-
Posts
33916 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Maupa4
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Maupa4 replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bandzior ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/stary-bandzior-odszedl-za-tm-na-zawsze-pozostaniesz-w-naszych-sercach-131184/ Szarik ... -
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Maupa4 replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Roksa ... http://www.dogomania.pl/forum/f85/krakow-roksa-po-9-latach-w-schronisku-w-objeciach-milosci-przeszla-za-tm-93401/ -
I szalejące białe głuche ... [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/511c55bb0cf08b81med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/e8a2737aaebf3cffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/ce7a109b38de3d27med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/5a00fa17a84fb282med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/3fb35660305dee2dmed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images8.fotosik.pl/25/0948d1d1a3e9c0cdmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/084cef55822e1f23med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/976cf9661b04eb84med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/71c3c5c032aa3e0fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/b53a66749f57d947med.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images8.fotosik.pl/25/a5fac7b9bd0d3cd3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/2c944c604478eacamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/7b89099583915238med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/f51b311eb60d4ce8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/8db1546f3dceb6d5med.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images8.fotosik.pl/25/9fc78a77069049d1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/2908b41e96f78aa0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/c8e2924a41e18d63med.jpg[/IMG] Muchomor pędzący ... [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/7ce62027391da561med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/751e92b8ae49d6afmed.jpg[/IMG]
-
Kasztany ... [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/142b2d76d3bc752a.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/a62bff4b471a9e1amed.jpg[/IMG] ... "kasztany" dziękują Wszystkim za kciuki i gratulacje ... ;) A od białych kasztanów przejdziemy do reszty archiwalnych zdjęć chaszczujących białasów ... [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/1b9616d4faddad1emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/12157d49741f9820med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/149740806667bd38med.jpg[/IMG]
-
Jakieś takie ładne wyszły mi te beziki ... no to jeszcze pięć ... bo zaraz przekwitną i będą mooocno archiwalne ... ;)[IMG]http://images8.fotosik.pl/25/440577222bf7f57amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/720d77d66fbac7bfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/946a4947a4de1251med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/dbe66f0d78d3fa59med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/361a42dc4f1d1329med.jpg[/IMG]
-
Witanko :multi: [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/197866b2b2bcd0e5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/b22d27302ee8b935med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/3bfe7124a36c16c7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/7409379dd0af8a62med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/25776ab5ceee3fa1med.jpg[/IMG] [quote name='Bila']Nasza Maupa chyba padła po tych remontowych atrakcjach i pewnie śpi:roll:. Tylko telefon, żeby schowała, niekoniecznie pod poduszką:razz:[/quote] Spać to ja wczoraj nie spałam jeszcze o tamtej pogańskiej godzinie - próbowałam dociec co to za psia choroba która nazywa się "buńczyk koński" ... :crazyeye: Choroba rozwijająca się i "zabijająca" w tempie niemal gorączki krwotocznej, choroba