-
Posts
1370 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by blue.berry
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
słusznie. przeciez Malutka jest po powaznej operacji. niech zdrowieje w klinice pod wasza opieka. a panu jak zalezy to poczeka. to dobry sprawdzian. trzymam kciuki i mysle ciepło -
to nieprawda... Abra dostala od Was wielka pomoc i wielkie serce. przeciez jest terazz otoczona miloscia i opieka. Ma Cebie krystyno i wspaniałym ludzi dookoła. i psich przyjaciól. jesli sa to jej ostatnie dni, to sa spokojne i dobre. a to przeciez jest tak bardzo wazne. ze przywrociliscie jej wiare w ludzi. bo przeciez dac szanse psu, ktory tej szany nie ma, to naprawde wielki gest i wielkie uczucie. dziekuje za to co robisz, co robicie. o Abruni mysle cieplo codzienne. i oby to codziennie trwalo jak najdluzej.
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
oj jaka biedna wygolona noga :( no i szew rzeczywiscie wielki (choc ja przyzwyczajona bo moj rudy miał jeszcze wieksze) no nic - teraz moze (i musi) byc tylko lepiej. -
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
czyli duzo sie działo w bokserzym świecie :) super ze Togo juz w nowym domu a i Fidel za chwile w nim bedzie. a co sie dzieje z plucami Toro? (Dharma - to ja juz sie nie pcham :) z tym ze mozecie pamietac ze jakby co to ja zawsze jestem chetna aby odwiedzic, cos dowiezc, porobic zdjecia (jakby nikt inny nie mogl) to wtedy tylko dajcie znac.) -
hihih pamietam Jezynkę z kliniki. jaka to rozrabiara. biegała po całym szpitalu i wszytskich zaczepiała. no i faktycznie - pelna uroku dziewczynka. fajnie ze znalazla swoje miejsce na ziemi.
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
oj jak dobrze ze wiadomosci takie dobre :) dzielna Malutka - teraz juz bedzie musiało byc dobrze! czy cos jest potrzebne - jakies legowisko, kocyk? jesli cos byloby potrzebne to ja moge kupic i przywiesc dla Malutkiej. serdeczne usciski dla wszystkich dobrych Serc opiekujacych sie Mi. Dharma - jakbyscie potrzebowały zdjecia MM (lub innych waszych podopiecznych na klinice) to ja bardzo chetnie, o ile da sie to zaatwic na klinice - nie dostalam od Was odpowiedzi w tym temacie. -
oj pamietam Gonia jak walczyliscie o Pikusie. to naprawde cud ze ona wyzdrowiała.
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
Dharma jakbys tylko cos wiedziała, jak operacja, jak zdrowie Malutkiej to daj znak. cały dzien bede myslec to Mi i trzymac kciuki. -
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
blue.berry replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
nie pociesze Was niestety. jakis czas temu jechalismy na trasie Bialowieza-Warszawa. w jednej z miejscowosci na naszych oczach samochod jadacy z naprzeciwka potracil na ulicy pieska. celowo, bo przyspieszyl zamiast zwolnic. zatrzymalismy sie zeby pieskowi pomoc, jak zabieralismy go z ulicy na chodnik, samochod zawrocil zeby chyba dokonczyc dziela :( wiec moj TZ wyrwal sie w ich kierunku i kolesie nawiali. ja zostalam z psem na chodniku a moj TZ pojechal szukac weta. w miedzyczasie napatoczyl sie patrol policji, panowi byli mili (opatrzyli mi reke, bo piesek z bolu mnie pogryzl) ale nie mogli zrozumiec, ze zatrzymalismy sie aby ratowac jakiegos potraconego psa. i na wszelki wypadek spisali mnie. w miedzyczasie moj TZ (chyba sila i grozba) przywiozl miejscowego weterynarza. ktory wogole nie palil sie do pomocy. ale poniewaz pies mnie pogryzl (w sumie wyszlo ze na szczescie) i byla przy tym policja, musial pieskowi dac zastrzyk przecibolowy i zabrac go do siebie do gabinetu (i roztoczyc nad nim opieke). niestety jak pozniej sie dowiedzialam piesek zdechl. tylke tylko ze nie na srodku ulicy ale gdzies w gabinecie, bez bolu i przy swojej pani ktora sie odnalazla. nikt nie chcial pomoc i nikt nie usilowal nawet zrozumiec dlaczego my chcemy pomoc:( swiat jest paskudny. ot co... -
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
