jest rozwalający :roflt:
  13. Pani Jolu, ale na sam początek to chyba i tak nieźle nam idzie... A chyba nie muszę po raz kolejny wspominać, [B]dzięki komu[/B] to wszystko ruszyło i rozkręca się :Rose: Mama Batmanka już po sterylce (co za kochana slodka sunia). Batmanek odrobaczony, pchełek nie ma i skóra ok. Tatuś też wygląda dużo lepiej :multi: No i prosimy o kciuki dla maluszka, bo być może coś się kroi :razz:
  14. [quote name='shadow42']cześć! Jestem siostra uli i będę wstawiać czasami jakieś fotki, bo ona "nie ma czasu" :stupid:[/quote] No wreszcie się na coś przydasz :evil_lol:
  15. A na tego biedaka trafiłyśmy wioząc mamę Batmanka na sterylkę [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=82241[/url] :shake:
  16. A tą suczkę wiozłyśmy akurat [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=80601[/URL] tzn mamę Batmanka. Może ktoś zechce przygarnąć szczeniorka? :cool3: Teraz jedziemy odebrać mamę.
  17. Tak, to śliczny, zadbany i odkarmiony domowy piesek. Jest czyściutki, ma zdrową skórę, żadnych pcheł. Na łóżko chce wskoczyć, ale jest obolały i nie da rady. On na bank ma właściciela. Tylko czy się zgłosi po niego? Za drugim też się rozejrzymy - ale to także był zadbany czyjś pies. Kurde, ruchliwe centrum miasta a psy jak na wsi luzem po drogach biegają :angryy: Co za ludzie durni :angryy:
  18. [quote name='bea_m']Uprzedź ich czego można spodziewać się [B]po dalmacie[/B] :razz: W końcu jesteś [B]w temacie[/B] :lol:[/quote] A ciotka Bea nawet nie czuje, jak sobie rymuje :evil_lol: [SIZE=1]PS. jasne że uprzedzę, przede wszystkim na grzyby nie chodzili z nim :razz::evil_lol: [/SIZE]
  19. Domku, pisz o postępach Koffi - przecież ona ma szukać domku, a jak nie będziecie pisać, to ludzie o niej zapomną :shake: Chyba, że zostaje i dlatego nie piszecie? :cool3:
  20. Tak, ma ogonek krótki. A przednie łapki w kształcie litery S - jak to weta określiła "rokoko" :evil_lol:
  21. [quote name='Ada-jeje']Jest mam Ulka udalo sie wydrukowalam trzy sztuki jezeli za malo to pisz ile jeszcze dodrukowac?[/quote] Brawo! Nie docenia Pani siebie ;) Myślę, że może wystarczy - porobimy ksera - też będzie widać o co chodzi.
  22. [quote name='Reno2001'] Nie wiem czy życzę mu, aby odnalazł się jego właściciel :shake:. [/quote] Mam nadzieję, że się odnajdzie i usłyszy kilka słów :mad:
  23. [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/6694/potr5st6.jpg[/IMG] [IMG]http://img378.imageshack.us/img378/9676/potr6ld2.jpg[/IMG] [IMG]http://img378.imageshack.us/img378/7650/potr4ua0.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/8427/potr8vv4.jpg[/IMG] Jestem mały i nie wiem Co się dzieje??? :placz::placz::placz: [IMG]http://img454.imageshack.us/img454/574/potr7mj2.jpg[/IMG]
  24. Ściaga się klikając na link powyżej plakatu albo na obrazek plakatu i zapisuje na dysku tak jak np załącznik z meila - a więc potrafi Pani :) Ja spróbuję wydrukować chociaż 1 szt i możemy pokserować. Jak ktoś go będzie szukał, to znajdzie nawet byle jak zrobione ogłoszenie. A jak nikt go nie bedzie chciał spowrotem, to nawet najpiękniejsze nie pomoże :shake:
  25. [quote name='bea_m']Siedzę czytam, oglądam zdjęcia iiii...... Ulka skąd ty masz mojego Gosiewskiego? :mad:Porwanie dla okupu? :crazyeye: Kurcze jacy oni podobni do siebie i sytuatacja podobna :roll:[/quote] Bea, to jest raczej Gosio-miniaturka. On waży z 5 kg.
×
×
  • Create New...