Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Krokodyl z bułki wydał mi się CZYMŚ. Kogut jest prozaiczny wszak. Amorek, [COLOR=purple]mój IDOL, [/COLOR]z zamkniętą buzią... bezcenne:evil_lol:
  2. U Maksiunia stara nuda:) Śpimy, jemy, idziemy na spacer. Dzisiaj sam ciągnął do kojca, pod dach, pogoda u nas przepaskudna, zimno i mokro. Rano wypuściłam go na siusiu, szybko załatwił co trzeba i z powrotem się zabunkrował :) Na południowy spacer wyszedł radośnie, ale bardzo szybko zmienił zdanie, szybciutko wróciliśmy.
  3. Żyję, spoko. Barry reaguje na imię. Niestety w nocy skaleczył się w buzię, bardzo chciał wyjść z kojca i z całej siły wpychał kufę między pręty. Dzisiaj już jest spokojniejszy, nie reaguje tak nerwowo na nowe miejsce. Zaryzykowałam i na smyczy wypuściłam go z kojca, jest taki chudy że serce boli. Pochodził trochę po skarpie, powąchał wszystko. Na widok michy sam pobiegł do kojca. Je łapczywie, daję mu 2 razy dziennie.
  4. [QUOTE=Evelin;18295232 Potem Neris....kojec przygotowany, wcale Ją nie zdziwiło,że musimy targać kontener.....trzeba to trzeba...Dzięki Neris udało się wyjąć kontener z kojca...a jak wróciłyśmy z szybkich zakupów (w tym budy dla maluszka :)),to Barry się z Nas ucieszył.... To fajny pies...Mam nadzieję,że będzie dobrze...Barry zaczął nowe życie.... [/QUOTE] To było akurat najkomiczniejsze chyba wydarzenie. Mój sąsiad usypał na środku drogi tonę gliny i nie da się przejechać. Teraz już się "udeptała" quadami, ale to ciągle góra gliny. EVELIN: A ja przez to przejadę! Zjadę pod sam dom! NERIS: Przejedziesz, ale tylko raz i na zawsze. EVELIN: Przejadę, nie martw się. Neris oddala się nie wiadomo po co po 30 sekundach wraca EVELIN: Zdecydowałam, że jednak CHCĘ mieć jeszcze mój samochód.
  5. Tak, nie bojsia, podam ile trzeba:)
  6. Didierek ma już fach w kieszeni. Teraz tylko go rozreklamować i gotowe. Otóż Didierek zostanie MURARZEM. Nosi cegły, zanosi sobie do kojca i toczy... Zabieram mu cegłę, daję gałązkę, ale to go w ogóle nie bawi. Chce cegłę i już! Dzisiaj byli moi "pomagacze", dzieci z sąsiedniej wsi. Przychodzą coś pograbić, coś sprzątnąć i bawić się z psami. Wypuściłam do nich Didierka, skakał jak szczeniak, chciał się bawić. Doszła dzisiaj przesyłka od Malagos, jutro podam mu pierwszą dawkę aniprazolu. Bardzo dziękuję!
  7. Dzisiaj Evelin się nanosiła, niosłyśmy transporter z Barrym jakieś 100m:) Ja to chociaż jestem baba na schwał, ale Evelin to taka drobinka i tachała ciężar już drugi i raz. Wytelepał się z transportera na chwiejnych nogach, obszedł kojec i oczywiście osikał drewnianą ścianę. Evelin zastanawiała się, jak damy radę z powrotem wyjąć transporter ae poszło ok. Z psychiką jest całkiem dobrze. Merda szeroko ogonem, do mnie jest nastawiony przyjaźnie. Ma przepiękną buzię. Ale pod sierścią kostki, jest chudy jak ptaszek.
  8. Grzeczniutki jest nasz chłopak, bardzo. Nie ujada w kojcu, nie szaleje. Dzisiaj dwa razy podbiegł za piłką, może niedługo się nauczy nią bawić.
  9. Taaa... I łudzisz się, że mam zasięg?
  10. Ewu odepchaj skrzynkę :)
  11. Węglowodany som najlepsze:) Abro, Twój drugi nick dostałaś już dawno i zasłużenie. Ale wtedy nie miałaś u mnie psa :)
  12. [quote name='fiorsteinbock']Dziekuje dziewczyny za rady, zaraz spisze sobie wszystkie nazwy leków. Tylko, że nie wiem co robic poniewaz test na obecnosc pierwotniakow wyszedl negatywny. A forma Filipka spada! Ma apetyt, pije ale jest tak slaby, że mu dupka leci, idąc przewraca sie. Dzisiaj dostal drugi raz antybiotyk i witaminy z gr. B, kupka jest troszke ladniejsza ale on słabnie! Rozmawialam z moja wetka, jutro chce podac kolejna dawke na odrobaczanie, cos w tabletkach przez 5 dni. Zarobaczony jest na pewno bo brzuszek ma jak balon. Jedyna poprawa to taka, że zjedzony popoludniu obiad, pozniej podwieczorek nie zostal wydalony po 20 minutach, minelo juz 2 godziny i Filipek nie kupka. Neris: [B]Baycox nie zabije szczeniaka, nie bój się.[/B] czyli moglibysmy zaryzykowac podanie tego leku, pomimo iż test wyszedl negatywny? Rozmawialam z ulv i zastanawiamy sie czy test nie wyszedl falszywie negatywny. Jak sie jutro uda, dostarczymy kolejny material do Wroclawia. Ale w miedzyczasie musimy dzialac bo to coś go wykonczy![/QUOTE] Przy kokcydiozie test nie jest właściwie niezbędny- kupa przeraźliwie cuchnie, podobnie do parwowirozy. Jest w niej krew, kokcydia niszczą śluzówkę jelit. Jeśli maluchy pochodzą z jednego miejsca, w zasadzie byłoby dziwne gdyby nie miały tego wszystkie.
