-
Posts
5860 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kasia25
-
Moja babcia dwa lata temu przeszła wylew. Doznała paraliżu, straciła mowe. Po wielu pobytach w szpitalach i innych placówkach rehabilitacyjnych (o których babcia mówi obozy koncentracyjne) odzyskała mowe i sprawność w prawej części ciała, całkowicie i w lewej, troszkę. Niestety razem z dziadkiem, zrezygnowali z pomocy, nie przychodzi już rehabilitant do domu, bo - ONI- sami sobie lepiej radzą bez niego:-( A, były już wielkie postępy!!! Są takie dni, kiedy babcia wogóle nie chce wstawać z łóżka, jest zła (wiadomo, trudno się pogodzić ze swoją niemocą). A, kiedy ja przyjeżdżam z Sendi, babcia jest zmuszona, poprzez moją PODŁOŚĆ;) : - usiąść, kiedy chce ją pogłaskać - bo ja psu na łóżko nie pozwalam - wtedy:cool3: - o laseczce dojść do lodówki i wyciągnąć żarełko - ja tego nie zrobie:evil_lol: - męczyć się z odwijaniem cukierków:oops: - Sendul dostaje, tylko tycityci:cool1: No i oczywiście, ukoić i rozśmieszyć, mój Sendulek potrafi. [IMG]http://www.gify-animowane.pl/gify/Zwierzeta/Pieski/18.gif[/IMG]
-
z kluskami dobry, słuchacz mi odpadł:diabloti: [IMG]http://www.humorek.com/img/smiles/8.bmp[/IMG] Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie. Ordynator odpowiedział: • Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę. • Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek. • Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?
-
Zima, legowisko niedźwiedzi. Mały miś budzi starego siwego niedźwiedzia: - Dziadku, dziadku! Nie mogę zasnąć! Opowiedz mi bajkę! - Śpij... - Mruczy dziadek miś - Nie czas na bajki. - To pokaż chociaż teatrzyk! - No dobrze - Mówi dziadek i sięga za konar. Wyciąga stamtąd dwie ludzkie czaszki wkłada w nie łapy i wyciągając je przed siebie mówi: - Docencie Malinowski. Co tak hałasuje w zaroślach? - Eee to pewnie świstaki panie profesorze...
-
hihi, Gabi poprzednio chyba na jednej stronce byłyśmy:evil_lol: Ojciec chciał oglądać mecz w TV, ale mu małe dziecko za bardzo przeszkadzało, więc zaprowadził je do jego pokoju, włączył adapter (taki jeszcze na czarne płyty), założył mu słuchawki na uszy i "puścił" bajkę. Po jakimś czasie słyszy dziwne odgłosy dobiegające z pokoju malca: "BUM BUM BUM ..." Ale że mu się ruszyć nie chciało, więc oglądał mecz dalej. Po jakimś czasie znowu słyszy coraz głośniejsze: "BUM BUM BUM ...." Więc postanowił jednak sprawdzić co się tam wyprawia. Otwiera drzwi i widzi malucha ze słuchawkami na uszach, walącego głową w ściane i powtarzającego ciągle : - Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! ...... Ojciec zdejmuje mu sluchawki, zakłada je na uszy a tam: Chcesz? Opowiem ci bajeczkę... Chcesz? Opowiem ci bajeczkę... Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
-
Dobranoc Brazowa Buchacha, ja już nie mogę ze śmiechu z nowu się będe trzęsła w łóżku:lol: Przedstawiciel handlowy puka do drzwi. Otwiera mu kobieta. - Dzień dobry, uszanowanie, łaskawa pani. Czy pozwoli pani, że przedstawię jej nasz najnowszy hit z dziedziny urządzeń gospodarstwa domowego, o którym pani sąsiadka twierdzi, że nie może sobie pani na niego pozwolić? Młody pirat pyta starego pirata: - Czemu masz drewnianą nogę? - Kiedyś płynęliśmy i nagle podpłynął rekin i odgryzł mi nogę. - A czemu zamiast prawej ręki masz hak? - Zdobywaliśmy kiedyś inny statek i marynarz, z którym walczyłem, chlasnął mi dłoń szablą. - A czemu nie masz jednego oka? - Spojrzałem w górę i akurat mewa mi narobiła prosto w oko. - Przecież od tego oka się nie traci. - No tak... ale to był mój pierwszy dzień z hakiem zamiast ręki.
-
Nocą otwierają się z hukiem drzwi i do domu wtacza się mąż. Przewraca się w przedpokoju, wstaje, wpada (to dobre słowo) do kuchni i zrzuca ze stojącego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera garściami zupę, myje nią twarz potem łapie garnek i wylewa sobie całą jego zawartość na głowę - Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza? - mówi cicho stojąca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właśnie żona. - Kto pijany ku.a? - drze sie mąż - Jak ku.a pijany?!
-
To o Ambasadzie, było dobre, razem z TZtem tak wybuchneliśmy, że Sendul się rozdarł:lol: O dojarka też, mam przerąbane, bo musze na głos czytać. Pracownik często spóźniał sie do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagrozili chłopu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi sie rano 8:15 (do pracy na 8). Budziki nawet nie gdaknely. Przerażony leci do sąsiada - dentysty i mówi: - Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwią, powiem, że miałem wypadek. Po zabiegu, pyta dentysty ile sie należy, ten mówi 400 zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40 zł. od sztuki, dentysta na to: - Tak ale dzisiaj jest niedziela..
-
Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało. Nie wie co zrobić ale jednak musiał, więc się załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Więc wiele nie myśląc wziął i ukrył kupę w łapkach. Przychodzi niedźwiedź i pyta: - Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach? - Nic takiego, motylka... - Pokaż go tu. - mówi niedźwiedź. Zajączek otwiera łapki i powiada: - Ale świntuch! Aaaaleee kupe nawalił !!!
-
Dom wariatów. Lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon. Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się. Kompletny odjazd. Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - scierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi: - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka? Facet nic - A może Napoleon albo jaki Książe? Facet nic - A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził. A facet na to: - Panie, k...a, ogarnij Pan ten *******nik, bo mi tu kazali neostradę podłączyć! Lepper wzywa wróżkę: - W nocy śniły mi się ziemniaki. Co to znaczy? - To znaczy, że Pana na jesień wykopią albo na wiosnę posadzą.