-
Posts
4082 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by KWL
-
Im bardziej się zagłębiam tym dziwniejsze mi się to wszystko wydaje. Stanowcze "nie operować" dr. Sterny i ostrożny optymizm dr. Olkowskiego. Przecież mieli te same narzędzia i zdjęcia. Aż można by pomyśleć że badali rożne psy.Z tego wszystkiego zacząłem szukac po necie i znalazłem coś takiego. http://www.vetserwis.pl/kregoslup_pies.html Wydaje mi się że wynika z tego właśnie niezbędnośc rezonansu w diagnozowanu urazów tego odcinka kręgosłupa i nikła przydatność zdjęć RTG, o czym także wspominał dr, Olkowski. I badanie bardzo przypominało opisane w tym tekscie. Przeczytajcie proszę to ciekawe.
-
Ale Beata jeśli nawet posiadanej wiedzę na ten temat nie jest o ile mi wiadomo odpowiedzialna za Bonę. Tak więc proszę o ( i będę wdzięczny za ) odpowiedź fundację Viva - czyli jej przedstawicieli na wątku. To w końcu pies fundacji, fundacja odpowiada za dobór opiekuna i warunki w jakich pies się będzie znajdował.
-
Śliczny chłopak, niech tylko coś z obecnych bannerków spadnie. A może zrobic mu nowy ?
-
Przepraszam ale nie przyszło Ci do głowy że nie jestem jasnowidzem ? To proste gdybym miał kryształową kulę to bym wiedział że nie masz czasu i co będzie z Bonką, mógłbym nawet zajrzeć w jej biedny kręgosłup. I oczywiście nie pytał na wątku. Proszę odpowiedz ja po prostu się bardzo martwię - uwielbiam owczarki a Bonka mimo że widziałem ją tylko godzinę strasznie mi zapadła w serce.
-
Ja też mam taką nadzieję jednakże brak odpowiedzi na moje pytania nastawia mnie dość pesymistycznie. Odnoszę wrażenie że podjęto decyzję o dalej sięgających konsekwencjach niż nam przedstawiono... Być może los pęknej mądrej sun jest już przesądzony. Ciekawe czy będziemy informowani o jej losach tak samo jak odpowiada się na pytania ?
-
Jak się troszeczkę ogarniemy z innymi wątkami to będziemy częściej tutaj. Czy Kazik ma banerek ?
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
KWL replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Małymi krokami do przodu - aby tylko się nie zatrzymać. -
Załatwione :-). Hotelik czeka i dostaliśmy zniżkę :-)
-
Takie maleństwo na łańcuch ??? To już nawet nie głupota ! To czysty sadyzm !:angryy:
-
cudowny jamniczek Krakersik już w nowym włsanym domku! Hannk dziękujemy!
KWL replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
To jest Hela :-) [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6742/hela011pi9.jpg[/IMG] Z wyglądu raczej mi nigdy nie przypominała jamnika :-), ale jak zaczeliście opisywać zachowanie swoich jamniorów zaświtała mi jednak myśl że jakieś pokrewieństwo istnieje. Hela zyczy sobie spać w łóżeczku, zakopuje się pod kocyk perfekcyjnie :D. -
Czwartek ? Fakt nadal pochmurny - ale może dla Pestki znajdzie się chociaż promyczek... nadziei ?
-
Beato, gdybym tylko mógł byłbym na SGGW, niestety w pracy miałem taki okres że nieobecność mogła mnie bardzo wiele kosztować.... Chwała pani Ewie za obecność, ale chciałbym dostać odpowiedzi na swoje pytania, mogę mieć wątpliwości prawda ?
-
Jak rozumiem to Olga_Nik powinna odpowiedzieć na poniższe pytania: [quote name='KWL'] 1. Czy dr Sterna powiedział jaki prawdopodobne zagrożenie stanowi rezonans ? 2. Jakie szanse na chodzenie ma Bona bez operacji ? 3. Jakie są jego przeciwwskazania ? Przejrzałem też wątek i nigdzie nie znalazłem opisu w jakie warunki w Szczecinie trafi Bona i jak dalej będzie wyglądała opieka nad nią czy mógłbym prosić o taką informację ? I jeszcze skoro już przy pytaniach jesteśmy to czy ktoś sprawdzał i weryfikował dom i warunki w jakich znajdzie się Bonka ?
-
To ja popieram wersję Przyjaciel Koni :-)
-
A ja mam nadal poważne wątpliwości. Nie chcę dyskutować który z diagnozujących ma większe kompetencje. Faktem jest że diagnozy postawili zupełnie odmienne. W takiej sytuacji powinniśmy chyba raczej dążyć do wyjaśnienia niż arbitralnie wybierać która diagnoza jest prawdziwa. Bo nie mamy tego kompetencji, ani chyba prawa przekreslać być może powrót do zdrowia suni. po prostu chcę być pewien że nie zaniedbaliśmy niczego. Ja chcę wyeliminwać możliwość że dr Sterna się myli lub potwierdzić mylność diagnozy dr. Olkowskiego. Bo mam wrażenie że obecna decyzja jest chyba niedostatecznie podparta faktami.
-
Ja po prostu nie wiem juz co zrobić żeby jak najszybciej opuściła schron. Ona jest nieduża, młoda, ładna - wszystkie zalety do szybkiej adopcji i nic :-( Teraz jest kompilacja mojego tekstu z twoim... Przepraszam z góry za uzycie tekstu bez pytania.