  13. Hm... już wróciliście? Czyli Abra ponownie otrzymuje ode mnie nick "Nie oddzwaniam". Zaraz po wyjściu stamtąd miała dzwonić.
  14. Baycox nie zabije szczeniaka, nie bój się. A poprawa powinna być wręcz natychmiastowa.
  15. Taaa, zawsze go można zawieźć do Mieszka.
  16. Jakoś myślałam, że 2,5mg. Już nie pamiętam, skąd wiem że to takie gorzkie, ale smak mój język pamięta dobrze:evil_lol: Zapewne swoim zwyczajem oblizałam palce. Enterogelan: [url]http://internet.hovet.pl/index.php?ramka=opis-towaru&id_smb=16565[/url] Podobno nie do kupienia w Polsce:(
  17. Podawałam 3dni pod rząd, 5mg środka na 1 kg psa. Roztwór jest porażająco gorzki, trzeba rozcieńczyć wodą i niestety strzykawką do pysia na siłę. Nie wiem ile jest mg tego środka w 1ml, nie mam już niestety buteleczki, ale będzie na niej na pewno napisane.
  18. [quote name='fiorsteinbock']Filipek dostal antybiotyk - synergal. Moja wetka kaze czekac do potwierdzenia kokcydiozy, inaczej leczac mozemy zaszkodzic. Niemniej jednak gdy wynik wyjdzie pozytywny, radzi leczyc, poniewaz choroba ta potrafila zabic cale stada kur. Wiec staniemy przed dylematem, co robic - zaryzykowac i leczyc czy czekac az kokcydioza zrobi swoje... Co do koopek i zapadnietych bokow to rowniez wynik zarobaczenia oraz moze byc objaw choroby, poniewaz te kokcy... cos tam zżerają kosmyki w jelicie, przez co pokarm przelatuje jak przez rure, nic nie zostaje odlozone i wykorzystane. W takiej sytuacji mozemy je tuczyc w nieskonczonosc, nigdy nie nabiora formy. Dziewczyny, zatem prosze, wypowiedzcie sie. Co robic jak wynik bedzie pozytywny? My robimy badanie jeszcze pod kątem lambri. Ja uwazam, ze musimy podjąc ryzyko leczenia, inaczej Filip moze przegrac walke. Dzis wazy 2100gram, podrosl ale nadal jest slaby i te boki... :([/QUOTE] Przepraszam za wtrącanie się, ale podzielę się moim doświadczeniem w leczeniu kokcydiozy. Miałam na DT ciężko chore szczenię z Józefowa, w naprawdę fatalnym stanie. Podjęto ryzyko podania baycoxu i poprawa była wręcz niesamowita. Miałam wtedy niemiecki ENTEROGELAN w saszetkach- wspaniale wspomaga odbudowę kosmków jelitowych. Warto to spróbować kupić, skorelowane leczenie Baycoxem i Enterogelanem zdziałało naprawdę cuda mimo bardzo ostrożnych rokowań. Pies wyrósł na ogromnego owczarka i jest okazem zdrowia.
  19. Rodowodowe. Czysto ma w kojcach, nie ma się do czego przyczepić.
  20. Oby nie... mam nadzieję, że gdzieś się zabunkrowały. Może one się pojawiają wtedy, kiedy są ludzie- licząc na jedzenie? Ta suczka wydaje się być z lekka foksiowata, mogłaby chyba być adopcyjna.
  21. [quote name='Abrakadabra']Iljova - ja za chwilę będę się bała odebrać telefonu od Neris :) A tak niewinnie wyglądała... :)[/QUOTE]ie No już jesteśmy tego bliskie, rozmowa ze mną polega na wywrzaskiwaniu CO? NIC NIE SŁYSZĘ! Psa się nie czepiać, jest całkiem normalny, tylko mocno nakierowany na jedzenie. Sąsiadów mam od kwietnia do października. Potem luz...ale jakieś 300m ode mnie mieszka pani Ola z wielkim stadem berneńczyków i one się drą CIĄGLE. Nigdy w życiu nie widziałam jej z nimi na spacerze. Siedzą w kojcach za nie wiadomo jaką karę i szczekają. A najgorzej jest kiedy są szczenięta...
  22. Diara ujada a Didier wyje, idę się zabić gumowym młotkiem...:wallbash: Ani spać ani nic. :Help_2::grab:
  23. Dlaczego ja myślałam, że on jest malusieńki i kudłaty??:oops: Jest gdzieś wątek suczynki Szczoty? Bo chciałam śledzić...
  24. Bardzo dobrze się czuje:) Próbowałam go rozbawić piłeczką, ale na razie tylko za nią biegnie i nic dalej. Ale generalnie jego jedyną i ulubioną zabawą jest jedzenie.
×
×
  • Create New...