Jestem, jestem. Mam ogromne problemy z netem i z dogo. Nie mogłam się zalogować.
Z Tanitką już rozmawiałam, ale napiszę też tutaj.
Zabieram dzisiaj wieczorem Kazika do do siebie. Będę rozmawiała z potencjalnym domkiem. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie, ale Kazik będzie wydany dopiero po kastracji.
Jak już będzie u mnie będę mogła podać o nim więcej informacji, o zachowaniu, upodobanianiach itd.