Sledze ten watek,trzymam kciuki za małego od wielu dni i tez czegos tu nie rozumiem:shake:to nie pierwszy taki przypadek,ze znajduje sie domek dla pieska,ale
Tosia ma zawsze jakies obiekcje i po domku,rozumiem,ze kieruje sie dobrem psiaka i pewnie chce jak najlepiej,ale moim zdaniem nie tedy droga:roll: