Jump to content
Dogomania

kulkulka

Members
  • Content Count

    67
  • Joined

  • Last visited

About kulkulka

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • AIM
    8254523
  • Skype
    kulkulka
  1. kulkulka

    Pies A Dziecko (????!!!)

    Mało tu rad dla mnie ale mimo wszystko dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi. Czekam, może jeszcze ktoś napisze jakieś sprawdzone rady.
  2. kulkulka

    Pies A Dziecko (????!!!)

    Zabawki zabrane oraz miska, jutro będę obserwować zachowanie psa, gdy będzie chodzić po pokojach. Jeśli pies będzie zaczepiać syna do zabawy to ma się syn bawić czy go ignorować?
  3. kulkulka

    Pies A Dziecko (????!!!)

    Dziękuję za rady, z biciem to dałam sobie spokój, bo na niego to nie działa. Z tym jedzeniem też próbowałam ale mąż się wtrącał i dawał mu tą miske z jedzeniem. Jak również zabrałam mu jego zabawki ale później mu oddałam. Zgadza się co do jego osobowości, jest silny psychicznie i chce rządzić. Jak był u teściów to tak teścia wytresował, że co godzine wychodził z nim na dwór i nie wiem kto kogo wyprowadzał.
  4. kulkulka

    Pies A Dziecko (????!!!)