-
Nigdy nie pisałem tekstów do ogłoszeń ale może dać coś takiego: [I]Jest mała, ma krótkie futerko. Nie je wiele. Ale bardzo, bardzo chciałaby mieć swojego człowieka któremu odda całe serce w zamian za miseczkę i kawałek ciepłe miejsca. I możliwość przytulenia się, pogłaskanie, podrapanie za uchem. Tu tego nie ma. W schronisku marznie i wypatruje żałośnie zza krat kogoś kto przyniesie jej wybawienie od zimna, strachu i niepewności które wypełniają jej mijające dni wsród szczekania i zawodzenia towarzyszy niedoli... wciąż z nadzieją w ufnym sercu czeka...Od czasu do czasu cos tam zagada tak jakby cichutko wołała o pomoc. Przytula sie do zimnych krat i wtedy wygląda jeszcze bardziej żałośnie. Ech, psi los [/I] Jak do kitu to proszę o szczerą krytykę, nie zamierzam się obrażać:lol:
-
cudowny jamniczek Krakersik już w nowym włsanym domku! Hannk dziękujemy!
KWL replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Moja Hela jest jamnikiem :crazyeye: ??? -
K-ów,uroczy Mruczek rehabilitowany po ciężkiej operacji, już w swoim domu!
KWL replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Dla Mruczka: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107403"][IMG]http://img166.imageshack.us/img166/697/mruczek100as1.jpg[/IMG][/URL] -
Jak wygląda Pestka z ogłoszeniami i Allegro ? Może napisać nowy tekst do ogłoszenia ? Może by nowe zdjęcia zrobić (Kiedy ja w końcu dotrę do Sochaczewa :-(, niestety raczej znowu nie w ten weekend).
-
Wszystko to wydaje mi się coraz bardziej pogmatwane, począwszy od konsultacji u dr. Sterny. Rozumiem że uznał sunię za nieoperacyjną (co było dla mnie szokiem po konsultacji u dr. Olkowskiego). Rozumiem że miał zastrzeżenia wobec rezonansu. Mam kilka pytań. Czy podczas wizyty u dr. Sterny zostały postawione 1. Czy dr Sterna powiedział jaki prawdopodobne zagrożenie stanowi rezonans ? 2. Jakie szanse na chodzenie ma Bona bez operacji ? 3. Jakie są jego przeciwwskazania ? Przejrzałem też wątek i nigdzie nie znalazłem opisu w jakie warunki w Szczecinie trafi Bona i jak dalej będzie wyglądała opieka nad nią czy mógłbym prosić o taką informację ?
-
AFN ma klatkę, mogę zapytać gdzie jest. Wydaje mi się że wiem o jeszcze jednej możliwej do pożyczenia. Chociaż jest metoda na wożenie bez klatki - kaganiec i zapięcie na zamocowanych smyczach - ale do tego najlepiej się nadają kombi i większe hatchbacki. No i nie jest to metoda na długie odcinki. Biedny pies, mam nadziej że wyjście ze schronu da mu szansę.
-
Paskudnie monotematyczny jestem :evil_lol: następnym razem dla odmiany napiszę wam coś o psach :evil_lol:
-
W stadku ustalił się pewien podział [FONT=Wingdings]J[/FONT] . Mam dwie pary. Młodszą i większą Lucka i Lagunę. Starszą i mniejszą Vita i Helę. Trochę to wynika z rywalizacji pomiędzy chłopakami i dziewczynami która czasem przyjmuje postać szczepek ale chyba bardziej wynika z sympatii. W wypadku Wita i Heli to chyba trochę przyciąganie przeciwieństw [FONT=Wingdings]J[/FONT]. Spokojny Wito i nadpobudliwa Hela. Przyszło mi to do głowy podczas ostatniego incydentu. Moja działka jest podzielona na dwie części - przednia z domem jest standardowym wybiegiem. Tylna leśna jest do spacerów. Ostatnio rzadko tam byliśmy spacerując głównie poza. Nie zauważyłem więc że mam uszkodzoną siatkę. Oczywiście zauważył to natychmiast Lucek który skorzystał z szansy. Jak Lucek to natychmiast w jego ślady poszła Laguna, a po krótkim wahaniu Wit. Wyjście Wita spowodowało podążenie za nim Heli która zrobiła taki numer po raz dugi w historii. Mnie na taki grupowy akt nieposłuszeństwa opadła szczęka. No nic do domu po smycze i do furtki z drugiej strony działki. W międzyczasie telefon do pracy że się spóźnię (lepiej nie powiem co tym razem wymyśliłem jako powód). Wychodzę przed posesję i… Lacu i Lucek czekają już żeby ich wpuścić. Wpuściłem obszedłem kwadrat ulic, wracam pod posesję i widzę jak od lasu suną dwa czarne wariaty -Wito goni ile sił w łapach, powiewając uszami i ogonem za Helą Która także wywija uszami. Zaskoczony byłem dwiema rzeczami. Po pierwsze błyskawicznym powrotem całego stadka – góra 15 minut (a raczej mniej). Tak jakby tylko chciały sprawdzić dokąd dziura prowadzi i zajrzeć w kilka znanych kątów. Po drugie kolejnością ucieczki i powrotów grupami. Inna sytuacje mojej teorii – Helce zdarza się karcić Lucka za burczenie na Wita. Wygląda też na to że Lucek i Laguna najlepiej się bawią razem. A Helka chociaż czasem się bawi zaczyna być troszkę spokojniejsza i ceni towarzystwo Wita.
-
Dwie małe bidki szukają nadal domku, proszę nie zapominajcie o nich.