Jump to content
Dogomania

Rybc!a

Members
  • Posts

    11041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rybc!a

  1. O kurczę, mamy kasę na przyszły miesiąc i 130zł w zanadrzu ! :lol:
  2. [url=http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=536129]Ogłoszenia - Elbląg w portEl.pl[/url]
  3. Więc tak, przyjechał pan od Alana, bardzo miło go przywitałyśmy ( Kordonia :loveu: ) . Baaardzo zachwalał Alana, mówił o nim nieustannie . Ale jest tak, jak się spodziewałyśmy, akceptuje TYLKO I WYŁĄCZNIE tego pana. Nawet żona pana, nie może wejść do kojca Alana. Pan mówił, że Alan to najwspanialszy pies, jakiego kiedykolwiek miał. Jest z niego bardzo, bardzo dumny. Opowiadał, że ktoś chciał przejść pod płotem, pod nieobecność Pana, a Alan ugryzł go w rękę, w której trzymał telefon. Ręka i telefon.. ee.. :lol: mało sprawne, a pies dostał pochwałę, pan jest nim ZACHWYCONY! Przyjechał do schroniska po.. :lol: małego i młodego psa do domu.. Pokazałam maluchy, Gumisia, który później również pojechał do domu, Smyka i inne ładne, małe i młode psiaki.. No tak, Gumiś się spodobał, ale idziemy zobaczyć 'na dół'. Z daleka pan wypatrzył Maszę. Pokazał swojej znajomej i mówi ' patrz ! ' Stoimy przed boksem, patrzymy . Masza bardzo smutna, wlepiła wzrok w pana. MOŻE CZUŁA? Myślą, rozmawiają.. BIERZEMY MASZĘ. Ale jak to, do Alana? Niie.. Do DOMU ! Tam gdzie miał być mały piesek ! :lol: Sunia nie chciała trochę wyjść z boksu, ociągała się. Ale wyszła, razem z sunią która nam czmychnęła, Melektrą . Melektra od razu wskoczyła do otworzonego samochodu, wcisnęła się, nie chciała wychodzić. Boże, jak chciała wyjść :( . I spowrotem do klatki.. dlatego zrobimy jej wątek i będziemy szukać domu, bo to kochana sunia, bardzo! Masza wskoczyła.. podpisaliśmy papiery... i bruuuum do domu !
  4. [url=http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=536082]Ogłoszenia - Elbląg w portEl.pl[/url]
  5. [quote name='Ffrubka']na spacerek bereczku :Dog_run: Dziewczyny, wiem że maluszek ma zbiorcze allegro, ale czy ma swoje własne? Chętnie wystawię go, tylko poproszę na PW bliższe informacje o nim i dane kontaktowe do osoby wszechwiedzącej :cool3:[/quote] Wszystko masz w 1 poście, będziemy wdzięczni za Allegro :)
  6. A co do dobrych wieści: DZISIAJ ZE SCHRONISKA WYSZŁA KAUKAZKA MASZA, GUMIŚ oraz trzy koty: PUDZIAN, FAŁATKA I ORIENT . :multi:
  7. [quote name='Charly']poczekam na Rybcie w takim razie- jesli nie ma wątku to założe. piesek jest cudny, mądry i smuuuuty:-(. Ostatnio kiedy bylam u Nikusia zabrac go na spacer, juz go nie bylo w starym boksie. Brakowalo jego i tej wystraszonej suni, którą miala Vitka. Zapinalam NIkusiowi obrózkę i jakis pies non stop przesuwal lapkę pod metalowymi drzwiami klatki i uderzal w moje buty. w koncu spojrzalam, a to on byl. wzrok taki skupiony, szczesliwy ze w koncu spojrzalam. Zdawal się mowic: Tutaj tutaj jestem!!!! Teraz jestem tutaj!!!! sluchaj to ja!! widzisz??!!! To ja- poznajesz??!! Ja tez bylem w kojcu Nikusia i mnie tez wzięłyście ostatnio na spacerek!!!........-inny psiak mu przeszkadzal, więc on warknąl na niego mowiąc:- Nie przeszkadzaj!!! Ja ją znam!!! to moja znajoma!!! Jeśli mnei rozpozna to idę na spacer!!! Nie przeszkadzaj!!! to moja szansa!!! naprawdę tak mówił:placz::placz::placz:[/quote] On dzisiaj był na spacerze, rzeczywiście został zmieniony. Wątku nie ma. Zawsze myli mi się z Meggi, są identyczni :-o Bo ten, to samiec . Nie, nie ma wątku. Fajny psiak z niego. Natalia, co do astów . Jest dalej Marqus, siedzi w izolatce, i są dwie sunie odebrane przez policję, Sabina ( matka ) i Viktoria ( córka-szczeniak ) . Sabina jest b. zamknięta w sobie, nie chce wychodzić z boksu , ani na spacery, nigdy nie widziałam by wyszła na zewnątrz, ciągle siedzi w pomieszczeniu ogrzewanym, leży albo siedzi. Chyba depresja . Za to szczeniak, super sunia. Kochana. Wychodzi codziennie z boksu, każdy ją lubi . Zdjęcia gdzieś mam .
