Jump to content
Dogomania

Żmija

Members
  • Posts

    176
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Żmija

  1. Mam identycznie, tylko dodatkowo zabieram psu ogromną ilość punktów za swoje błędy, a mój pies patrzy na mnie jak na idiotkę z pytaniem w oczach:" Co ci, zawal masz? no to chyba nie pracujemy, bo mamunia jakas nieteges":mad:
  2. Zapomniałam najważniejszego-GRATULACJE:loveu:
  3. Dzięki:lol:, doskonale rozumiem ideę startów treningowych, ale , że jestem nieco usadzona na tyłku przez bobasa i rudego tchórza:lol:, żyję sportem psim przez internet, zamiast oglądać na żywo. W przyszłym sezonie postartuję z muminem więcej.
  4. Mam prośbę- nie mogę się zalogować na psy sportowe- macie może spisane wyniki z Łodzi, albo jeśli są gdzieś w sieci, możecie skopiować? Dziękuję.:lol:
  5. [quote name='BoJa']Ta sunia potrzebuje dużo miłości - kto otworzy dla niej swoje swoje serce???[/quote] Serduszko otworzył mój brat. Whisky zamieszka u niego.:loveu:
  6. Wiesz, akurat Ty nie musisz się lansować.
  7. Sunia robi genialne postępym łazi po domu, cieszy się do gości, ogonek jej sie o mało nie urwie.:lol: Szukamy dobrego domku.
  8. Whisky jest typowym bulkiem;), jak się otworzy, będzie dobrze. kiedy wyszłam wczoraj ze swoimi pieskami od razu weszła na fotelik, doskonale wie, ze każdy bulik musi mieć fotelik na wyposaźeniu. Ma również bulkowe "zawieszanie się". Wczoraj leżała sobie w luchni na podusiach wyluzowana, przeszłam koło niej zdziwiona, że nie chowa się do klateczki. dopiero po kilku sekundach przypomniała sobie "ojej, miałam się bać" i poszła spacerkiem do siebie. Powinna być cudnym psem, kiedy się otworzy.hopsaj maluchu.
  9. Malutka otwiera się powoli, ale bardzo chce miec kontakt z człowiekim, choć się go boi. Jutro zostanie wysterylizowana i czeka na swój nowy szczęśliwy dom, z wyrozumiała, cierpliwą miłością. Nie sprawia wrażenia lękliwej z natury, została strachu nauczona.
  10. Z Magri wypracowaliście już bardzo dużo i będzie dobrze, bo to wspaniała sunia. Jest pogodnym, odważnym, ufnym szczeniakiem. I zobaczycie tę satysfakcję, kiedy powie Wam , że woliWas od przypadkowo spotkanego psa... jak będzie starsza. A zadatki na to są, bo macie refleks, fajny kontakt z nia i nauczyliście ja koncentracji na Was w grupie psów- ostatnio przecież śmialam się, że na przedszkolu pełnym labów i On-kow najładniej skupiały się mała bulinka i wilczczka:lol: Czyli to funkcja właściciela , nie psa.
  11. Wetnę Wam się w wątek. Akurat kilka wilczaków z tego watku znam. I raczej nie wierze, że praca sama im sie nudzi- szczególnie psom z takim potencjałem jak Jabber, Magri jaki był Gard, Na pewno wilczak w fazach rozwojowych jest nierowny, tylko,że przewodnik, który opuszcza ręce, kiedy pies ma dołek sam sobie psuje robotę. Pies sam się nie wyszkoli. Popatrzcie na przewodniczki Dewi i Cheya- mimo dołków nie odpuszczają i mają efekty. CHCĄ z psami pracować. Jak psu w momencie dołka pozwolicie zlewac komendy- to dokładnie tego go uczycie.A przecież każdy dołek mija- szczególnie u zwierza w wieku dorastania. Praca nudzi się, gdy przewodnik psa nie zmotywuje. A zmotywować można.... żaden pies się nie zagłodzi:lol: Jaber na przykład pieknie pracowałby na łup, bo ma ku temu predyspozycję. Na przedszkolu staram się uczyć właścicieli głównie myslenia, zabawy z psem i bycia dla niego atrakcyjnym, kontaktu, a że niektórzy właściciele (nie mówię o właścicielach wilczakow) stoją jakby kij połknęli, to niewiele na to moge poradzić- musiałabym chyba czymś rzucić , żeby się ruszyli, poskakali, popiszczeli. Bo entuzjazmu w nich tyle , co w zupie rybnej. :mad:A na mnie tarzająca się po ziemi i biegającą z gnojami patrzą jak na idiotkę. :lol: Podobne argumenty , że pies to nie maszynka do wykonywania komend słysze w przypadku bulterierów np. bulek nie jest na tyle głupi, żeby zawarowac w kałuży:roll:jak dla mnie oznacza to tylko, że ów bulek nie jest nauczony, że w kaluży tez warto leżeć, że praca się opłaca, że jest podstawą koegzystencji człowieka i psa. A ON też się sam nie wyszkoli, ani labek, ani żaden inny pies. Wykonywanie komend jest skorelowane z poziomem ich nauczenia np. w różnych rozproszeniach a nie z szeroko rozumiana indywidualnością psa. Wilczaka do pracy się nie zmusi, ale można go zmotywować. I wtedy chyba można mówić o sukcesie i zadowoleniu-kiedy wilczaka przekonamy, żeby chciał coś z nami zrobić.
