no wczoraj miałam tel. z nowego domu, ze zenek nie je , nie pije, ze ciągle chce na dwór. Państwo zmartwieni ze coś mu jest, ale ich uspokoiłam, że może to taka reakcja na zmiane domu i zeby się wstrzymali do jutro. No i dziś juz dostałam wiadomość , że wszytko ok. Ze się ożywił i je i jest wszystko ok. Także niedługo odwiedzę ich i zrobię fotki. Państwo nie mają dostępu do netu