Jump to content
Dogomania

piekielnyaniolek18

Members
  • Posts

    182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piekielnyaniolek18

  1. Przepraszam że takie to długie ale po prostu musiałam... Milka odeszła 10.06.07r koło 8:35:placz:.Była najwspanialszym psem na świecie, zawsze oddana, kochająca, niezdarna, autystyczna ale moja, moja najkochańsza psinka która odeszła.Ciągle zadaję sobie pytanie dlaczego, dlaczego właśnie ona, czy zasłużyła sobie na taką śmierć i cierpienie, nie znajduję odpowiedzi na żadne pytanie.Przecież była młodym psem miała dopiero 2latka więc czemu...:placz: Chciałabym po krótce opowiedzieć jej historie... Urodziła się 08.02.2005 jej matka została porzucona gdy okazało się że jest w ciąży.Gdy Milka miała 8tygodni trafiła do mnie.Miała być moją przyjaciółką przez długie lata.To dzięki niej moje życie się odmieniło.Mama nie chciała psa nie było o tym mowy więc wyprowadziłam się do ojca i można powiedzieć że na nowo zaczęłam żyć.Mila była zawsze kochana, szybko się uczyła była posłuszna, niezdarna, i miała taki błysk w oku, każdy się nią zachwycał mimo że była zwykłym kundelkiem ale dla mnie to nie miało znaczenia.Pod nią podporządkowałam swoje życie, zawsze ją wszędzie ze sobą zabierałam.Dzięki niej zrozumiałam że warto pomagać psiakom bezdomnym i skrzywdzonym przez los bo odpłacają się za to dozgonną miłością.Milka wiele przeszła przez ten krótki czas, jak była mała zjadła mydło i dostała uczulenie, następnie zachorowała na parwowiroze, lekarz nie dawał jej żadnych szans ale ja wiedziałam że będzie dobrze, dzień i noc przez tydzień nie odstępowałam jej na krok i tłumaczyłam że musi walczyć i wygra tą walkę dla mnie i dla samej siebie, udało się wyszła z tego i zaś była radosnym pełnym życia psiakiem.Z nią poszłam na pierwszą randkę i to ona urzekła faceta swoim urokiem a nie ja.Była przez wszystkich kochana, ciągle się objadała.Tata gotował jej co dzień zupkę z kośćmi, traktował ją lepiej ode mnie, była członkiem rodziny.Zawsze jak jechaliśmy na domek jechała z nami mimo że źle znosiła podróż.I ta sielanka trwała aż do 07.06.07r. To właśnie w Boże Ciało dostrzegłam że Milka kuleje ale poza tym nic jej nie dolegało.Niestety wet był zamknięty.Na drugi dzień zauważyłam że spuchła jej łapka, więc od razu poszłyśmy do weta.Stwierdził że ma prawdopodobnie dysplazje no i chore serduszko w sumie ważyła o 10kg za dużo.Dostała antybiotyki i miało jej się poprawić.Późnym wieczorem zobaczyłam że na oczku zrobił jej się krwiak więc szybko na drugi dzień do weta,Wtedy była już bardzo osłabiona, ledwo chodziła a oczko było całe czerwone aż się wylewało, no i zauważyliśmy że na tej spuchniętej nodze i w okolicach pęcherza zrobił jej się jeden wielki krwiak.Zrobiliśmy badanie krwi które wykazało że brak jej czerwonych krwinek zamiast mieć około 7tys(czy mln nie pamiętam)miała 3,74.Dostała antybiotyki i kroplówkę, z czego jedną do domu by wieczorem podać.Wieczorem już nie była w stanie wstać z łóżka i się posikała, było już późno na kolejną kroplówkę mieliśmy iść z samego rana a później chcieliśmy iść do innego weta jednak...nie doczekała tego...O 7 w niedziele obudziła mnie, usłyszałam że ciężko oddycha i nie umie nawet głowy podnieść a w pyszczku miała krew więc szybko pojechaliśmy do innego weta, ledwo wsadziliśmy 40kg ciałko do samochodu.Gdy znaleźliśmy się na miejscu, wnosząc ją do lecznicy zaczęła piszczeć, a przecież Milka nigdy nie okazywała bólu, nigdy nie piszczała.Położyliśmy ją na stole, tego nigdy nie zapomnę jak leżała tam i patrzyła na mnie tymi swoimi ślepiami jakby się żegnała a ja nic nie mogłam zrobić:placz:.Dostała zastrzyki z adrenaliny i po 3minutach zaczęła się reanimacja:placz: Cały czas ją tuliłam... widziałam że blask w jej oczach zgasł...Jeszcze długo siedziałam w gabinecie i ją tuliłam mówiłam do niej, myślałam