-
Posts
5860 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kasia25
-
DŻekuniu trzymam kciuki, aby i tobie się w końcu udało
-
No nie wiem Celinko......... Może do zamiłowania do fantazyjnych nakryć główek, a może miłości do jedzonka;) :scared: 1. Wejdź na [URL="http://www.google.pl"]www.google.pl[/URL] 2. Wpisz: kretyn 3. Zaznacz opcję: "Szukaj na stronach kategorii: Polski" 4. Wciśnij: "Szczęśliwy traf" 5. No i ENTER <rotfl> P.S jak mnie zbanują, to przynajmniej, będę wiedzieć za co..................
-
Szybko, szybko, dawaj, dawaj łóżko stygnie!!!!:diabloti: [IMG]http://images4.fotosik.pl/252/08285eebb50f556amed.jpg[/IMG] Jak cudownie, Celinko oni dzięki Tobie mają dokąd wracać i gdzie się śpieszyć:loveu: A pamiętasz, jak się smuciłaś niedawno? A już jutro dziecko w domku będzie:evil_lol: Bercik to przecież szczawik młody jeszcze, hihi:evil_lol:
-
I żadnej gwarancji na to, że nie podzielą losu: Klusi, Bratanka, Wigora i innych...................:placz:
-
[quote name='akucha']Brązowa, tu jest mail, do osoby, która pytała o szczeniaki, napisz do niej: [email protected] Cioteczki, zjedza ją inni dogomaniacy, ale my chyba pomożemy, to szceniaki po schroniskowej suni, sopockiej przecież... No nie wiem... Mądrą Panią to pewnie na śniadanko schrupią, jak złoto:grab: Przecież szczeniorki niczemu winne, ale ich w schronie, to chyba jeszcze nie ma............
-
Dżekusiu ty chciałbyś już do łóżeczka iść, prawda?
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Kasia25 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w Krakowie jest wiele piesków z Sopotu:lol: Mają tam naprawdę kochające domki. Np. Sławna Zębatka czy, też Roki :lol: Oj przepraszam Roki z Gdyni, ale to Trójmiasto przecież, też;) -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
Kasia25 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Nikt nie chce Klusi, która nie da sobie w kasze dmuchać? -
Kora jest przekochana........ Wiecie ja znam ją od szczeniaka ( zresztą tak jak mojego TZta:evil_lol: ). Ale mieszkam z nią dopiero o z 6lat i na początku, ona doprowadzała mnie do szału, nie to żebym na nią się darła czy karciła, oczywiście - nie! Tylko myślałam, że to taki psi "świr". Zupełnie nie wychowana: szczekanie o byle co, żebranie - szczekaniem oczywiście, włażenie na stół podczas jedzenia i jeszcze dużo, by wymieniać....... Ale z biegiem czasu uświadomiłam sobie, że to wcale nie głupi pies, ona tylko wykorzystuje to, na co jej PANI pozwala. Ja nie wracam z nią wściekła ze spaceru, bo ciągnie, szczeka i nie wraca na zawołanie, ja lepiej się z nią dogaduje, niż niczego nie wymagająca Pańcia. Co najważniejsze, że ta rozpieszczona jedynaczka, pokochała moje dziecko ( a przecież dla psa, który przez 10 lat sam był córcią;) to szok). No i wiecie ona się cieszy, kiedy Sendul wraca do domu i na spacerku ogląda się za nią, żeby się nie zgubiła............. A ja tak się bałam, że one się niezaakceptują........
-
a ja już dawno sobie obiecałam, że kiedyś................... bo chciałabym psa, z którym można spacerować dwie godziny i więcej, biegać szaleć...................... więc, kiedyś w przyszłości, będzie taki schroniskowy pies................ ale razem z nim zawita jeszcze drugi, taki staruszek, bo nikt tak nie kocha, nikt tak nas nie potrzebuje, jak właśnie one..................
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Kasia25 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No, to ja, tylko przypomnę, że................... Przygarnij miłą, ładną i grzeczną Tinkę!!! 10 lat, to wcale nie taka starość!!! Moja 10letnia Sendi, która w schronie popychadłem, a już na pewno przytulanką nie była, w domu jest cudną przylepą!!! Już od pirwszych dni stała się łagodna i miła. Suka, która gryzła i warczała podczas prób dotyku, dziś znosi tulenie, głaskanie i całusy; rezoltnego, rozbieganego i hałaśliwego czterolatka. Bez przeszkód, dogaduje się z 14letnią rezydentką; rozpieszczoną do granic możliwości. Sunia, która podczas pierwszego spotkania, odwracała wzrok; skoro ja cię nie widzę, to ty mnie również! Dziś, czyta w moich myślach. Dosłownie, tak jest, łapie się na tym, że zanim wydam jej polecenie, Sendi już je wykonuje! Doskonale odczytuje moje nastroje, wystarczy, że jest mi źle; i nagle wciska się rudy nochal - co się marzesz, stara. Przecież masz mnie!!! I już świat staje się lepszy i jakiś weselszy!!! Psy starzeją się z godnością. Psia starość wcale nie jest taka przykra. One nie zarzucają nas swoim cierpieniem, nie skarżą się na łamanie w kościach, nie miewają migren. Może czasem są bardziej milczące, mniej rozbiegane i rozszczekane. Ale są, trwają i kochają, swojego pana, któremu wraz z miłością oddają swój los. A my ludzie, wcale nie jesteśmy, ani tak wielcy, ani tak długowieczni, jak się to nam wydaje! POKOCHAJ, Tinkę ona tak bardzo na to zasługuje i czeka. NIE pozwól jej zatracić się i umrzeć w tej tęsknocie, za człowiekiem, domem i miłością!!!