zdiagnozowana bez jakichkolwiek badań, choroba "leczona" przez trzy dni "końskimi dawkami leków" ... :shake: A potem wciągnęły mnie dywagacje i rozmyślania a także rozważania na temat "co pani wet mogła mieć na myśli" wymyślając własną jednostkę chorobową ... i dlaczego akurat "to" mogła mieć na myśli a nie coś innego ... Ludzie to mają pomysły ... :roll: Postanowiłam więc sobie wymyśleć swoje własne nazwy dla przypadłości alternatywnych ... Muszę pokombinować żeby wyszło "mądrze i naukowo". Chociaż właściwie to nie muszę kombinować bo jak idę do nieznanego gabinetu to jak powiem: tetralogia Fallota i dołożę jeszcze: jedno płuco to patrzą na mnie jakbym się "urwała z choinki" albo co najmniej gadała od rzeczy. Dobrze że nie pytają się "czy pani mnie przypadkiem nie obraża ?". Obciach za piątkę - jak mówia w pewnym magicznym mieście ... No ale wady/choroby świrusów istnieją w oficjalnych spisach chorób i są jak najbardziej zdiagnozowane na podstawie specjalistycznych badań ... nikt mi jakoś nigdy nie sugerował np lazuru krokodylego ... Czuję się niedowartościowana i ... oszukana. No patrzcie jeszcze mnie "trzyma" ten "buńczyk" ...:oops: ... i spać przez niego nie mogłam ... :mad: Bila - telefon pod poduszką jest w nocy, żebym mogła usłyszeć budzik zanim głusi podprowadzą mi ruszający i świecący się przedmiot z szafki. Pod poduszką to telefon przebywa w celach obudzenia mnie ... A właściwie obudzenia mnie żebym zdążyła go uratować przed śmiertelnym zagryzieniem :diabloti:
-
KRAKÓW - BRIARD.. nie udało się!! JEST za TM (*)
Maupa4 replied to Asior's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ania! - a które schronisko wyda Ci psa przed końcem kwarantanny ? Sama pisałaś wczoraj że za dwa dni kończy się kwarantanna - za dwa dni czyli w piątek. Jutro jest piątek. I z tego co ja wiem - i nie z mopomanii i nie przeliczania dat na wątku ale z zupełnie innego i wiarygodnego "źródła" - to ta kwarantanna kończy się dopiero jutro. Ten post Asior napisała we wtorek 12 maja o godzinie 11.11 a dzisiaj w czwartek 14 maja o 12.05 Dorothy napisała: Czy to nie jest dom na cito ? Dom na cito dla psa którego nie udało się zdiagnozować przez 12 dni pobytu w schronisku a o którym się tylko pisze że już nie chodzi a jeszcze parę dni temu chodził ? Dla mnie to "mistrzostwo świata" w szybkości podejmowania decyzji że biorę psa w "tragicznym stanie" nie wiedząc nawet co mu tak na prawdę jest bo i badania krwi jakoś opornie idą. A o doproszeniu się informacji o wynikach jakichkolwiek badań czy też informacji jakie mu w ogóle i czy w ogóle zrobiono jakiekolwiek badania to można "zapomnieć". Psa uśpiono przed końcem kwarantanny a więc chociażby nie wiem ile było deklaracji domów i deklaracji pomocy finansowej to chociażbyśmy pękły to i tak nie dałybyśmy rady go wyciągnąć (no chyba że byłybyśmy "znajomymi królika" to może by nam się udało ale ... przepisy). Zawsze mogłybyśmy usłyszeć "proszę przyjść w piątek (albo nawet w sobotę) bo do jutra to pies jest na kwarantannie". Jak rozumiem stwierdzenie: "jeśli wyjdzie że biodra są w strasznym stanie" to znaczy że po zrobieniu badań które jednoznacznie stwierdzą jaka to choroba, pies zostanie uśpiony ale pod warunkiem że: "jeśli okaże się, że nie będzie żadnej szansy na to aby mu ulżyć w bólu" bo "mieli już nie raz przypadki, ze nie chodzące psy które trafiły w bardzo złym stanie, wstawały po kilku tyg leczenia..." To ja zapytam się jeszcze raz dlaczego i na podstawie jakich badań akurat ten pies został uśpiony przed końcem kwarantanny i to po trzech dniach "podawania końskich dawek leków" bo mimo wszystko jednostka chorobowa "buńczyk koński" jest dla mnie "mydleniem oczu" - ot pani wet wymyśliła sobie "chorobę" do której można sobie w zależności od własnej fantazji i własnej wiedzy weterynaryjnej przypasować wszystko. Według mnie również wykończyli go w schronisku. I też czuję się winna bo ja go widziałam tydzień temu w tym schronisku. Powiem więcej ja pojechałam go zobaczyć po przeczytaniu wątku. Ale czy nie zrobiłam nic ? Na pewno "przeliczyłam siły na zamiary" i niestety przy takich psach jakie mam i przy ilości psów którą mam i warunków jakie mam to oprócz deklaracji pomocy przy ogłoszeniach wiedziałam że nie mogę zrobić nic więcej. Czy czuję się odpowiedzialna za jego śmierć ? Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć ale na pewno jestem zagotowana, że po raz kolejny dałam się "zrobić w trąbę" tylko dlatego że ktoś tam miał "kaprys" żeby się pobawić czyimiś emocjami i czyimś życiem ... -