trzymamy kciuki, ciepło myślimy, całym sercem kochamy. Dharma - to ja czekam na info. jakby co to jutro mogę byc na klinice tak kolo 17.00 -
Brenda jest przepiękna czekoladką. i rzeczywiscie w rożowym jej bardzo dobrze. super ze wszystko przebieglo pomyslnie. a ze pawik na chodniczek... no rany julek. kazdemu moze sie zdazyc :)) wielkie brawa dla Was - dzisiaj Brenda to naprawde inny pies i jak pieknie sie jje blyszyczy siersiucha :) serdecznie pozdrawiam
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
potrzebuje sie skontaktowac z osoba pod opieka (prawna) ktorej sa boksery w klinice na sggw. ktos pomoze? -
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
dzisiaj byłam przez chwile na klinice. Mała Mi jest przepiekna. I tak bardzo garnie sie do ludzi. cala bokserza paczka dostała odemnie pudło ciastek. niestety nie mam zdjec, bo jako wolontariuszce Emira wolno mi robic zdjecia tylko emirowym psom :) :) Mała Mi raczej nie bedzie dzis miała operacji, ani tez chyba jutro (bo mogłam ja nakarmic). wiec trzymanie kciuków jeszcze nie teraz. pozdrawiam -
Bokserkowy - u mangi charakter bardzo fajny - taka baba z charakterem choc ceka nas duzo pracy bo ona niczego nie nauczona, zadnych komend, chodzenia na smyczy czy w kagancu. ale bardzo madra dziweczynka - blyskawicznie sie uczy wszystkiego. i bardzo chetnie sypia w lozku:) Rybc!a - ogon taki bo albo od urodzenia juz byl taki zdefrmowany (czasem sie to zdaza) albo polamany. tego nie wiemy. oktawia6 - czekalam kiedy pokazecie Ligolka. :multi: on biedaczek tez tyle przeszedl. a teraz jakiego ma slicznego Aniołka obok siebie :) eh uwielbiam ten watek :loveu:
-
u nas zmiany mało widoczne, bo Manga nie siedziała długo w schronisku a wszystkiej jej choroby i problemy nie byly widoczne tak na pierwszy rzut oka (powazna dysplazja łokci, problemy z oczami itd) tutaj zdjecie ze schroniska [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img476.imageshack.us/img476/2726/384643f95e1d3888wl9.jpg[/IMG][/URL] tutaj w drodze ze schroniska do warszawy [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3058/87689944a89c9a93mw4.jpg[/IMG][/URL] a tutaj juz w nowym domku [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img292.imageshack.us/img292/3188/loziska20070504a5bp6fy6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/120/200705033mc1sd9.jpg[/IMG][/URL]
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
blue.berry replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
odemnie na Malutką Mi 50 pln. na razie tylko tyle, ale za moment może uda się jeszcze coś dorzucic. dziewczyny - czy znany jest juz termin operacji? -
mojemu psu jakis czas temu bradzo strzelało/strzykało przy chodzeniu w biodrze. okazalo sie ze bylo to z powodu ( i tutaj cytuje z pamieci i nie biore odpowiedzialnosci : ) malej ilosci mazi w torebkce stawowej. pies dostal zastrzyk bezposrednio do stawu (o ile pamietam byl to hyalgan ale nie dam glowy) i przeszlo jak reka odjął.
-
ta druga operacja to artroskopia tutaj mozna o tym poczytac [URL]http://www.artroskopia-wet.com/index.php[/URL]
-
zmiany czarnych Kudłaczy Laluny niesamowite !!!!! Sylwia - Nusia przepiękna była. napewno przez te ostatnie 3 lata byla bardzo szczesliwa i Wy rowniez
-
po operacji pies absolutnie nie moze zeskakiwac. to pierwszy i najwazniejszy zakaz. powinien tez przez 4-6 tygodniu chodzic wylacznie na smyczy bez mozliwosci biegania, gwaltownych zrywow i harcow.
-
niestety u Dudiego jest tak sobie. przeklejam informacje ze strony EMIR: 27.06.07: DUDI - pieknieje, nabiera ciała; juz nie sterczą mu żebra; niestety mimo antybiotyku choroba nie cofa się. Będzie miał robiony test, aby znależć lek, który być może zlikwiduje ropowicę. Następnie czeka go operacja oczu.Jego adopcja w tym stanie jest problematyczna. Koszty jego leczenia są bardzo wysokie ( tylko r-k za dotychczasowe leczenie w klinice SGGW wynosi 3.012,29) jak widac sporo jeszcze trzeba i nakladu sil i srodkow aby Dudi wrocil do zdrowia. czy pamietamy jeszcze o tym zeby mu pomoc?