    Witam, mam problem z psem. Mój pies (mieszany shih-tzu) ma 2 lata i jest agresywny w stosunku do mojego jedynego syna, który ma 10 lat. Psa mam od szczeniaka. Od początku był uczony, że jest czas dla niego czyli zabawa, głaskanie, milusianie i ma czas dla siebie, sam się bawi, odpoczywa, je, śpi i nikt mu nie przeszkadza. Nauczyłam go podstawowych komend: daj łape, do nogi, stój, równaj, siad, leżeć. Gdy skończył 8 miesięcy zaczął robić się agresywny w stosunku do mojego syna. Przykład I: syn daje psu zabawke a on go gryzie w rękę, tak bez niczego. Byłam świadkiem zajścia od początku do końca. Nakrzyczałam na niego i dostał klapsa kapciem. Przykład II: syn chce się przywitać z psem, chce go pogłaskać, znowu go ugryzł. Również widziałam i znowu nakrzyczałam na psa i znowu dostał kapciem. Przykład III: syn bawi się z psem, pod moim nadzorem. Pies widzi, że go obserwuję. Przenieśli zabawę do kuchni, nie mineła minuta, słyszę warknięcie i znów ugryzł syna. Pytam syna czy coś mu zrobił, on twierdzi, że nie zrobił mu krzywdy. Nie mam powodu aby nie wierzyć własnemu dziecku. Nakrzyczałam na psa, pies schował się pod stół (tam śpi), bo wiedział, że źle zrobił. Miałam wrażenie, że pies widział, że go obserwuję i dlatego zaciągnął mojego syna do kuchni aby go tam zaatakować.Gdy bawił się z synem pod moim zadzorem to zerkał na mnie czy ja go wciąż obserwuje. Te wszystkie sytuacje miały miejsce w odstępie kilku miesięcy. Raz ugryzł kolegę syna w rękę, bo ten chciał go pogłaskać. Gdy pies miał 1,5 roku i syn wszedł do kuchni to pies podbiegł do niego i go ugryzł w rękę. Wkurzyłam się i nastrzelałam psa kapciem a on zaczął na mnie warczeć i dostał podwójną dawkę lania. Zaczęłam się zastanawiać nad oddaniem go, ponieważ nie chcę aby w moim domu mój syn miał się bać. Wziełam psa, który miał być przyjacielem a wyszło, że przyprowadziłam wroga i nastał strach w domu. Od tamtego czasu nie pozwalam, aby pies podchodził do mojego syna. Pies siedzi najczęściej w kuchni. Moi teście chcieli go do siebie wziąć. Postanowiliśmy z mężem, że można sprawdzić czy to się uda. Pies bardzo ich lubi, zna ich bardzo dobrze. Co tydzień do nich jeździ najczęściej z mężem, kilka razy u nich spaliśmy razem z psem. No i doszło do tego, że pies został u nich, niestety tylko 3 tygodnie z nim wytrzymali. Później się przyznali, że na nich warczał, nie dał się dotknąć i zaczeli się go bać. Jak już wspomniałam na początku ma teraz 2 lata i najczęściej przebywa w kuchni. Nie chcę aby była większa możliwość pogryzień. Gdy syn wchodzi do kuchni to najczęściej idę za nim lub nadsłu****e. Syn wie, że ma się nie zbliżać do niego i nie zaczepiać. Wczoraj pies warczał na syna jak ten tylko wszedł do kuchni. Teraz sytuacjan wygląda tak: syn wchodzi do kuchni a pies zbiera wszystkie zabawki pod stół i stoi przy miskach aby mu niczego nie ukradł. Gdy widzę takie jego zachowanie to krzyczę na niego. Jeśli jesteśmy z mężem w pracy to syn ma zakaz wchodzenia do kuchni i zostawiam jedzenie w pokoju. Znienawidziłam swojego psa, nieraz mam ochote go uspać i nie męczyć się więcej. Boję się go oddać, bo pewnie będzie agresywny do innego właściciela i będzie się jeszcze nad nim znęcać. Do schroniska nie oddam, bo zanim bym doszła do bramy to psy zagryzły by go. Boi się innych psów, bo został kilka razy napadnięty przez agresywne kundle. Nie wiem co dalej robić, dzisiejsza sytuacja jest beznadziejna. Oprócz tej agresji ma inne wady. Napiszę tylko najważniejsze; gryzł moje krzesła wiklinowe za każdym razem, kiedy nie chciałam go wypuścić na pokoje. Robi kupe, jeśli słyszy, że wstałam i nie przychodzę po niego. Sika, gdy ktoś przyjdzie do nas. Gdy dostanie nową zabawkę to chowa do siebie i nie pozwala jej nikomu dotknąć (kiedyś tak się nie zachowywał), tak samo jak dostanie ugotowaną kość, ustawia się do pozycji atakującej i patrzy się na nas jak na wrogów. A nikt mu nigdy nie zabierał niczego. Miska jest cały czas pełna. Ostatnio zauważyłam, że częściej pozwala sobie na agresje wobec mnie. Jeśli zwrócę mu uwagę aby się przesunął, bo np. myję podłogę to na mnie warczy bo on nie ma ochoty. Jestem jedyną osobą, której (jak na razie, bo nie wiem co będzie dalej) się słucha i zarazem boi. Jestem jego jedyną Panią, którą mimo wszystko kocha, choć nieraz jestem dla niego wredna, tak samo jak on jest wredny dla mojego dziecka. Chciałabym aby ktoś mi doradził, może jest jakaś szansa aby nie było tej przemocy w naszym domu.
  5. A tu Pysiek przed wizytą u fryzjera :p [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/86ab23e5d2e8901e760f78e9b7d0c7de,14,19,0.jpg[/IMG]
  6. Bardzo dziękujemy za miłe słowa :lol: . Oto fotka jak Pysiak był malusi: [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/aa4ddb68d8238172f106d74d696646a9,14,19,0.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://republika.pl/blog_pv_3257370/3541047/tr/1foto__22_.jpg[/IMG] Oto Pysio, ma już 8 miesięcy :loveu:
  8. kulkulka

    czy mleko nie szkodzi?

    Ja również słyszałam, że nie powinno się dawać psu mleka ale mój Pysiek uwielbia mleko, twaróg, ser itp. Jak miał około 8 tygodni to rzadziej dawałam mu mleko i w tym czasie jadł trawe a później zwracał. Teraz ma 4 miesiące i częściej dostaje nabiał (5 razy w tygodniu) a trawy nie rusza.:???:
  9. kulkulka

    A moze by tak galeria...

    :loveu: Jeżeli jest taka możliwość to poproszę więcej metamorfoz shih tzu.
  10. kulkulka

    Straz miejska lapie tylko lagodne rasy psow!!!!

    Niestety nie dostał mandatu, jak przyjechali to był w domu, nie chcieli abym była świadkiem przy dawaniu mandatu bo bym musiała włóczyć się po sądach a tak dla mojego spokoju będzie lepiej jak oni go złapią na gorącym uczynku. A więc czekam kiedy wyjdzie z psami bez smyczy i dzwonie do nich.
  11. kulkulka

    Straz miejska lapie tylko lagodne rasy psow!!!!

