-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Obeszliśmy łąki, nie było żadnego psa więc zdecydowaliśmy się pójść. Psy po wypuszczeniu z kojców lecą pod furtkę, nie da się ich oszukać, około południa ma być spacer i kropka. Niestety mój aparat zmarł, ale ja go przez noc ożywię, call me dr Frankenstein :cool3:, zadam mu prądu i wstanie. Maksia czeka znowu kąpiel w tym leczniczym szamponie, szczęśliwie mamy jeszcze ponad pół butelki. Nie ma co prawda łupieżu, ale sierść wzdłuż kręgosłupa wydaje się tłustawa.
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj mieliśmy dzień czesania... [IMG]http://images40.fotosik.pl/1464/fa9351b494ae1701.jpg[/IMG] Oraz treningu :) Barunia waruje i patrzy ładnie na wydającego komendę:) [IMG]http://images39.fotosik.pl/1418/cf5171beff82bb6b.jpg[/IMG] A potem sprawdza u mnie, czy dobrze. [IMG]http://images37.fotosik.pl/1435/6e9c80f15f81eea4.jpg[/IMG] -
Pracowicie... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1285/b74ab242a9be0bac.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1464/57d1b8d864cb41b3.jpg[/IMG] Co robisz z moimi włosami? [IMG]http://images40.fotosik.pl/1464/f4e122cc406c6215.jpg[/IMG]
-
[quote name='Iljova']Co słychać Tedi ja ranek minął[/QUOTE] O tak: [IMG]http://images38.fotosik.pl/1463/59127ba0d39a6850.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1427/6d97d1d8fc3cab12.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1427/23e249c79adb0849.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1463/b665faafc638672f.jpg[/IMG]
-
[quote name='Iljova']Maxiu zmieniłeś imię ? Od kiedy zmieniłeś je na Parówczak Żarłoczny[/QUOTE] Parówczak się nie zgadza, ale Żarłoczny TAK! On się na widok miski tak drze, że naprawdę wszyscy mogliby uznać, że ten pies nie jada. Dzisiaj znowu jesteśmy uwięzieni na posesji, sąsiadom zwiały 3 wielkie psy i gdzieś hasają, sąsiadka lata i usiłuje je znaleźć, a ja się trochę boję wyjść z moimi. W końcu latają gdzieś koło nas 3 wielkie, nieznane psy...
-
JURAND staruszek nie żyje... :-( Żegnaj piesku :(
Neris replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Proszę o uwagę w pisaniu postów, niektóre z nich mogą osobie zainteresowanej poddać pomysły w mataczeniu. Sprawa jest dogrywana. -
Ja CI zaraz powiem co on ma w planach 1. Spacer- ale na razie odwołany, bo LEJE! 2. Latanie wzdłuż kojców i oszczekiwanie Białego, bo to jest SUPER rozrywka. 3. Czesanko
-
[quote name='Abrakadabra']Neris... Lutek się rozbestwia :cool3:... Oczywiście na miarę swojego maciupieńkiego rozumku (kochany staruszek...) Starym obyczajem zostawiłam zakupy w przedpokoju, wyprowadziłam psy i pobiegłam na trening.. W reklamówce były udka z kurczaka... Dzięki Bogu Amor się nie dorwał i żyje nieudławiony :razz:. Zapach zwabił Lutka i nakryłam dziadka na konsumpcji surowizny :evil_lol: Neris, czy mam rozumieć, że wymawiasz nam DT ?[/QUOTE] Jak będę wymawiać to na pewno nie dowiesz się tego z dogomanii. Ty już chyba nie chcesz mieć Amorka, jakby się dorwał do tych udek byloby po yorku... co to w ogóle za pomysł na zostawianie wszystkiego w przedpokoju?
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Barunia ma już kiltix, dzięki czemu może spokojnie chodzić na spacery. -
Zastanawiam się, czy jej nie wywalił ktoś, kto nie radził sobie z jej agresją. Ona na widok innego psa nie szczeka, nie ujada, tylko z radością zaczyna się skradać, jak tygrys, na ugiętych nogach. Lubiła tylko Didierka, teraz toleruje Pokera na tyle, żeby razem chodzić na spacer. Trochę się bawią, trochę ganiają, ale Poker jakoś mniej już to lubi, na początku było szaleństwo na każdym spacerze. Barrego też jakoś znosi, ale ciągle usiłowała go "kopulować", takie spacery są troszkę nudne, ściąganie baby z grzbietu Baruni.
-
Mój opiekun sie rozwiódł .Ja byłem niepotrzebny.Znowu bez domu
Neris replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
Zero odzewu z ogłoszeń, Biały bardzo źle znosi zamknięcie w kojcu, a na widok innych psów ujada jak oszalały. Mam wrażenie, że ja też niedługo oszaleję, nie miałam jeszcze tak szczekającego psa:shake: -
Ale to chyba musi być biedak chory? Diara dobrze, chociaż wczoraj przed pójściem nad rzekę dobre 3 minuty ociągała się przed "siad". Skakała, usiłowała odwrócić moją uwagę, aby tylko nie wykonać polecenia. Niestety trochę na nią krzyknęłam. Mogłaby być naprawdę niebezpieczna dla innych zwierząt, to pies którego w mieście spuścić nie będzie wolno. Zdecydowałam, że na spacerach też będzie tylko na długiej lince, zaczynają przychodzić nad rzekę działkowicze z psami a Diara niestety te psy uważa za zwierzynę łowną.
-
Tam wyżej był jakiś inny, GRZECZNY piesek A to NAPRAWDĘ robi Tedik nad rzeką: [IMG]http://images38.fotosik.pl/1443/b7c73d82a9b0c8a2.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1443/fc1e4529024cf5d0.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1410/696ea49152db6aae.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1398/82b145c3329d905b.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1398/e324670f1c1a0ba1.jpg[/IMG]