[quote name='Dory']
Moja malutka była oczywiście złotkiem. Goczunia dożyła prawie 12 lat. Była najwspanialszą psią przyjaciółką, jaką można sobie wymarzyć:-( . Wierna, kochana, spokojna, tolerancyjna dla wszystkich zwierząt, łakoma (baardzo:p ), W domu zawsze wpychała się na łóżka... i oczywiście wszyscy jej na to pozwalali, nawet zapraszali;) . Strasznie się śliniła i baardzo śmierdziało jej z mordki (kamień... szkoda nam było podawać narkozę, mogłaby się nie wybudzić... więc znosiliśmy). Lubiła wygrzewać się w słońcu. Czasem leżała przed domem tak długo, że dyszała, sapała i pluła, ale nie wstawała.
[/quote]
o matko, skad ja te wszystkie zachowania znam? ach tak, z domu wlasnego :P
ten zapach z pyska nazywam rybka - taka rybka tam utknela po prostu, jakies 10 lat temu i troszke zgnila, ale sie nie da wyciagnac ani przetrawic :).
a do lozka dodatkowo znosi sie jeszcze zabawki wszystkie - z pancia trza sie dzielic.
i to w ogole nie jest offtop, bo jesli myslisz nad wzieciem suni, to koniecznie trzeba opowiedziec forumkom zyciorys :)
mysl, dotknij i podejmij decyzje - oby pomyslna dla suni, niechze ona w koncu odpocznie i znajdzie spokoj w pelnym ciepla domu. z tego, jak opisujesz ja, jej zachowania zolta sunia mialaby u ciebie niebo! :loveu:
mysl mysl! nie chce cie poganiac, ale pamietaj, ze suni dupcia w schronisku marznie!!!