  8. A ja powiem, że Safar pięknie chodzi na smyczy.Ostatnio wzięłam go na spacer. Jest grzeczny,posłuszny i ułożony . Bardzo ładnie się zachowywał, ani razu mnie nie pociągnął. Z kotami też jest OK :)
  9. [quote name='gops']on wam tak powiedzial? klamal mial ich 12 ;) wiem ze kilku znalazl domy i reszte dal do schronu powiedzial ze niema miejsca w domu .. bylam przy tej rozmowie ;) chyba ze to o inne szczeniaki chodzi calkiem ;)[/quote] No właśnie, chyba chodzi o inne szczenięta. Tych urodziło się 9, po czarnej matce labradorce, facet wyjeżdżał za granicę, oddał 6, jednego mu zwrócili, dlatego w schronie są 4 , 2 zamówione . Co do dobermana. Wet jest na miejscu . I wątpie, by ktoś Dobcia wyprowadził na spacer.Jest trochę dziwny i przejawia momentami agresję . Jadł mi z ręki chleb, a gdy podeszłam do jego boksu kolejny raz, rzucił się z zębami . Nie boję się psów,ale szczerze? Na dzień dzisiejszy nie weszłabym do jego boksu. Jutro zobaczę co z nim. I w karty też. Ja będę w schronie od 8:30 do 15:00 . Jakby co to dzwońcie . Idę spać .
  10. [QUOTE] Bardzo się cieszę, że Nelunia tak szybko robi postępy To dobrze, że uczy się zostawać sama w domku, bo u nas też niestety będzie musiała być kilka godzin sama:-( [Chociaż w zasadzie nie będzie sama tylko z Lucky:-)] Pozdrawiam serdecznie i czekam na nowe wieści i zdjęcia!!! [/QUOTE] Pani odpisała :)
  11. [quote name='gops']te szczeniaki sa po matce labradorce kremowej a ojciec nieznany , to po suce organisty z mojego kosciola ;) mowil ze musi oddac ehh bylo ich 12 wszystkich a ile jest w schronie?[/quote] Było ich wszystkich 9, pięć facet oddał, a 4 zostawił nam. :roll:
  12. Miśka, skądże, żaden z niej agresor, dziewczyny się śmieją :) Ona po prostu PRÓBUJE zdominować samca ( Kopi ) którego przydzieliłam jej do boksu :)
  13. Napisz, że transport możliwy, może akurat.. Hmmm.. Zobaczymy, zobaczymy . Albo nic o transporcie nie pisz, o . Jak będzie trzeba to będziemy myśleć. A może ludzie sami przyjadą . Dzięki, koss .
