Aniu,dziękuję za umieszczenie informacji o Reksie.
[COLOR=Magenta]Carolinascotities-[COLOR=Black]nie jestem wredną babą bez serca. Chciałam oddać Reksa bo być może to przez niego zginęła moja Kama.
Nie odzywałam się wcześniej,ponieważ nie mogłam. W międzyczasie sąsiad przyprowadził mi piękną sunię onkę błąkającą się po Skórce. Była u mnie przez kilka dni, ale przy pomocy wspaniałego pana z radia ESKA znalazłam jej nowy dom( sympatyczni ludzie z Piły którzy szukali towarzystwa dla swojego wcześniej przygarniętego kundelka).Radio Eska pomogło mi już kolejny raz.
Reks u nas zostanie ,już ma prawie gotową piękną, ocieploną budę,(mąż tak sie przejął rolą budowniczego że wybudował tak wielką budę że mamy problem z wyniesieniem jej na zewnątrz).Reks będzie mieszkał w budzie, nie czuje sie najlepiej w budynku, ale może wchodzić do domu kiedy chce.Powoli zaprzyjaźnia się z naszymi kotami ( również przygarniętymi).
Reks złapał chorobę skórną(podobno od pcheł), jest leczony,już lepiej wygląda.Jak wydobrzeje to pomyślimy o kastracji,ponieważ Reks lubi ''wychodzić'' przez płot na spacer po wsi(nie chcę aby przybywało małych Reksików). Szkoda,że Reks nie jest sunią bo do tej pory mieliśmy tylko sunie.No ale cóż, nikt go nie chce a on wybrał nas.
Pozdrawiam.
Ps. Aniu skontaktuję się z Tobą,może będę mogła pomóc
[/COLOR][/COLOR]