Jump to content
Dogomania

gosia.marta

Members
  • Posts

    387
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosia.marta

  1. to [B]Łajka z Psiego Anioła [/B]hyhy czyli pseudo-BOS dzięki niej dowiedziałam się, że istnieje taka rasa jak biały owczarek szwajcarski, ponieważ wszyscy pytali, co to za rasa, "no bo kundelek nie może być taki jednolicie biały" i w końcu odkryłam BOSy przez... wilczy pazur. bo Łajka taki ma i szukałam ras psów, które też z takim kciukiem sie rodzą. ale nie może udawać rasowej, bo jest troszkę za mała chyba... :evil_lol: a co to za wspólne spacerki na Polach Mokotowskich? to ja się chętnie dowiem, bo Łajka towarzyska jest, a ja bym chciała jakiegoś prawdziwego bosa na żywo zobaczyć i porównać, o ile moja jest za mała ;) miałam raz śmieszną sytuację z nią związaną: idę sobie moim parkiem okolicznym warszawskim śródmiejskim, aż tu nagle wybiega zza drzewa aktorka Ewa Kasprzyk i mnie woła. okazało się, że ma identycznego psa i Łajka jest już trezcim takim, jakiego spotkała i w ogóle to na pewno jest jakaś rasa, skoro jest ich więcej niz jeden! a - nawiasem mówiąc - swojego miała ze schroniska w Świnoujściu, więc faktycznie w zachodniopomorskim jakis rozmnazacz krąży... :mad:
  2. mogę tylko podnieść białasa... hop na pierwszą stronę, pięknoto
  3. Oktawia, z tymi bzdurami chodziło mi przede wszystkim o tytuł wątku i cały klimat: halo, halo, potrzebny dom dla pieska, który ma przed sobą najwyżej kilka miesięcy życia. masz rację, że to jest trudna adopcja, dla kogoś, kto wie, na co się decyduje, zdaje sobie sprawę, że Stasio to nie jest pies, którego można wziąć ze sobą na wakacje czy gdziekolwiek indziej, to jest pies, który musi często wychodzić na spacer a najlepiej mieskać w domu z ogrodem, bo jak sama zauważyłaś kilka spacerów w ciągu dnia to za mało etc. ale najważniejszą rzeczą jest, żeby nie pisać nadinterpretacji, a taką niewątpliwie jest sugestia, że Stasio ma niewiele życia przed sobą. możliwe. ale możliwe też, że przeżyje jeszcze kilka lat. a teraz wyobraź sobie, że ktoś, święcie przekonany, że Stasio naprawdę stoi nad grobem, postanawia zapewnić mu dom na koniec życia wiedząc, że za rok na przykład wyjeżdża na stałe zagranicę. albo coś w tym stylu. a tu się okazuje, że Staś, będąc w kochającym domu wcale na tamten świat się nie spieszy i ani mu w głowie umierać za trzy miesiące. ja po prostu uważam, że rzetelna informacja jest dużo cenniejsza od biadolenia, jakie powszechnie uskuteczniane jest na dogomanii. strasznie mnie irytuje ta poetyka wszechogarniającego nieszczęścia i wylewania łez zamiast informowania. ale prawie nigdy się nie odzywam, bo przecież nie znam tych psów i ich spraw. a Stasia znam. i w imieniu osób z Azylu i pracowników Kliniki bardzo proszę o zaprzestanie biadolenia. Stasiowi potrzebny jest DOM. jeśli ktoś zna taki dom, w którym Stasio byłby mile widziany i kochany, to niech szybciutko daje znać. to jest oczywiście schorowany i żałośnie wyglądający pies, ale nie ma tak źle, jak wynika z tego wątku. w przeciwieństwie do większości psów w beznadziejnych polskich schroniskach ma swój własny boks, w którym jest ciepło, zawsze pełną miskę z wodą i wystarczająco jedzenia. oraz trzy spacery dziennie i ludzi, którzy go lubią (choć oczywiście nie zastąpią mu osobistego człowieka). a do tego ma jeszcze pod nosem dobrą opiekę weterynaryjną. naprawdę - są gorsze i bardziej beznadziejne przypadki. jeśli chodzi o telefon - pytanie nie było atakiem, po prostu nie znam tego numeru. myślę, że o Stasia najlepiej dowiadywać się w Azylu, konkretnie u Ewy Pikulskiej (kontakt na stronie http://www.psianiol.org.pl ) jeśli chodzi o zdjęcia - ja w Azylu jestem zazwyczaj wieczorem, jutro będę rano, ale tylko na chwilę, żeby dowieźć jedzenie dla psów. na spacerach będę w piątek wieczorem. Ewy w najbliższym czasie nie będzie - musi teraz ograniać swoje prywatne sprawy. Ale więcej zdjęć Stasia jest u różnych osób. ja sama mam parę, ale niestety nie są zbyt wyraźne, bo nie miał mi go kto potrzymać i się strasznie kręcił. ale lubię je, bo Stasio na nich zabawnie wygląda. zaraz wrzucę kilka.
  4. i do tego nie jest zupełnie ślepy. ma chore oczy, ale to nie jest niewidomy pies.
  5. [quote name='oktawia6']no Wiesz:oops: :oops: :oops: ja już zapomniałam:cool1: ale komplement na noc:oops: :oops: znalazłam też kontakt do osoby, która powie więcej o Stasiu w przypadku decyzji na tak-adopcji Stasia: ============== prosimy o kontakt! 501 499 589 ============== Oktawia, możesz jeszcze napisać czyj to telefon? Bo nie Ewy Pikulskiej, a to ona przede wszystkim udziela informacji o Stasiu. uprzejmie przypominam, że Staś jest pod opieką Azylu Pod Psim Aniołem w Falenicy i to upowaznione osoby z Azylu udzielają informacji na jego temat i decydują o jego adopcji. trochę za dużo osób uważa, że wszystko o nim wie. Kostek ma rację - Staś jest schorowany, ale nie zbiera się na tamten świat, jak sugeruje tytuł tego wątku. Nie można tak pisać, bo to wprowadza w błąd osoby, które mogłyby być zainteresowane jego adopcją. Staś jest prawdopodobnie znacznie młodszy, niż się wydaje - nawet na zdjęciach widać, że prawie w ogóle nie jest siwy (ma tylko trochę posiwiałe uszka), a 8-10 letnie boksery są często zupełnie siwe na pysku. Stasio miał zapewne bardzo ciężkie życie, ale jeśli znajdzie dobry dom, może wszystkich zaskoczyć i przeżyć kolejne 5 lat. więc do cholery ludzie nie piszcie bzdur! Oktawia, dzięki za pontonik, faktycznie jest miękki i łatwy do sprzątania, fajnie :) co do karmy natomiast - dziwne, że ani weterynarz, ani żaden z techników nie powiedział Ci, że z karmą może być kłopot. otóż Stasio przy każdej zmianie karmy ma jeszcze większą biegunkę niż zwykle. będzie jedna zrzutka na specjalistycznego Hillsa - fajnie. a potem karma znowu się zmieni i całe rozwolnienie zacznie sie od początku. zresztą Stasio dostaje karmę dla starszych psów - sorry, ale nie napiszę teraz jaką, bo nie pamiętam.
×
×
  • Create New...