mikamika
Members-
Posts
19 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mikamika
-
A u Miki w zasadzie wszystko dobrze:) jedynie znów się zaczęła trauma przedsywestrowa...więc pewnie gdzieś za miesiąc piesior wróci do normy. Pomijając obecny stan ogólnie jest wszystko dobrze:) dalej jest strach przed każdym stuknięciem, ale to już chyba tak zostanie. I tak jest meeeega postęp w porównaniu do tego co było ponad rok temu. No i oczywiście jest sezon na rozsiewanie kłaków;) Mika dalej jest chudzielcem (u mnie to sukces, bo moi rodzice każdego psa, którego mieliśmy konkretnie utuczyli "bo piesek się tak patrzy...", "bo piesek na pewno głody jest", "bo szkoda wyrzucić", "ale to tylko kawałeczek"), nie żebym ją głodziła;) dostaje odpowiednią ilość chrupów, ale czasem ma dzień, że w ogóle nic nie zje, a na następny dzień nadrobi (albo i nie). A najchętniej je jak już wszyscy pójdą spać i tylko słychać w całym domu chrupanie:) Pozdrawiamy po Świętach :)
-
Furminator kupiony (ten tańszy) i daje radę:) Wczoraj pierwszy raz zabrałam Mikę do Wrocławia na wycieczkę do rodziców:) Do bramy musiałam ją wciągać (na szczęście miała szelki), a po schodach wnosić, bo postanowiła, że nie pójdzie:) W domu trochę strachu było, ale szyneczka w takich sytuacjach jest niezastąpiona;) Musiałam ją zostawić na parę godzin samą. Jak wróciłam to akurat mama z nią wyszła na dwór i poszłyśmy do parku się przejść. Trochę strachu po drodze było, ale w parku było tyyyyle zapachów, że strach minął:) Jak już wszyscy wrócili do domu to powoli Mika zaczęła się rozluźniać, zaglądać w różne miejsca. Niedawno Mika nauczyła się mnie rano przed budzikiem budzić...i nie chodzi o to, że chce wyjść tylko jeść...Nie da pospać człowiekowi...:)
-
A tak się dokarmiałam dopóki nie zostałam przyłapana na gorącym uczynku... ...ale restauracja została już zamknięta dla pieska :) Mika już umie dawać łapkę i siadać, a jak się ją dobrze przekona to i waruje :) Teraz największym problemem są kłaki, które opanowały cały dom...i nie pomaga codzienne czesanie...masakra... Ostatnio obcinałyśmy pazurki i nie było tak źle :) Od paru dni Mika bardzo ładnie pilnuje domu i jak ktoś się kręci za płotem to tak fajnie groźnie szczeka :)
-
a całkiem nieźle sobie radzimy :) Mika ma już swoje legowisko, na którym w nocy śpi, ale jak wychodzę do pracy to muszę na swoje łóżko kłaść różne rzeczy żeby nie wskakiwała (dobrze sprawdza się hula hop i wielka piłka do ćwiczeń) :) na spacerach puszczam ją ze smyczy i ładnie się pilnuje (chodzimy na łąkę więc nie ma się tam czego przestraszyć). Już czasami reaguje na "siad " i "daj łapkę" :) Bardzo grzeczna jest przy czesaniu, a przed nami obcinanie pazurków... zobaczymy jak to będzie :) co do kota to na dworze lubi go pogonić, ale w domu nic mu nie robi. Za to kot się jej boi, ale przychodzi do domu najeść się (poza tym "przygarnął "sobie sąsiadów, którzy go dokarmiają i czasami mieszka u nich) ;)
-
nie zwróciłam uwagi na ten link. Właśnie obejrzałam zdjęcia :) niektóre mnie po prostu rozwaliły :) ja niestety nie mam aparatu żeby robić takie ładne zdjęcia... Widziałam tylko te, które są wklejone, bo były w ogłoszeniu. Szukałam suki, mniej więcej do kolan, która nie zjadłaby mi kota ;) Przed Miką miałam beagle'a i był pomysł żeby kolejny pies też był tej rasy, ale nie chciałam już kupować psa tylko przygarnąć. Akurat jak przeglądałam ogłoszenia trafiłam na 5-cio letnią suczkę beagle pod Wrocławiem do oddania, potem na Mikę i na jeszcze jedną suczkę ale dużo mniejszą niż Mika. Jak zobaczyłam zdjęcia Miki to w zasadzie nie miałam już wątpliwości, że ją chcę :) moja mama już się w niej zakochała :) wszyscy zachwycają się jej sierścią bo jest mega milutka :)
-
Witam wszystkich :) w końcu jesteśmy (ja i Mika) :) Dzisiaj Mika pomagała w pracy w ogrodzie ;) kopała dziury w trawniku, chodziła po kwiatkach, jadła trawę, zrobiła sobie "gniazdo" pod drzewem, trochę się poopalała, trochę pobiegała i dzień zleciał. Dzisiaj pierwszy raz ją wykąpałam i wcale nie było tak strasznie. Na początku była chwila strachu, ale potem już grzecznie siedziała w wannie, a po kąpieli były szaleństwa na dworze :) Próbowałam zrobić jakieś fajne zdjęcia, ale jak nie śpi to już nie jest takie proste... tym bardziej, że robię je telefonem. Wrzucam jedno, które wyszło w miarę dobrze, bo reszta jest albo rozmazana albo widać tylko kawałek piesa :)