W schronisku nie było nikogo więc nie miałam jak sie dopytać, ale przy najbliższej okazji chce sie dowiedziec.
Łatek jest wychudzony, a tłumaczyłam pani ,że on miał trudne życie i potrzebuje więcej czasu i zaangażowania w aklimatyzacje.
Pewnie wył , nie chciał jeść, to najłatwiej pozbyć sie problemu:angryy: