Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. :placz: I znowu mi zeżarło text:mad: Była missieek. Poszłyśmy z piesiami na spacerek.... Zoreńka nie mogłą za nami zdążyć:placz: W mieszkaniu dosłownie padła:placz: Ja sobie tak NAPRAWDĘ dziś uświdomiłam że [SIZE=5][B]ONA ODCHODZI :placz: !!! :placz:[/B][/SIZE] i BARDZO się stara zeby tego nie było widać:placz: Nie chce martwić mamuni....:placz: a wyrodna matka wyjeżdza:cool1: [SIZE=4][B]Tak BAAAAAAAARDZO CIE KOCHAM CÓREŃKO !:placz:!:placz:!:placz:!:placz:[/B][/SIZE] Jutro pojadę z nią na tlen....
  2. Taki smutasek sie zrobił z naszej Zoreczki:placz: Coraz poważniej myślę że nie wezme w podróz żadnego zwierzątka... Nie chcę zeby ona sobie pomyślała ze że któreś jest bardziej kochane.... i sama poczuła sie odrzucana.. Moze wtedy bardziej tęsknić a jej stare serduszko może tego nie wytrzymać... Dziś przyjdzie missieek to pogadamy... Najchętniej to bym nie jechała :shake: A może ja na starośc już nie potrafię samodzielnie podejmować decyzji:oops:
  3. Filemon i Cyrylek uwielbiają Zoreczkę. Filek łazi za nią jak szczeniaczek a ona biedna się od niego ogania jak może... Jak tylko się położy Filuś robi wszystko żeby przycupnąć jak najblizej.... Dziś sobie uświadomiłam ze ona nie ma już conajmniej 14 latek tylko 15..... Minął rok... 27 - go lutego 1994 roku z nami zamieszkała. Weterynarz już wtedy ocenił ja na conajmniej 2,5 - 3 latka. Czyli moze mieć i wiecej niż 15....
  4. Zoreczka z Filemonkiem [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/7776/zoreczkazfilem7pt.jpg[/IMG][/URL] Zoreczka z Cyrylkiem [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img158.imageshack.us/img158/1251/zorkazcyrylkiem0px.jpg[/IMG][/URL]
  5. No cóż. Sama nie wiem...Mieli od poniedziałku malowac blok więc myślałam ze wyjedziemy 27 maja... Ale brygady remontowej jeszcze nie ma... Nie chciałam niani zostawiać dodatkowo mieszkania do pilnowania... Jak stoją rusztowania to parę rzeczy moze się wydarzyć..... Póżniej mi nie pasuje bo już będzie za gorąco. Najlepiej to bym wogóle nie jechała, ale nie mogę i nie chcę tego zrobić braciszkom. A Staś szepce Rexiowi do ucha - Rexiu pojedziesz z tatusiem do Torunia... Już zbiera Rexiowi wyprawke na drogę.... Jak misieek wróci do Krakowa to z nia pogadam... Najlepiej byłoby pewnie wyjechać już i zdązyłabym wrócić zanim zaczną malować... Ale teraz to głownie kasa trzyma mnie w Krakowie. Asuniap - wyjeżdrzamy na 7 -8 dni. Tak policzyłam zeby zdązyć odwiedzić kogo trzeba i jeden dzień powłóczyć sie po starówce.... Zoreczka już jest naprawdę trudna. Jakaś demencja starcza.... Tak jakby czasem wogóle już nie rozumiała co do niej mówię. A to przecież taka mądra psiunia... Oj, ciezko będzie. Boję sie ze gwiazdki już razem nie doczekamy... Asiaf 1 - mozesz wysłac. Napewno zdążę paczuszkę odebrać :-) Już dziekuję... Przed wyjazdem muszę odrobaczyć całe towarzystwo i szczepić Rexika. Rok mu mija w lipcu. No i zabezpieczyć pozostałe towarzystwo przed niespodziankami które da się przewidzieć... Właśnie złozyłam zamówienie w krakwecie.... Jakoś muszę to wszystko zorganizować żeby misieek nie miała problemów :-)
  6. Jasna cholera. Napisałam cały elaborat i mi ukradło. Admin nas wyjatkowo nie lubi. My z wzajemnoscią :mad: . Jak było konto Stanisław chciałam dołożyć podpis. Wywaliło. Tak skutecznie że mimo kilku przysłanych kodów nie udało mi sie wejść:cool1: Zakładałam 2 kolejne konta na Interii to mi nawet linka aktywującego nie przysłało :cool3: Gdyby nie ukochane ciocie naszej czeredki to już nie chciałoby mi się borykac z tym forum... W poprzedniej formule było takie fajne. Za fajne i jak wiekszość dobrych rzeczy trzeba było spaprać:mad: :cool3: :cool1: Do szału doprowadza mnie ta wszechogarniająca angielszczyzna..... Gdzie ja do cholery zyję???????? Trzeba ćwiczyć języki? Proszę bardzo ja chętnie poćwiczę niemiecki i rosyjski !!! Ale jestem zdiablona!!!! Wszystko sie we mnie gotuje..... Po południu uszko Rexia już nie bolało ale rozhisteryzowana mamunia oczywiscie synka do weta zaprowadziła....:-o Zoreczka gaśnie.... Widać z dnia na dzień jak się starzeje :placz: Aż sie boje wyjechac... Ale na opiekunke zgłosiła sie misieek a ona zaprawiona w człekozwierzęcych bojach...... Kocurki narazie OK Franek chce zdominować wszystkich. Cwaniak jeden. [B][SIZE=4][COLOR=seagreen]asiaf1 - dziekujemy za przesyłkę !!!:oops: [/COLOR][/SIZE][/B]