    Moim skromnym zdaniem to właściciele psów powinni się zastanowić nad swoim zachowaniem, chodzi mi o psy bez lub z kagańcem puszczone luzem. Dziś mój 4-miesięczny Pysio ponownie został zaatakowany przez psy w kagańcach a właściciel tylko się śmiał i mówił, że jestem głupia. Nawet doszło do tego, że zaczełam te psy kopać i rzucać w nie kamieniami a ten facet tylko się przyglądał i się ze mnie śmiał. Zadzwoniłam po strażników miejskich i przyjechali z nim porozmawiać. Sami zaproponowali abym dzwoniła za każdym razem kiedy ten facet wyjdzie bez smyczy i oni będą mieli podstawy aby dać mu mandat. Ostatnio te psy rzuciły się na młodego labka i ten psiak tak potwornie się bał, że rzucał się na wszystkie strony a jego młodziutka pani nie mogła go utrzymać. Ten facet tylko się przyglądał i udawał, że te psy nie są jego. Brak mi słów na taką głupote.
  12. kulkulka

    pies w kagancu I NA SMYCZY???

    Dziś mąż rozmawiał z dzielnicowym i ma się przejść do tego gościa i mu wytłumaczyć, że agresywne psy mają chodzić na smyczy i w kagańcu. Zobaczymy jakie będą efekty, może w końcu to poskutkuje.
  13. kulkulka

    pies w kagancu I NA SMYCZY???

    Niestety ten facet i jego córka niczego się nie nauczyli i nadal chodzą z psami bez smyczy. Wczoraj zaczepił mnie ten facet i powiedział, że on nie będzie chodzić ze swoimi psami na smyczy i nie zapłaci żadnego mandatu.:mad:
  14. kulkulka

    pies w kagancu I NA SMYCZY???

    Właśnie wyszedł facet z psami bez smyczy - oczywiście. Zadzwoniłam do SM z zapytaniem czy to się również liczy, bo facet siedzi przed klatką a psy biegają same i czy mogą przyjechać. Pan powiedział że jak najbardziej i wysłał patrol. Gdy podjechali samochodem to facet zabrał się szybciutko do klatki z psami, SM poczekali chwile i w końcu odjechali. Jak tylko odjechali to ta dziewczyna wyszła przed moje okna z jednym psem a w ręku trzymała smycz. I powiedzcie czy to nie jest chamstwo?! :angryy:
  15. kulkulka

    pies w kagancu I NA SMYCZY???

    Wyszłam dziś z Pysiem na szybkie siusiu i nie ubrałam mu szelek. Stawiam go na trawke i nie zdążyłam się obejrzeć jak widzę że mi pies ucieka. Chciałam bo złapać a tu pod ręcę wpakował mi się cudzy pies (już załapałam co się dzieje) i tylko zdążyłam tego psa pchnąć w bok i przez to nie złapał zębami mojego psa. Od razu szukam wzrokiem właściciela i mówię: "jeżeli to twój pies to ci zap.....dole", a ona : "a co mi zrobisz?" Zareagowałam tak ostro , ponieważ mają dwa psy agresywne i chodzą bez smyczy i bez kagańca. Już od pewnego czasu chodziłam z zamiarem zadzwonienia do SM, tymbardziej, że kilka dni wcześniej mój mąż wyszedł z Pysiem i był z tymi psami tym razem facet, który był kilka metrów dalej i krzyczy : "one nic mu nie zrobią" a psy skakały po mężu bo chciały dorwać naszego psa. Mój mąż się z nim nie kłócił tylko dał do zrozumienia facetowi, że nie życzy sobie aby jego psy podchodziły do naszego. Ale ja z tą babą (kazała mówić na siebie pani, ale na to trzeba sobie zasłużyć) tak się kłóciłyśmy, że wszyscy tylko patrzyli jak na głupie. Jak nerwy mi przeszły to zadzwoniłam do Straży Miejskiej i wytłumaczyłam w czym problem, dogadałam się z panem z którym rozmawiałam, że jeżeli zobaczę tylko jak wychodzą z tymi psami to mam zadzwonić po nich i oni przyjadą najszybciej jak się tylko da.
×