Jump to content
Dogomania

TaTina

Members
  • Posts

    191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by TaTina

  1. Oj tam, oj tam...się czepiacie. Przynajmniej się naumiała polskie znaki pisać. No, chyba że dyktuje komuś...Aha..
  2. Specjalista/tka przylazł/ła :D Nie te latka, nie te oczka :D
  3. Ale że do smarowania, okładów czy do spożycia...znaczy wewnętrznie?
  4. To może wazelina się nada? Tak tylko się zastanawiam...
  5. No tak, czyli wtedy był, a teraz ni ma? Dziwne to trochę, więc muszę znajomego entomologa podpytać, może rozjaśni i przybliży nieco temat owego domniemanego "biuściku" :D Co do latania w obłokach, z główką w chmurkach...tak się zastanawiam, porady by trzeba poszukać. Do komarzycy to raczej behawiorysta potrzebny, spec od "ludzkiej" psyche może tu nic nie zaradzić. Oj niedobrze, żeby tylko biednego behawiorysty nie pokąsała w amoku jakowymś..aż strach... Pa Pa
  6. Aha, wciąż nowe wieści i nowinki widzę :D Halinka uważać musi, dobre rady, z empatii wynikające, przyjmować powinna, jak zdrowy rozum i rozsądek by nakazywał. Tak, tak.. Inaczej to jej tzw. parcie może łatwo zmienić się w chroniczne i uciążliwe...zaparcie. I co? I nowy kłopot z Halinką będzie, oj... Biuścik, powiadacie, podupada? Panno Marple, a pewna jesteś, że ów biuścik kiedykolwiek w ogóle był? Może podupaść coś, czego nie ma? Tak? Ja tam wiary nie daję, muszę kilka komarów osobiście złowić i pod lupą sprawdzić, czy takie komarzyce coś takiego jak biuścik posiadają. E M P I R Y C Z N I E. No! Dam znać, kiedy się upewnię :D Milutkiego :D
  7. Dzień dobry. Trochę się tutaj zaniedbałam, tak, tak.. Ale widzę że zero teraz się wykopaliskami archeologicznymi zajmuje. Aż dwa wpisy, no no.. Dwa razy zero? To chyba „00„ , coś mi ten symbol przypomina. A wam? Ale teraz inaczej na takich drzwiach piszą. Tak. mój/twój/nasz/wasz/ich piesku. Troszkę za późno o to więdnięcie się martwisz. My tu już dobrze wszyscy wiemy co komu już dawno zwiędło, nieprawdaż piesku? Tulejt :D Widzisz jak ładnie daje się pisać? A ty się martwisz, że z koleżankami nie będziesz mogła się komunikować. I dopóki komputerek w pracy sprawny, nie? Hope2, nie martw się zbytnio. Tę paplaninę poznaliśmy już na pamięć, w kółko bla bla, ego, znów bla bla, ego itd. No i te mdłe laurki i peany ku czci :D Bleee... Żeby bez szkody dla zdrowia czytać, trzeba aspirynę wziąć, aviomarin i lekką narkozę najlepiej. Strawne to to nie jest, a nudne, bez polotu i wyobraźni, że hej...Ctrl+c i Ctrl+v :D A dla poprawy nastrojów, fotka z dziś: Uprzedzając głupie pytania - tak, zrobione suszarką :D Miłego dzionka, nie wszystkim, no i tradycyjnie: Trolle są bee...
  8. Aha...cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie..co to będzie? :D Aaaa..sorki, to nie nasz problem :D Przystanek całkiem, całkiem. Kurki, kogucik, sielanka normalnie. PKS to chyba tam nie jeździ, raczej na okazję czekają. Albo dumają, zwłaszcza ta jedna pośrodku, w kolorze kurzy blond, komu by tu następne zgniłe jajo podrzucić :D Siostro Usiata, jak się dobrze w Twoją fotkę wpatrzeć, to chyba paskudnego leśnego trolla widać. Prawda? Oj, uważaj na trolle, paskudne facjaty i charaktery mają. Taa... Miłego wieczorku wszystkim :D Wszystkim? Nieee... No i nie cierpię trolli :D
  9. Taka śliczna niedziela się zrobiła, że tylko na chwilkę zaglądam, bo żal w domu siedzieć :D Miałam tylko fotkę wkleić i iść sobie stąd, ale... mój/wasz/nasz/ich/jej/jego/niczyj pies przyszedł się pochwalić, jak pięknie swoje ulubione naczynie po jedzonku potrafi wylizać. No, no, pochwalić.. Dżizas, tylko proszę cię, mam nadzieję ze to piękne naczynko służy ci li tylko do jedzenia? Mam nadzieje że tak.. I obiecana fotka, w stylu bajki z mchu i paproci: Miłego niedzielnego popołudnia (nie wszystkim :D), no i mojemu psu smacznego życzę :D Pa Pa
  10. I znów: R E S E R V A T I O N :D Ależ jestem przebiegła, przechytrzyłam błędy Dogo :D Piszę tak sobie, od niechcenia, w chwili wolnego czasu. Piszę dla stałych czytaczy i podglądaczy :D Taki to wątek, bardzo szeroki horyzontalnie, że tak powiem. Czegóż tu niema? Ochrona środowiska, duża dawka owadziej entomologii, porady praktyczne i kulinarne, psiorady itd itp :D Jednych cieszy, innych nie cieszy, a jeszcze inni kontestują. No cóż, nic się nie dzieje bez przyczyny, wedle prostej zasady : akcja - reakcja. Rzec by można, czysta fizyka teoretyczna. A tu nie, samo życie, tak, tak. Lubimy to :D A żeby jednym czas umilić , a innych pocieszyć (żartowałam :D), fotkę wkleję na temat niezdecydowanej pogody, z rańca: Milutkiego popołudnia nie wszystkim :D Pa
  11. Reservation :D Wiedziałam że się przyda :D Dzień dobry w czwarteczek. Jutro piąteczek, jeszcze fajniej, i to od samego rana :D Panno Marple, nitki nie do zupy tylko do miski :D A gotowaną marcheweczkę można mrozić? Razem z makaronikiem? Hmmm... Siostro Usiata, ten ekshibicjonizm mentalny i gwiazdorzenie na Fb niektórych, zwłaszcza tych szukających poklasku i uwielbienia jest po prostu żenujący i o b r z y d l i w y. Tak, tak.. Tak, żałosne próby manipulacji i jakiejś pokracznej socjotechniki. Bleee...To już nawet śmieszne nie jest. Jak takie nijakie jedno z drugim błyszczeć próbowało kiedy Fb nie było? Oto jest pytanie. Facebook niektórym powinien darmowe snickersy rozdawać :D Halinka filmy chce kręcić? No, no..Podobno jakieś próby już miała w stylu found footage, że taki niby dokument-paradokument :D Ciekawa jestem jakie te nibyfilmy miałyby być? Że jakoweś komediodramaty z elementami thrillera obyczajowego, czy cóś? Zdradzę też może sekret, ale trudno. Zgodnie z obietnicami nosimy się z zamiarem, by przygody Halinki i całego komarzego towarzystwa, i ich perypetie życiowe w formę literacką ująć zgrabnie i książke o tym napisać :D Wciaż materiały zbieramy. Może nawet saga jakaś z tego wyjdzie? Kto wie, kto wie..Tylko jakiegoś znajomego wydawnictwa szukamy, żeby zbytnio finansowo na tym nie popłynąć, no i żeby wydawało takie kuriozalne i mało strawne dzieła literackie. Tak.. Wow, ale się rozpisałam, Ale wszystko to dlatego, że jutro n a r e s z c i e piąteczek, piątunio. Super dzionek będzie. Na pewno. Życzę miłego czwartku, tradycyjnie już, nie wszystkim. Taka wredna z natury jestem. Pa Pa
  12. Witam wieczorną porą :D Czytam i oczom nie wierzę. Co ta Halinka znów nawyprawiała? W gościnie będąc nawywijała fikołków jakichś? Czyżby do gospodarzy bezlitośnie się przyssała, wyspecjalizowanego komarzego aparatu gębowego na nich używała? Oj nieładnie, nieładnie... Może trzeba Halince kurs albo lekcje savoir-vivre przyspieszone załatwić. Żeby za nia potem nie trzeba było oczami świecić, ze taka niekulturalna i braki w ogładzie ma..Oj, niedobrze, niedobrze.. Szczepienia, odrobaczanie itd? Myślę że ten pies, wedle najlepszych reguł psiarskich, wpierw kwarantanne powinien odbyć przepisowo. Potem dopiero o odrobaczaniu, szczepieniu można by pomyśleć. A w ogóle, to chciałam poradę tutaj uzyskać. Czy makaron nitki, ugotowany wedle przepisu, ładnie odcedzony, mozna uczynić wielorazowym (nie mylić z razowym i jednorazowym :D), nadmiar jego zamrażając do ponownego zużycia? Bo mi tak myśl przez głowę przeszła, że gdzieś o tym słyszałam. Ale, ale, fotkę miałam wkleić. Może to ostatnie widoczki przed zimą :D Ładniutka, nieprawdaż ? Miłego wieczorku wszystkim :D Wszystkim? Nieee.... Nie cierpię trolli, tak...
  13. uups...:D Piszę sobie tu, żeby miejsca zaoszczędzić, a wpisu nie dublować :D Może nie czepiajmy się tego psa...Ewa, nie Ewa, ciężkie teraz chyba życie ma. W tej fotce dla mnie zobaczyłam...wołanie o pomoc. Fotka przemawia - patrzcie w jakiej kondycji psychicznej jestem, na co mi przyszło, żeby w krzakach jakowychś, tak podłymi trunkami się raczyć, żale ciężkie i troski zapijać. Tak, tak... Proponuję odrobinę empatii, pochylić się czasami nad bliźnim/nią... Milutkiego :D
  14. Droga sybil. Toć gołym okiem widać, że tutaj kastracja już nie jest potrzebna :D
  15. ...Aha :D Ten dubel też muszę wykorzystać, a co :D Uprzejmie informuję, że nasz wątek, ktokolwiek na nim pisze, ktokolwiek go podczytuje (z takich czy innych powodów:D) czytać należy, w związku z działaniem Dogo, we wszystkich możliwych kierunkach. Z góry na dół, z dołu do góry itd. A jeśli ktoś lubi, lub ma ochotę, to nawet w poprzek. Otóż to. Pa Pa
  16. Dzień dobry wszystkim :D Daaaawno mnie tu nie było, ale pańszczyznę pilnie odrabiałam. Obowiązki i powinności, miłe i niemiłe zajęcia mój czas pochłaniały. Ale skończyłam z dobrym, jak mniemam, efektem, który być może świat troszkę naprawi, a i przestrogą dla niefrasobliwych będzie :D A może nawet psi światek odrobinkę milej funkcjonować zacznie? :D Widzę też, że Dogo całkiem już do góry nogami funkcjonuje. Z góry więc za ewentualnego dubla przepraszam i o wyrozumiałość dla mnie, niebogi, proszę. Halinka widzę, jak to Halinka. Cały czas o nowe atrakcje dla ogółu się stara, i nieustannie o dobrą zabawę i poprawę naszego samopoczucia zabiega. Co jej sie skutecznie udaje :D Wieści gminne też niosą ( tak, gminne:D) że stałą być zapragnęła w uczuciach. Ponoć jeden z komarzych jej wielbicieli, komar oczywiście, postanowił za wszelką cenę przed zakusami innych ją bronić, producentów chemikaliów wszelakich przeciw komarom wytępić, i życie w nieustannej euforii jej przysiągł. Pytanie do Panny Marple mam, czy prawdę te wieści głoszą? Koleżanka jedna dziwną też rzecz mi opowiedziała, że komar ów (imienia jego nie pomnę) raczej owada jakiegoś z gatunku patyczaków jej przypomina. Pilnować trzeba, żeby jakowyś mezalians nie nastąpił ze względu na różnice gatunkowe :D Choć pogoda paskudna, to może jednak fotkę wkleję, skoro mój/nasz/ich/jej/wasz pies tak się stara, o tu: I choć aura nie sprzyja, miłego dzionka życzę :D Trolli dawno nie spotkałam, ale i tak są be...
  17. Ależ ja również. Kiedyś ktoś nazwał nawet te kilka osób, grupę, tak ładnie, nazwa, jej skrót chyba zaczynał się od litery T, nieprawdaż? :D Czyli jednym słowem - My :D Tak, tak. To właśnie miałam na myśli, dokładnie i bezwzględnie. Dooobranoc
  18. Że My jako My?. Myślę że My sobie zasłużyłyśmy w pełni - „A fructibus eorum cognoscetis eos“. A inni się, jak zwykle podczepią pod Naszą, złotą i obfitą w owe owoce, piękną jesień... Piękny , prawie już w pełni jesienny widoczek na dobranoc :D Poprzedni obrazek z powodu zagrożenia nocnymi koszmarami przekładającymi się na życie codzienne oraz licznych protestów wobec drastycznego wyglądu samiczki wylądował w koszu :D Dobrej nocy życzę i kolorowych snów wszystkim :D Wszystkim? Trolle są be...
  19. Dzień dobry w piąteczek :D Mam trochę luźnego czasu, więc spieszę się odnieść. Panno Marple, radzę rzetelnie i dokładnie Halinkę wypytać na okoliczność ssania i używania aparatu gębowego w celach złośliwej konsumpcji. Tak. Najlepiej w jakiejś piwnicy świecąc lampą prosto w oczy. Nawet do mnie ostatnio słuchy doszły, że Halinka szaleje, kąsając już bez żadnego umiaru :D A na dobry początek piąteczku i weekendu ogólnie, fotka z porannego spacerku: Milutkiego dzionka życzę :D A trolle? Trolle są bee, naturalnie.
  20. I owszem :D Każdy nowy dzień lepszy od poprzedniego. Prawdziwie złota :D polska jesień :D Ciekawa jestem co przyniosą dni następne, by poprawiać samopoczucie i nowych kolorów dodawać życiu :D Tak, a tymczasem nowa, z wieczornego spacerku przy pięknym zachodzie słońca, fotka: Życzę dobrej nocki wszystkim :D Wszystkim? Niee... A trolle coraz bardziej są beee...i w ogóle fuj...
  21. Taaa, była nawet piosenka:"tańcz głupia, tańcz, swoim życiem się baw, wprost na spotkanie ognia leć. Tańcz głupia, tańcz, wielki bal sobie spraw, to wszystko co dziś możesz mieć..." A wieczorek fajny i przyjemny.I w ogóle, nie wiem jak wam, ale mnie się wrzesień zaczął bardzo ładnie. Co dzień to jakaś niespodzianka, miła oczywiście i motywująca :D Same dobre wieści i pomyślne prognozy :D A z wieczornego spacerku dziś, o: Pięknie jesień nam się zaczyna, nieprawdaż? :D Dobrej nocki, nie wszystkim naturalnie :D A trolle są fuj i bee...
  22. Czyli, siostro Usiata - miałaś sen :D Może proroczy... Zebry już dawno nie widziałam, zwłaszcza przechodzącej na pasach. Dawniej był dowcip o przechodzącym przez uliczne pasy, hmmm...rodowitym mieszkańcu Afryki :D Ale dziś się już się pożegnam, fotką z wieczornego spacerku, o tu: Na dobranoc w sam raz :D Dobrej nocy, nie wszystkim oczywiście :D A trolle są bee...Pa Pa
  23. Panno Marple, mówisz i masz: Taaa...ruchliwa, złośliwa i krwiopijcza od powijaków Halinka :D Postać tragiczna, a nawet tragikomiczna, tak, tak...4D + Milutkiego :D
  24. Selengo, mam wrażenie że wynikło małe nieporozumienie. Otóż w moim pytaniu chodziło mi bardziej o to m.in.: https://web.facebook.com/Krakowskie-Stowarzyszenie-Obrony-Zwierząt-1660927157457516/photos/?tab=album&album_id=1666282243588674 Krótko mówiąc: - Ergo jest psem, który wymaga dokładnej diagnostyki, zanim będzie gotów do adopcji. Typ nowotworu, który zaleczony został chemioterapią, wskazuje na możliwość dawania przerzutów (niestety). Powstały nowe zmiany na łapach (z tego co tu czytałam), a poza tym, wcześniejsze zmiany wykazane przez USG na śledzionie, uległy zmniejszeniu kiedy? Otóż po kuracji chemią. Wnioski? Wyciąganie tychże należy tylko i wyłącznie do weterynarza, specjalisty, po powtórzeniu odpowiednich badań. Piszę o tym dlatego, iż miałam osobiście do czynienia z nowotworem śledziony u psa. Walka trwała ponad dwa miesiące, i ze względu na późne wykrycie, następnie późniejsze przerzuty, zakończyła się śmiercią (eutanazja) suki mojej koleżanki. Znam to więc z tzw. autopsji. - Wg. mnie nie poinformowanie o oczywistym zagrożeniu w treści ogłoszenia jest w pewnym stopniu po prostu nieuczciwe. Myślę ze gorzej podziała na ewentualnych chętnych do adopcji Ergo informacja podana DOPIERO podczas kontaktu telefonicznego, czy podczas wizyty p/a. Może się mylę. - Dlatego mam również prawo zastanawiać się nad bezczynnością właściciela czy osoby odpowiedzialnej za Ergo. Jak powszechnie wiadomo, w przypadkach nowotworów czas reakcji jest istotnym czynnikiem, właściwie decydującym. Skąd zatem taka opieszałość i niejakie lekceważenie dużego zagrożenia dla zdrowia i życia psa?
  25. Dzień dobry w słoneczną niedzielę :D Co do Halinki, no cóż... Widocznie czasami nie ma wyjścia i trzeba sięgnąć do skuteczniejszych, choć drastycznych, metod socjalizacji takiej np.Halinki. Żeby ją ucywilizować, oduczyć raz na zawsze paskudnych nawyków, kąsania na prawo i lewo czy narcystycznego zapatrzenia w samą siebie i gwiazdorzenia gdzie tylko sie da. Cała Halinka. Ale jak sie popracuje z nią solidnie, to może nawet kaganiec i izolacja od otoczenia nie będzie konieczna :D Nawet bez dobrych chęci z strony samej zainteresowanej, czyli Halinki. A dla umilenia czytania, z dzisiejszego spacerkowa: I pogodnej, milutkiej niedzieli wszystkim :D No, nie wszystkim :D A trolle są be...
×
×
  • Create New...