że zaraz się obudzi i poliże mnie tym swoim wielkim jęzorem, jednak się nie doczekałam... Milka do końca swoich dni się nie poddawała, walczyła do końca mimo że wiedziała jak to się skończy, mimo bólu potrafiła zamachać ogonkiem, polizać czy też dać łapkę.Przez te wszystkie dni jak gasła tłumaczyłam jej że wyjdzie z tego, że poradzi sobie z tym, że musi przecież żyć bo kto przywita pana przy drzwiach jak wróci po 2miesięcznej nieobecności, z kim będę wychodzić na spacerki, kto mnie będzie pocieszał jak będę płakać...niestety...Czułam że ona odchodzi jednak do ostatniej chwili miałam nadzieje, nadzieje że jeszcze nie raz mnie wkurzy, pogryzie coś czy będzie żebrać o jedzenie...Gdybym mogła cofnąć czas, może byłoby inaczej może ciągle by ze mną była.Cały czas zadaje sobie pytanie dlaczego właśnie ona, czy gdybym poszła do innego weta dałoby się coś zrobić.Ciągle się obwiniam, wydaje mi się że czegoś nie zrobiłam lub zrobiłam to źle.Nie umiem sobie z tym poradzić.Codziennie wieczorkiem siedzę i łzy same napływają do oczu i ciekną po policzkach:-(. Tęsknie za nią, za jej dreptaniem, rozwalaniem się na łóżku, proszeniem o jedzenie, jej śmiesznej mince i tych wspaniałych oczach.Wiem że nigdy o niej nie zapomnę bo była najwspanialszym psem, była wyjątkowa, oddałabym za nią swoje życie, wszystko co mam by znów móc ją przytulić, porzucać piłeczkę, by po prostu ją znów zobaczyć.Jej miski, smyczka, zdjęcia i wszystko co należało do niej, nawet kamień z dworu czy zakrętka od butelki, wszystko leży na półeczce gdzie ma swój ołtarzyk i co dzień zapalam jej świeczkę. Wierzę że kiedyś znów ją spotkam i znów będziemy już na zawsze razem i nic nas nie rozdzieli.Wiem że jest tam szczęśliwa, ale również tęskni za mną tak jak ja za nią... Miluniu obiecuję Ci że już nie długo się spotkamy i znów będziemy razem już na zawsze...a do tego czasu opiekuj się innymi psiakami przekraczającymi Tęczowy Most, a gdy ja będę go przekraczać czekaj na mnie, mocno Cię uścisnę, ty poliżesz mój policzek i razem będziemy pomagać innym w przejściu na tą drugą wspanialszą stronę... To dla Ciebie[']['][']['][']
  2. Ja mojej Milce daje Purine Puppy kurczak z ryżem.Wet powiedział że najlepszy jest Royal i Eukanuba ale jak dałam małej Royala to miała rozwolnienie no i teraz dostaje Purine i widać że jej bardzo smakuje.Co do gotowanego to raz dostała zupkę warzywną i jej zasmakowała.Puszek typu pedigree i inne nie dajemy bo wet powiedział że lepiej samemu gotować niż dawać takie świństwa, jak to powiedział "proszę pomyśleć jak takie puzki mają 3-letnią date ważności to ile musi być w tym konserwantów" no i w sumie ma racje
  3. Cały czas czytałam ten wątek...myślałam że jej się uda a jednak...Rycze teraz przed monitorem jak głupia.Co się dokładnie stało?:-( Fionko biegaj sobie po zielonych łąkach, moja Milka się tobą zaopiekuje:-( Dla Fionki [*]:placz:
  4. tina_p może wybrałybyśmy się kiedyś razem cna spacerek??
  5. A oto zdjęcia mojej suni która wczoraj zawitała w naszym domku.Ma 8tygodni i nazywa się Milka (na cześć mojej Mili która jest za TM): [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=70bff7eac2928f82][IMG]http://images24.fotosik.pl/18/70bff7eac2928f82m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e9a6c460861c5ab1][IMG]http://images29.fotosik.pl/18/e9a6c460861c5ab1m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ad858db8eb7a4cda][IMG]http://images28.fotosik.pl/18/ad858db8eb7a4cdam.jpg[/IMG][/URL]
  6. Możecie mi coś powiedzieć na temat tego psiaka??w jakim jest wieku skąd ile już siedzi w schronie??[URL]http://img458.imageshack.us/img458/9311/dscf0069bb9.jpg[/URL] Moja Milunia która jest za TM była identyczna spójżcie: [URL]http://images22.fotosik.pl/148/04bf519b7150125cm.jpg[/URL] [URL]http://images22.fotosik.pl/148/3f26aac7b0b07501m.jpg[/URL]
×
×
  • Create New...