  14. Dzięki Vitka za wstawienie. Myślałam, że te zdjęcia wyszły mi trochę ładniej. W każdym bądź razie są- Charly, dodaj na 1 stronę, co? :) Teraz będzie jej lepiej. Ma zrobioną kartę, jest opisana w zeszycie, została przeniesiona, nakarmiona. Długo siedziała ze mną w biurze :) Kochana, bardzo delikatna .
  15. [IMG]http://images43.fotosik.pl/58/e2916f65587ffc20med.jpg[/IMG] I co, nie jest zabawna? :D Tu próbowała się czołgać, haha :D
  16. Ja mam dużo nowych fotek, Vitka je później wklei. Ona jest super, trochę niepewna , ale mimo wszystko, super. Gdy się wejdzie do niej na izolatkę, cieszy się, ale jakby się wstydziła, wygląda to komicznie :) Fajna sunia z niej, tylko potrzebuje człowieka meeeeega cierpliwego i doświadczonego . :)
  17. Cymes trafił do domu w okolicach Elbląga :) Wzięli go ludzie, którzy szukali dorosłego, ale młodego, sporego samca, zgodnego z innymi psami- bo chcą w przyszłości wziąć kolejną bidę. Duży dom, wielki ogród. Ludzie bardzo fajni. Cieszę się. :)
  18. ehh . Paco . ty nacieszyłeś się domem . śpij spokojnie .
  19. To tym razem nie pomyliłaś jej z Zuzą, a z Komą :D
  20. Dostałam odpowiedź na zdjęcia: [QUOTE] Witam Panią. Właśnie obejrzałam zdjęcia. Myślałam, że Nela jest troszkę większa;-) ale i tak uważam, że jest śliczna!!! Pozdrawiam serdecznie. Ola [/QUOTE]
  21. Nie, kurczę, niemożliwe.W schronisku nie urodziła, a pojechała do domu w Giżycku i też nie była tam rozmnażana :D
  22. Pocieszam się jedynie tym,że Jasiu przez ostatnie dni miał nas.. Walczyliśmy. Mógł również umrzeć w tej siatce, prawda? Męcząc się bardziej . Chociaż to mnie pociesza. Chociaż to . :(
  23. Wymyśliłam, żeby zrobić tak, że z boksu nr 3 wyprowadzimy Lusię, Klarę i Balbinkę. W tym samym momencie wyprowadzimy również Zosię.Poznamy je poza boksem i wspólnie wprowadzimy do trójki.Może w ten sposób jej nie pogryzą. Tam będzie jej lepiej .
  24. Myślę, gdzie by tu ją przenieść,nie ma miejsca, Boże. Dziś dwa psy poszły, przyszła dorosła suka, podrostek i 4 szczeniaki labradory.. I skąd tu brać miejsce, o ludzie.. Może spróbuję przenieść ją jutro do boksu nr 3.. z pudelką Balbiną, Lusią, Klarą i małą bojaźliwą suczką..Może da radę..
  25. Rzeczywiście,Zośka jest w schronisku. Wygląda bardzo marnie. Dzisiaj przechodziłam obok boksów , gdzie znajdowała się Zośka . Pracownicy akurat tam sprzątali . Z budy wychyliła się sunia. Z początku jej nie poznałam. Potem wołałam, wyszła. To Zosia. Bardzo, bardzo chuda. Idę do pani Joli. Prosi bym ją nakarmiła . Więc biorę dość sporą miskę, napełniam puszką z witaminkami. Wchodzę do boksu, Zosia dalej w budzie. Inne suczki zbiegły się, każda chciała jeść. Włożyłam miskę do budy i zagrodziłam wejście, by żadna jej nie wyjadła . Opędzlowała całą michę. Była bardzo, bardzo głodna. Gdy zabrałam jej miskę i wyszłam, szła za mną, błagalnie się patrząc . Miałam w kurtce jeszcze mięsne przysmaki... dałam całą paczuszkę, dla wszystkich suniek..Każda chciała choć odrobinę.. Gdy wyszłam z boksu, jedna sunia zagoniła Zośkę , a ta uciekła do budy.. ot, cała tajemnica zniknięcia Zośki..
×
×
  • Create New...