  7. [B][SIZE=4]ROZLICZENIA[/SIZE][/B] [B]WPŁYWY Z BAZARKÓW[/B] bazarek zakończony 15-go października [B][COLOR=#0000FF]50PLN [/COLOR][/B] zakończony 31-go października [COLOR=#0000ff][B]279 PLN[/B][/COLOR] zakończony 17-go listopada [COLOR=#0000ff][B]185 PLN[/B][/COLOR] od wiedźmy z bazarków 10. Xi - [COLOR=#008000][B]23 PLN[/B][/COLOR] 21.XI - [COLOR=#008000][B]15 PLN[/B][/COLOR] 22 XI - [COLOR=#006400][B]15 PLN[/B][/COLOR] zakoczony 20-go lutego 2013 [COLOR=#0000ff][B]463 PLN[/B][/COLOR] [B]WYDATKI [/B] Bozita 5 puszek - 39 PLN Intensinal - 235 pln Sinupret -34,90 PLN Arthrovet Complex - 49 PLN Fortyhron - 50 tabl - 75 pln Sucha karma Josera koty - 75,99 Theowent 300 - 12,26 PLN Pyralgina x 2 - 10,60 No-spa - 17,79 ACC-max - 13,90 Fortyhron 400 70 tabl - 105 Arthrowet - 49 Intensinal - 235 Bozita 10 puszek - 78 No-spa - 17 Pyralgin x 2 - 10,36 ACC Max x2 - 29,40 Sinupred - 34,16 Husse sucha dla psów - 139 Husse sucha dla kotów - 92 Unidox Solutab 4 op. - 32,88 Intensinal - 235 pln Bozita 10 puszek - 78 pln Mucosolvan x2 - 36 pln Opokan x 2 - 28,40 Forthyron 40 tab. - 60 pln Essentiale forte x 2 - 61,98 pln Unidox x 4 - 32,56 pln Theovent 300 x 2 - 24,52 Arthrovet - 49 pln Geriadog - 9 pln No-spa x 2 - 36,66 pln
  8. [quote name='sisi.']Faworek (poprzednio Michałek) zagłodzony prawie na śmierć pilnie szuka domku. To bohater :( artykułu w Gazecie Wyborczej. Przeklejam post asiuniap: [COLOR=blue]Psiur znajduje się pod opieką pana Bartka, który ma swoją psią czeredę w domu, kota i kurę i chciałby, żeby Faworek (nie Michałek!!!) szybko znalazł dom, bo jest tam ciasno i ciężko. Psy p. Bartka wczoraj poszarpały trochę Faworka (dały mu do zrozumienia, kto tam rządzi, choć podobno pies nie ma tendencji do dominacji), nie są to jakieś groźne rany, ale p. Bartek pilnie szuka dla niego domu i już. Nikt się nie odezwał na apel w gazecie. Ja byłam pierwszą osobą, która zainteresowała się psem. Proponuję, żeby wystawić go na allegro i inne fora,[/COLOR] [B][COLOR=blue]jako tel. kontaktowy można podawać tel. Bartka (85) 74 344 32. Sprawa pilna!!! [/COLOR][/B] [COLOR=blue]Aha, Bartek mówił, że zdjęcie w gazecie nie oddało stanu jego chudości, on był po prostu i naprawdę zagłodzony na śmierć. Teraz troszkę nabiera ciała. działajmy. Osoby zalogowane na różnych forach usilnie proszę o pomoc!!![/COLOR] Kopiuję z "Gazety Wyborczej" - "Michałowo. Na ratunek psu" Czytelniczka zaalarmowała nas, że przy jednym z domów w Michałowie powoli zdycha z głodu pies. Jego właścicielka wielokrotnie powtarzała sąsiadom, że jest on jej do niczego niepotrzebny. Żyje, bo sąsiedzi po kryjomu, pod jej nieobecność, zwierzę dokarmiają. O całej sprawie dowiedziała się również Lilianna Sorokin z białostockiego oddziału Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals". Wczoraj towarzyszyliśmy pani Liliannie podczas interwencji w Michałowie. Przed południem, w strugach deszczu, docieramy na ulicę Polną. Pod wskazanym adresem wita nas zamknięta na kłódkę furtka. Okazuje się jednak, że z boku jest drugie wejście. W głębi posesji, przy śmietnisku, na łańcuchu zaplątanym w długą gałąź, stoi pies. [B][COLOR=red] Żebra widać z kilku metrów, a nieduże uszy całe są w strupach. Za nim dziurawa buda, ale łańcuch jest za krótki, żeby mógł się w niej schować. [/COLOR][/B]. Za