KRAKÓW - BRIARD.. nie udało się!! JEST za TM (*)
Maupa4 replied to Asior's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Asior - ja Ci wierzę. Wierzę, że briarda uspiono. Niekoniecznie wierzę w resztę. Nie lubie jak się ze mnie na siłę robi "blondynkę" - tak mam i nic na to nie poradzę. Też szukałam. Szukałam bo ciekawa jestem cóż to za tajemnicza choroba, która z siłą niemal gorączki krwotocznej jest w stanie w tak krótkim czasie doprowadzić (mimo "opieki" i "leczenia") do śmierci psa. Nie znalazłam. Nie znalazłam mimo że szukałam przez niemal trzy godziny we wszystkich miejscach i na różne sposoby. Próbowałam się dowiedzieć i od "koniarzy". Nikt o czymś takim nie słyszał. Asior - jakbyś przekręciła literkę to wyszukiwarka zapytałaby sie Ciebie "czy chodziło ci o takie słowo: ... ". Przekręciłabyś dwie literki a nawet trzy literki i ... i byłoby to samo. Ja myślę że ta tajemnicza choroba nie tylko nie ma nic wspólnego z końmi ale w ogóle nie ma nic wspólnego z niczym. Ot taka "nowomowa" która laikowi nic nie powie a zabrzmi na tyle poważnie że każdy (no może nie każdy a właściwie to niekoniecznie każdy) uwierzy. No ale żeby komuś się chciało szukać gdzieś takiego buńczyka i to końskiego to abstrakcja. Ale czasem trafiają się tacy którzy koniecznie - może z własnej próżności - chcą wiedzieć jak najwięcej. Ja jestem ciekawa. I ja jestem ciekawa jakie to charakterystyczne objawy ma ten "buńczyk" że bez żadnych badań wet jest w stanie stwierdzić że pies ma buńczyka a nie na przykład dysplazję, nie problemy z kregosłupem, nie chorobę zakaźną, nie wadę serca, ... Nic w co można uwierzyć tylko jakiegoś abstrakcyjnego buńczyka. Chętnie się dowiem bo człowiek uczy się całe życie i nie do końca wie co mu los na drodze postawi. No i ciekawa jestem jak "to" sie leczy. To też mnie zastanawia. Skąd "koszmarne odleżyny" (pomijam już całą resztę) i w tak krótkim czasie mimo przekładania z jednej pozycji w drugą. Ciekawa jestem tylko dlaczego Sofka nie dostała żadnych odleżyn a zwłaszcza "koszmarnych" a przecież w ogóle się nie ruszała zanim nauczyła się panować nad swoim ciałem. Rozumiem że problemy z chodzeniem i wstawaniem to buńczyk a nie żadna inna "choroba" ? No to poczytałam: Objawy Objawy pojawiają się u psów pomiędzy 3 a 7 rokiem życia. Wyjątkiem są psy z wrodzonymi wadami budowy kręgosłupa, gdyż u nich pierwsze objawy mogą wystąpić już w 8-10 miesiącu życia. Schorzenie to jest chorobą postępującą, z upływem czasu nacisk na nerwy zwiększa się, co jest przyczyną coraz to większych uszkodzeń. Objawy choroby pojawiają się bardzo powoli, z miesiąca na miesiąc pogarszając się. U niektórych psów występują wszystkie objawy naraz, u innych – tylko część, bądź nawet tylko 1 symptom choroby. Główne objawy zespołu końskiego ogona: – ból w okolicy lędźwiowej, – ból jednej lub obu tylnych kończyn, – ból podczas podnoszenia ogona powyżej zadu, – ból podczas wysiłku (np. skok, wstawanie), – piszczenie, skomlenie lub wycie spowodowane bólem, – osłabienie tylnych kończyn, – problemy ze wstawaniem, – problemy z chodzeniem (plątanie się nóg), – kulawizna jednej lub obu tylnych kończyn (czasem okresowa), – w zaawansowanym stanie: zanik mięśni, problemy z oddawaniem moczu i kału, – całkowite porażenie (niedowład) kończyn. Diagnozowanie: Ciężko jest zdiagnozować zespół końskiego ogona, gdyż objawy mogą występować również przy innych chorobach. Aby to zrobić, należy przeprowadzić ogólne badanie kliniczne, badanie ortopedyczne