Jump to content
Dogomania

szmaja

Members
  • Posts

    572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szmaja

  1. a czy ona byla badana? moze chora jest? strasznie biednie wyglada... wiadomo, jak z innymi psami? sukami? kotami? nienawidze ludzi, wlasnie za takie postepowanie... wyrok za darmo... ona jest w lublinie, tak? to kawal drogi...
  2. ja juz to pisalam: zu, kocham cie, bo bubie, ktora ukradla moje serce dalas szcescie i wyciagnelas ja ze schroniskowych desek. pamietasz jej pierwsze zdjecie ze schroniska? wszystkie tu (tego jestem pewna) niezmiernie doceniamy to, co zrobilas dla buby - byla dzieki tobie szczesliwa, odeszla szczesliwa. to wielka sila byc z kims, ale pozwolic oodejsc, keidy czas, to juz niewyobrazalne! dziekuje ci z calego serca, chociaz wiem, ile cie to kosztowalo, kosztuje, bo cierpienie musisz przezywac niesamowite... wspolczuje. naprawde. przytul drugiego paskuda, bo i jemu pewnie przykro...
  3. wygrzej bube pod kocykiem - ciezkie zycie ma dziewczyna, ciagle cos. wierze, ze bedzie dobrze, a to tylko chwilowy spadek formy... buziak dla buby!
  4. nie miej wyrzutow sumienia! buba jest z toba szczesliwa, uratowalas ja od strasznego losu - ostatnie lata zycia spedzi z toba, zadbana i szczesliwa. przeciez sama byc nei chciala przesiedziec calego zycia w domu, nie? a bubcia sie wygrzeje, podleczy i bedzie jak nowa! nie martw sie, do jutra jej przejdzie i obedzie sie bez antybiotyku. poza tym, wdizialam, ze sie zbytnio nie meczyla, a siedziala pod kocykiem, nie masz sobie nic do zarzucenia!
  5. hahaha, skads znam takie psie geby :P normalnie, przyjezdzajcie do wroclawia, zrobimy potrojne ;)
  6. ja wierze, ze ta sunia znajdzie dom zanim sie obejrzymy! nawe nie wiem, czy trzeba podbijac :)
  7. trzymam kciuki - pewnie nie ja jedna tu, nie? :)
  8. [quote name='Dory'] Moja malutka była oczywiście złotkiem. Goczunia dożyła prawie 12 lat. Była najwspanialszą psią przyjaciółką, jaką można sobie wymarzyć:-( . Wierna, kochana, spokojna, tolerancyjna dla wszystkich zwierząt, łakoma (baardzo:p ), W domu zawsze wpychała się na łóżka... i oczywiście wszyscy jej na to pozwalali, nawet zapraszali;) . Strasznie się śliniła i baardzo śmierdziało jej z mordki (kamień... szkoda nam było podawać narkozę, mogłaby się nie wybudzić... więc znosiliśmy). Lubiła wygrzewać się w słońcu. Czasem leżała przed domem tak długo, że dyszała, sapała i pluła, ale nie wstawała. [/quote] o matko, skad ja te wszystkie zachowania znam? ach tak, z domu wlasnego :P ten zapach z pyska nazywam rybka - taka rybka tam utknela po prostu, jakies 10 lat temu i troszke zgnila, ale sie nie da wyciagnac ani przetrawic :). a do lozka dodatkowo znosi sie jeszcze zabawki wszystkie - z pancia trza sie dzielic. i to w ogole nie jest offtop, bo jesli myslisz nad wzieciem suni, to koniecznie trzeba opowiedziec forumkom zyciorys :) mysl, dotknij i podejmij decyzje - oby pomyslna dla suni, niechze ona w koncu odpocznie i znajdzie spokoj w pelnym ciepla domu. z tego, jak opisujesz ja, jej zachowania zolta sunia mialaby u ciebie niebo! :loveu: mysl mysl! nie chce cie poganiac, ale pamietaj, ze suni dupcia w schronisku marznie!!!
  9. dory! uratuj paskudzie zycie! :) i napisz cos o sobie, bo wiesz, bokserowiroza objawia sie tez przemozna checia gadania non-stop o bokserach, wiec wiem, ze bardzo chcesz pisac, pisac i pisac :) jaka mialas boksie? zolcine? preguske? no opowiadaj! :)
  10. i niech ja cezar wycaluje - milosc podobno pomaga :). ja rowniez, z niepokojacych objawow zaobserwowalam kladzenie sie na podlodze. a moze ona sie na was obrazila? nie dalas jej przez przypadek mniejszej porcji jedzenia? mam nadzieje, ze antybiotyk szybko pomoze. my, boksery, niestety czesto mamy problemy sercowe :(, ale tyle energii, ze nie moga byc nam straszne!
  11. nie no, przepieknie :) dumna pani bokserowa - niemal jak dozyca wyszla na tym zdjeciu :P ja bym sie cieszyla, ze to z jej "ust" wtornie pobierane pozywienie, moja gajoszka czasem probuje z moich prywatnych. czy ja juz mowilam, ze kocham ZU za bube? dalas jej drugie zycie! a amore italiano niech lepiej glaszcze fafle! nie ma spania! :D ps. wyglada to mi troche tak, jakby pieski zajmowaly calkiem duza powierzchnie w domu, czyz nie? :P
  12. czytam watek buby od poczatku - ryczalam przy nim... paskuda tez ma 10 lat, tez miala guzy na sutkach (zostaly wyciete, macica usunieta itp.), wiec historia biednej, zwinietej na desce buby mnie powalila... szczegolnie, ze bokser to nie jest pies, ktorego mozna zostawic... no nie mozna... kto raz poznal boksera musi byc strasznym czlowiekiem, jesli jest w stanie wyrzucic go i skazac na olbrzymie cierpienie, w samotnosci. no, bokserioza, po prostu.
×
×
  • Create New...