  12. No to będe miała w domu sajgon z debilami. Pirat postanowi się wyprowadzić . On zawsze tak reaguje, jak w domu cuda sie wyczyniają . Jak miałam ostatnio szczeniaka na DT, dziewczyny zaczynały sie bawić, a pies stawal pod drzwiami wyjściowymi z mina " ja potrzebuję ciszy i spokoju".:lol:
  13. I bez tego będzie miał co robić, mogę zagwarantować:evil_lol:
  14. [quote name='ayshe']a kolo bulka hasac bedzie oonek:razz::razz::razz:[/quote] Aco, kiepska mieszanka???:lol: No i fakt, Gaga ma rację- ciężko robić kółka wokół czegoś białego, co samo robi kółka i skacze na głowę innym psom i w ogóle ma silne tendencje samobójcze:lol:
  15. dorplant, Wy mnie nie szczujcie, wlazlam na dogomanie i wymiękam znów. :lol: Jeszcze troche musze na swoje nowe futro poczekać, a że mam strasznego kopa do roboty to bulterier przynajmniej skorzysta.:lol: jfn- Ola se szczęke chirurgicznie poprawiała i mnie też zaniedbywała, ale jest szansa, że juz wraca do zycia, bo wczoraj sobie trening malusi zrobiłyśmy razem. Ale kopne ja w tyłek to na tropienie trafi lobem.:mad:
  16. Gaguś, No przecież bulek będzie zawsze:loveu: mumin byc musi, ale ma ograniczenia fizyczne i umysłowe:diabloti:, a jak wiesz ja stażuję. W obronę to się mogę z nią bawić, ale tylko bawić, nie będę robić nic kosztem psa. IPO uwielbiam i nie dość, że uwielbiam, że będę chciała startować w zawodach, to aby mieć uprawnienia instruktorskie, potrzebuję z czymś zrobić IPO 3, a uwielbiam pracować z psem, ktory jest mój, z którym mieszkam, żyję, tulę się na kanapie. Więc potrzebuję coś nieco bardziej predysponowanego do sportu od bulka. A bulek swoje zajęcia ma i nie zamierzam jej odstawiać, tym bardziej, że coraz bardziej się z tym sukiem docieram, dogaduję,rozumiem.
  17. Ja tak gadałam z Tobą o holendrach, ale od Balto oczu nie mogłam oderwać. I tak dalej mi ten Twój Balto mi po głowie się tłucze. Mialam sensualną przyjemność z patrzenia na niego. I teraz szala w moje głowie znów się w kierunku On-ka przechyliła. Marzę o oszołomie, chamie, brutalu, zołzowatym, wrednym, wkręconym- po prostu o On-ku. Oj Boże, już sie z tej Warszawy wynieść i szukać jakiegoś drugiego futra do pracy (bo moja suka niedługo tej mojej intensywności nie zniesie)
  18. Tiaa, ten malutki morderca już wyrósł, ale jakis skopany, morderczych zamiarów w nim brak zupełnie. No, oprócz zabijania ludzi z wielkiej radości i mnie koziołkiem( suka nie może czasem wyhamować wracając galopem z koziołkiem i wali mnie nim w kolana siadając):lol: Sama zobaczysz za czas jakiś.:lol:
  19. no i ten osobnik różni się od On-a brakiem plastyczności, wiesz, o co mi chodzi. Z On-a pewne rzeczy wyciągniesz, z tamtego pieska nie da sie, nie ma co podkręcać.
  20. Znam jednego z przedstawicieli owej nowej "rasy". Katastrofa-lękliwy, niestabliny, bez popędów. O ile reszta rasy tak wygląda, to koszmar. Ma szczęście, że właścicielka z nim pracuje, bo inaczej nie wiem, czy dałoby się z nim żyć.
  21. Oba bym ukradła, gdyby właściciele tak bardzo ich nie pilnowali... Oj, ja nie powinnam się z fajnymi onkami spotykać, bo chora potem jestem... PS. Moja suka też demoluje wszystkich, wilczaki mogą zaświadczyć:lol:
  22. Próbowaliśmy przed ringiem przećwiczyć z Edoxem socjalizację- o mało zębów nie straciłam przy buziaczku.:lol: Jak pozwolisz, wpadnę do Was kiedyś w odwiedzinki, jak mąż zgodzi się zaopiekować moim prywatnym, pięciomiesięcznym pozorancikiem.:lol:
  23. Wpadłam na chwilę. :lol:Pozdrowienia dla ayshe :loveu:i calej szkoleniowej gromadki. Bardzo miło było mi poznać w niedzielę Balto i Edoxa. Ale fajowe oszołomy, popierdzieleńce i wszystko dobre, co o On-kach można powiedzieć.:evil_lol:
  24. Śliczne fotki:lol: Bardzo dziekuję za ufocenie muminka, ktorego koncertowo, zgodnie z tradycją , udało mi się spalić.:lol: Ale pierwsze koty za płoty, w końcu to debiut 8-miesięcznej Fi (Hortensji) , duzo czasu na pracę przed nami. wszystkim dziekuję za miłą atmosferę. Ayshe, dziekuję i równiez pozdrawiam. Jak już pozbędę sie brzucha- a to za niecały miesiąc, pewnie odwiedzę Was na treningu, jeśli pozwolisz.:lol:
  25. [quote name='ayshe'] aaaaa ja dzisiaj obchodze 25 lecie pracy jako szkoleniowiec:placz: . od 25 lat tlumacze ludziom to samooooooo aaaaaaaaleeeeeee kaaaaanaaaaal:roll: :cool1:[/quote] WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO:loveu: I DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKO
×
×
  • Create New...