Jump to content
Dogomania

niunia448

Members
  • Posts

    432
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by niunia448

  1. Jeśli ktoś taki się znajdzie( ktoś kto będzie mieszkał nawet kilkaset km od Lublina) - ok będę blagac kierowniczkę. Może się zgodzi tym bardziej, że sama mówiła mi dziś, że psiak ewidentnie potrzebuje domu do rekonwalescencji
  2. Bruno nie ma szczepień, jest zbyt osłabiony, że by go szczepic na razie. Brunowi zbiera się co pewnie czas płyn i ułatwia mu Furosemid oddychanie. Skórę wyleczymy amitrazą( już zamówiłyśmy z wiedzmą Preventic) nacierac go nacieram tak często jak tylko jestem. Z kąpielami ostrożnie postępuję, gdyż nie chcę żeby się przeziębił - w schronie o to łatwo. Bruno nie ma problemu z dogadywaniem się z innymi zwierzętami - jest grzeczny, najlepiej dom w Lublinie lub pod, gdyż nie sądzę, żey schronisko wydało mi psiaka do domu tymczasowego na drugim końcu Polski. Do ludzi ma przyjazny stosunek:)
  3. Drogie ciotki jestem już po pierwszych badaniach Bruna - zrobiłam morfologię i biochemię krwi( próby wątrobowe, fosfatazę alkaliczną - w celu wykluczenia nowotworu i Cushinga, glukozę, mocznik, kreatyninę,białko całkowite) badanie moczu, test hamowania na całkowite wykluczenie Cushinga( wyniki z tego testu w piątek), USG jeszcze raz, zeskrobinę ( Bruno ma strasznego nużeńca). Na podstawie tych wszystkich badań wykluczyliśmy Cushinga i nowotwory, wątroba funkcjonuję bez zastrzeżeń, w pęcherzu lekki piasek( dostaje furosemid,który jednocześnie działa i na stan zapalny pęcherza i na serducho).. nie wiem dalej co jest przyczyną takiego stanu psiaka:( na pewno w 80% jedną z przyczyn jest stres, nie odpowiednie dla Bruna jedzenie w schronie no i brak takiej opieki jaką ma psiak w swoim własnym domu:( w przyszłym tygodniu będe robic kolejne badania - biopsję skóry i zbadamy kał czy nie ma zaburzeń wchłAniania. zakupiłam potrzebne leki i opłaciłam badania - wszystko wstawię jak zrobię skany rachunków i otrzymam fakturę. Cioteczki Bruno jest przekochany!! jest bardzo grzeczny, lekarz go pochwalił za cierpliwośc i spokój:) Przytulał się strasznie, merdał do mnie ogonkiem, dawał buzi..a jak go zostawiłam w boksie w trakcie badań to grzecznie spał( z łapkami przy pyszczku - wyglądał jak aniołeczek:)) serce mi się krajało jak go musiałam odwieźc do schronu;( tak na mnie patrzył...;( Dr powiedział, że Brunowi potrzebny jest dom, nawet tymczasowy sle musi byc inaczej psiak nie wróci do zdrowia;( stres u niego odgrywa duże znaczenie;(ale..przytył 3,5 kg!!jestem mocno szczęśliwa z tego powodu:)zdjęc niestety dziś nie miałam możliwości zrobic ale obiecuję, że w sobotę mu zrobimy z koleżanka, która udostępni mi swój tel. kom z KAMERĄ. Nie doszedł jeszcze kubraczek dla małego ale mam nadzieję, że do piątku dojdzie i w sobotę Brynuś będzie miał sesję w nowym kubraczku:) Cioteczki musimy go ogłaszac!! szukac mu chociaż tymczasu:( bez niego leczenie nie ma sensu;( Psiak musi znależc dom tymczasowy najlepiej w Lublinie albo okolicach, z pięniędzy które już mami które ciągle napływają pomogę w leczeniu. Jeśli ktoś się znajdzie Ja zawsze pomogę! Błagam pomóżmy mu, to taki cudowny pies:(
  4. Drogie ciocie! Przepraszam, że tak dlugo się nie odzywałam ,ale nie miałam internetu. Jutro od rana będę z Brunem na badaniach - wszystkie info będę przekazywac przez wiedzme a więcej napiszę sama już wieczorem:) Brunuś ma się dobrze:)
  5. Obecnie do niedzieli jestem w domu, więc jesli priorytetem to mozna na mój domowy a jesli zwyklą paczką to moze do akademika? wysle na pw oba adresy.
  6. Nie ma mnie jeszcze w Lublinie. Nadal mam ferie - sesja się zbliża a w przyszłym tygodniu mam kolokwia i muszę się uczyć.
  7. Buu była dziś chwilkę w schronie i go widziała - napisała, że dobrze wygląda;) jutro też będzie w schronie to może sama wiecej napisze:)