nim dziurawa buda, ale łańcuch jest za krótki, żeby mógł się w niej schować. Podobne do wilka, średniej wielkości psisko wyraźnie cieszy się na widok ludzi. Merda ogonem, pozwala się głaskać. Cały czas szuka czegoś do jedzenia. Obok stoi kilka garnków. Wszystkie zabłocone i poprzewracane dnem do góry. Zwierzę nie ma nawet wody do picia. Właścicielki też nie ma. Na podwórku stoi tylko jej rower. - Jak pójdzie z samego rana, to czasem do wieczora albo i dłużej nie wraca - mówi jedna z sąsiadek. - A ten pies to z głodu tak po nocach wyje, że spać się nie da. Inni także potwierdzają wersję Czytelniczki. Lilianna Sorokin podejmuje decyzję, że psa trzeba zabrać. Razem idziemy do gminy. Wójta, co prawda, nie ma, ale przyjmuje nas Stanisław Malesiński, sekretarz gminy Michałowo. - Nikt o losie psa nas nie alarmował, ale jeżeli jest tak źle, natychmiast zrobię, co potrzeba. Szybko udaje mu się załatwić asystę policji, która przyjeżdża z sąsiedniego Zabłudowa. Razem z gminnym urzędnikiem i przedstawicielami prawa wracamy na ulicę Polną. Właścicielki posesji nadal nie ma. Po spisaniu stosownych protokołów Michałek, bo tak go w międzyczasie ochrzczono, rozstał się ze swoim ciężkim łańcuchem. Godzinę później pies jest już pod opieką weterynarza w Białymstoku. - Widać, że przebywał w fatalnych warunkach i był głodzony - oceniła Katarzyna Kalinowska, weterynarz. - Moim zdaniem to przypadek znęcania się nad zwierzęciem. W ocenie lekarki Michałek ma około ośmiu-dziesięciu lat i na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie dość zdrowego. Z dokładniejszą oceną należy jednak wstrzymać się do czasu, aż odzyska trochę wagi. Ma około 40 centymetrów wzrostu i w tej chwili waży 12 kilo. Jest bardzo spokojny i przyjaźnie nastawiony do ludzi. Pozwala się prowadzić na smyczy, nie sprawiał również żadnych problemów w trakcie badania. Niecierpliwie czeka na kogoś, kto da mu dom i pełną miskę. [COLOR=red]Musimy znaleźć dom Faworkowi, bo jak pójdzie do schroniska, to podzieli los 500 innych psów poddanych w tym schronisku eutanazji :evil: :evil: .[/COLOR][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img226.imageshack.us/img226/8359/z2832588g8vm.jpg[/IMG][/URL] [/quote] Rexik Ksieciuniem zwany odszedł 28-go czerwcz 2011 roku 23-go wrześnie po przeprowadzce do Hektorka dołóączył Bono Aktualny stan psio - koci to 6 dymczasów w mieszkaniu, siódemka podopiecznych na częściowym utrzymaniu okupuje 1 pokój w mieszkaniu wspaniałej kobiety naszej sąsiadki, 3 bezdomne psiaki i niepoliczalne stadko kocich bezdomniaków Priorytet to Bono. Schorowana starowinka, po kilku operacjach , do tego z chorobą Cushinga. Dzienny koszt utrzymania Bona w dobrej formie to [B]26, 70 pln,[/B] Do tego dochodzą koszty środków piorących, czyszczących, dezynfekujących, no i oczywiście prądu bo pralka bez tego nie ruszy i niestety parówki albo kiełbasa w której kamufluję leki. Muszę się wykazywac coraz większą pomysłowością.... Mądra psinka. Leki które przyjmuje Bono Sinupret 50 tabl. - 34,90 - wystarcza na 2 tygodnie Theowent 300 50 tabl.- 12, 26 - wystarcza na 25 dni NO-SPA 40 tabl - 17,79 - wystarcza na 20 dni Pyralgin 6 tabl. - 5,18 pln - wystarcza na 2 dni Eurespal 80 mg - 36,18 - wystarcza na 30 dni Fortyhron 400 - 1 tableta 1,50 potrzebne 2 na dobę Arthrowet complex 90 tabl - 49 pln - wystarcza na 45 dni Tramaj ampułki - 8,97 - w razie wzmożonych dolegliwości. Odpukać, od blisko miesiąca nie był potrzebny Relanium 5 mg -20 tabl. -10,38 - na 10 dni Kreon 10 000 50 kapsułek - 47,02 pln - na 25 dni ACC max 20 tabl - 13,90 - wustarcza na 5 dni Jedzonko - jedyne co Boniś może jeść bez przykrych konsekwencji Intensinal worek 14 kg - 235 pln - wystarcza na 35 dni Bozita puszki po 7,80 plnPotrzeba 10 na miesiąc Tu będziemy zmieniać dane i informacje, jeśli takowe zajdą..........
×
×
  • Create New...