i neurologiczne. To ostatnie daje możliwość całkowitego potwierdzenia zespołu końskiego ogona. Następnie, wykonuje się zdjęcie RTG oraz rezonans magnetyczny, który ukazuje dokładny wygląd rdzenia kręgowego. A na podstawie czego mu to zdiagnozowano ? Na podstawie których badań ? Badań krwi ? Bo z tego co pamiętam to nawet rentgena mu nie zrobiono. Jak się domyślam leki dostawał na buńczyka ? Więc zapytam się jeszcze raz: jak to się leczy i czym ? Bo "zespół końskiego ogona u psów" leczy się następująco: Leczenie W przypadku zespołu końskiego ogona leczenie można przeprowadzić w dwojaki sposób: nieoperacyjnie (zachowawczo) lub operacyjnie. Wybór metody zależy od objawów choroby i stopnia jej zaawansowania. Bo nieoperacyjnie leczy się tak: Leczenie nieoperacyjne (zachowawcze) – stosuje się je w przypadku, gdy choroba przebiega dosyć łagodnie i nie ma poważnych zaburzeń neurologicznych. Polega ono na podawaniu zwierzęciu leków przeciwbólowych i ścisłym ograniczeniu ruchu (na okres 4-6 tygodni spacery ograniczone do minimum). U psów, u których wystąpiło zapalenie kręgów, podaje się dodatkowo przez długi czas (6-8 tygodni) antybiotyki. Lekarze zalecają również wykonywanie specjalnych ćwiczeń, które wspomagają mięśnie tylnych kończyn. No ale z tego co zrozumiałam i wiem z własnego doświadczenia to żeby leczyć to trzeba zdiagnozować. A i leczenie raczej nie polega na trzech dniach podawania końskich dawek leku. A potem "adieu". Co mozna zrobić ? Przestać wierzyć we wszystkie "zamykające usta" bzdety. To mozna zrobić. Bo ten pies też miał szansę. -
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Maupa4 replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Briard z krakowskiego schroniska ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-briard-nie-udalo-sie-jest-za-tm-136916/ -
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
Maupa4 replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Adopcja, znaczy formalnie adoptujemy psa ze schroniska ([B]o ile dyrekcja go wyda[/B] :roll:). [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1244/kreska.jpg[/IMG] [/quote] To ja trzymam kciuki ... -
[IMG]http://images6.fotosik.pl/467/307e8620e70e7203med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/ea183f456214743cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/fde06238dd886a39med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/79b55c96377b67c3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/46973a9b4e824e58med.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images8.fotosik.pl/25/2e7fb76a791d6c9fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/a656a4474ff4e815med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/c20f65f126239cebmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/57121302da383e80med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/07673fe1c921cd28med.jpg[/IMG]
-
Jest przerwa na papierosa w pracach budowlanych ... to jak przerwa to przerwa ... [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/d04656f62a2695e0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/48223be3895025e4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/5f02e2335cd60911med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/754e9c8d23bed3b6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/352e21b8f7f06a4dmed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images6.fotosik.pl/467/5d7df085aea6a2bamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/201c5b155d58a30emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/78a32308272ac4acmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/cf82942abcf6cbcbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/39acb3d6c0c9533bmed.jpg[/IMG]
-