  8. Wszystkim kochanym ciotkom DZIĘKUJEMY:) Przepraszam , że tak rzadko odpisuje - studia, zbliżająca się sesja i mnóstwo kolokwiów mnie czeka i muszę się uczyć, ale codziennie zaglądam na wątek:) Już się nie mogę doczekać jak zobaczę Bruna:)
  9. Z racji tego , że nie ma mnie jeszcze w Lublinie - dwie znajome - Pani ze schronu i Buu dadzą znać jak się czuje Bruno;) Pani ze schronu mam nadzieje, że już dziś a Buu jak tylko będzie w schronie zajrzy do małego:)
  10. Nie ma się co martwić:) w budynku tam gdzie jest Bruno nie słychać strzałów:)
  11. Brunowi i wszystkim ciociom wszystkiego co najlepsze w tym nowym 2011 roku:)
  12. Okazuje się, że to już nie 1 film z udziałem tego gówniarza....masakra...Gdzie są ci rodzice?? Jak mogli na to pozwolić?? tego 15-latka wsadziłam do więzienia, ale cóż nasz wymiar sprawiedliwości jak zwykle w takich sytuacjach da pouczenie...szkoda, że sprawy o znęcanie się nad zwierzętami są tak '' słabo'' karalne....
  13. Jeśli to Cushing to niezbyt ciekawie:( leczenie do końca życia niestety:( Gdyby to był młody psiak - można operować, ale ze względu na jego wiek i chore serduszko nie będzie operowany:(
  14. Dziękuje za życzenia:) Andegawenko to Ja się muszę pochwalić, że może nie na 24 ale pół roku temu dostałam też piękny pierścionek z białego złota z brylantem na zaręczyny;) Też pewnie nigdy tego dnia nie zapomnę :)
  15. Drogie moje kochane;p Przepraszam ,że dopiero teraz odpisuje ale mam dzień mocno ''zalatany'' - trochę gości, gości i jeszcze raz gości( dziś skończyłam 24 lata;).. Badania będą po 10 stycznia robione - tak jestem umówiona u mnie na klinice z lekarzem - NIE Widziałam się z rodziną i narzeczonym 7 tygodni i chcę się nimi nacieszyć, póki znów nie wyjadę na studia( zbliża się sesja, więc znów szybko to Ja nie wrócę) - Brunowi do tego czasu nic się nie stanie - ma leki, zaprzyjaźniony kolega ze schronu odwiedza psiaka, więc jest ok.Mi też zależy na tym, żeby Brunowi było jak najlepiej, ale zapewniam was w schronie nie ma źle.
  16. Tak kochane cioteczki jak na razie wystarczy:) Na pewno leczenie będzie dlugia i kosztowne, ale damy radę:) Jeśli ten brzusio jest wywołany Cushingiem to po lekach będzie się stopniowo zmniejszał.
  17. Wieści od Brunacza - czuję się coraz lepiej;) a ten okrągly brzuszek drogie cioteczki akyrat w Jego przypadku nie oznacza nic dobrego:( - ten brzuch( tzw. żabi brzuch) sugeruje Cushinga, ale tym wszystkim zajmę się już po Świętach i wtedy będę mieć pełen '' przegląd'' psiaka i pełne leczenie:)Oby jednak to nie był Cushinng...
  18. Serce mi się raduje jak widzę, jak on się zmienia:) Nie ma już strupów na główce i coraz lepiej wygląda :) Bioderka już tak nie wystają:)
  19. Witam wszystkie ciotki:)Tak jak obiecałam, wstawiam fotki Brunusia:)Jak widzicie obrasta w siorsteczkę, czuję się coraz lepiej i wczoraj po raz pierwszy wyszedł na dwór – był z tego powodu mega szczęśliwy –na tyle było ciepło, że mógł wyjść chociaż na chwilkę na dwór:)wszystkim ciociom razem z Brunem życzymy -WESOŁYCH ŚWIĄT:) [FONT=&quot] [/FONT]
  20. Zaprzyjaźniona Pani jeszcze dziś wyśle mi zdjęcia także najpóźniej jutro będą wrzucone:)
  21. Ciotki Bruno jest w schronie. Na Stefczyka ma mieć robione resztę badań. Nie martwcie się ma ciepło - jest w wewnętrznym ocieplanym boksie:) Tam są dobrzy weterynarze - nie dadzą mu umrzeć. Dr Magda powiedziała właśnie żeby do czasu postawienia ostatecznej diagnozy zamiast vetmedin dostawał enarenal. Jak wrócę po świętach, Bruna zabieram na pełnokompleksowe badanie! U nas w schronie jest sporo wolontariuszy;)Każda osobą ( mająca ukończone 18 lat) jest mile widziana jako wolontariusz;)
  22. Dziewczyny to nie jest Nestor. Na pewno nie. Gdyby to był on to bym napisała:( ciągle czekam na zdjęcia od Marii. Jak tylko będą to na pewno wstawię!! Przepraszam ,zę dopiero teraz odpisuję ale nie mogłam się zalogowac na dogo:/
  23. Oczywiscie, że tak:) Pani Maria to złota kobieta:)
  24. Witajcie:) zaprzyjaźniona Pani ze schroniska wyśle mi zdjęcia Bruna - jak tylko znajdzie chwile na ich zrobienie:)
×
×
  • Create New...