[quote name='Bila']Ha, znaczy melomani:shake:. Znam ten ból. Antena została zostawiona w spokoju, ale płyty... to był hicior zabawkowy:diabloti:. rewelacyjnie chrupało się ich plastikowe opakowania:roll:. Żwiras to ma pomysły:crazyeye:[/quote] Melomani ... filmomani ... zdjeciomani ... i faktycznie Żwiras przewodzi bandzie trojga ... Ostatnio wywlekli mi w nocy telefon spod poduszki ... zżarta została klapka zamykajaca bebechy. Jak ją wypiął/otworzył nie mam pojęcia tym bardziej że ja miałam problemy żeby dostac sie do karty. Klapka zżarta ale telefonowi odpuscił ... No a jaki problem był z dokupieniem samej klapki - magiczne miasto wie ... ;). Ranny telefon miałam ... telefon ze smiertelna raną brzucha i ... i żaden telefoniczny fachowiec nie wyraził nawet odrobiny współczucia ... :mad: No to pare fot i ... do roboty ... :placz: [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/695b252475d52431med.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/467/4f1aff34e6370ec0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/651565fd4bbe6f22med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/9bce88cb8a4893d0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/25/03a5f2df510f44ffmed.jpg[/IMG]
-
[quote name='Bila']Uuuu, Maupo, to u Was rewolucja:roll:;-)[/quote] Nazwałabym to raczej ograniczaniem permanentnych strat własnych ponoszonych codziennie z powodu braku możliwości przewidzenia co akurat dzisiaj zasłuży na miano zabawkowego hitu dnia ... :roll: Chowamy wszystko co się da a wiec wszystkie kable (no jak zobaczyłam Żwirasa uwieszonego na kablu od anteny i namiętnie i z ogromnym zaangażowaniem go ciągnącego to nie powiem goraco mi sie zrobiło i zastanawiałam się tylko czy telewizor jest aż tak ciężki że zdążę dobiec ... bo o tym że zwali na dłowę jakiemus przypadkowemu przechodniowi antenę z dachu na czwartym pietrze to nie pomyslałam - od razu założylam że antena [B]musi[/B] być solidnie przymocowana), wszystkie możliwe płyty (tu nie ma znaczenia nawet forma opakowania czyli pudełko lub brak pudełka a także miejsce położenia - nauczyli sie wyciągać płyty ze stojących na podłodze stojaków a jaka ekstra jest zabawa jak taki stojak z którym nalezy sie ostro poszarpac w celu wydobycia ściśle okreslonej płyty zwali się na ziemię ... o wtedy to mozna wybierac i przebierać) - własnie na płyty są potrzebne nowe mebelki i to z szufladami a szuflady nie będa miały żadnych rączek. Kolumny wędrują na ściany - koniec z wędrowaniem po całym mieszkaniu ... ;) [quote name='Bila'] Że tak zapytam, trójka białasów wieszała się na kablu?:cool3:[/quote] Bila - na szczęście pojedynczo ... no i jakos wyjątkowo Debiśce nie przypasowała ta forma "rozrywki". Ona woli jakieś szybsze akcje ... :cool3:
-
Łazienka na szczęście nie ... Była remontowana albo półtora roku temu albo dwa lata temu ... "dzięki" ... szczeniakom Zuzki ... :cool1: ... praktycznie wszystko było do wymiany ... Jakoś czasowo została zregenerowana do podjęcia ostatecznej decyzji co do remontu bo, że bez remontu się nie obejdzie to wiadomo było juz po miesiącu "działalności" siedmiu wspaniałych i Sońki na dodatek, ale tez jakoś wizja mega kataklizmu mnie przerazała i odwlekałam jak mogłam ... No ale wtedy też pewnie coś nieopatrznie powiedziałam i ... poszło. Znowu z dnia na dzień pojawił sie REMONT ... Teraz mamy chowanie kabli ... Już nie będzie wieszania się na kablu od anteny ... :mad: nie będzie już wyrywania kabla telefonicznego ... :mad:no i telefon zostanie umieszczony na bezpiecznej - oczywiście dla telefonu - wysokości ... I kolumny zostaly również uratowane ... :multi:
-
KRAKÓW - BRIARD.. nie udało się!! JEST za TM (*)
Maupa4 replied to Asior's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to sie spóźniłam a chciałam się zdeklarować że dorzucam się do miesięcznego utrzymania u Dorothy ... Jakby info o uspieniu było jednak pomyłką to moja deklaracja jest aktualna. -
[IMG]http://images8.fotosik.pl/28/6ed86431f08180a9.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/469/f803c4c8f3187e0d.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/28/005b8f8dbd4ddb3f.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/28/69918da3acda2c83.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/28/135852ba157b8b9b.jpg[/IMG]