-
Posts
33916 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Maupa4
-
Trafiłam tu przypadkiem. Przeczytalam początek i koniec wątku. To straszne co moze spotkać tego biednego, steranego życiem psiaka:( Kasy nie mam teraz. Ale może mogę pomóc inaczej? Jak mam włozyć w podpis wątek tego biedaka? Mam nadzieję, że razem uda nam się uratować przed schorniskiem tego psiaka.
-
[quote name='epe']Super wieści;) Kubuś ma domek, wygląda dobrze - myślę,ze dla niego to idealny dom, zawsze będzie miał fachową pomoc "pańci" w razie złego samopoczucia:razz: Dlaczego wątek ma być zamykany?:crazyeye: Przecież powinny być jakieś wieści od czasu do czasu,jak tam nasz Kubuś się czuje i sprawuje? Czy to raczej nie wchodzi w grę? Rozumiem,ze domek czasu mieć nie będzie, ale jest taki zwyczaj,że osoby,które dały psa do DS, czasem piszą na wątku co słychać, a nawet fotki z DS wstawiają:razz:[/QUOTE]Tak epe, tez tak myślałam,że jest. ale chyba nie na tym wątku i nie w przypadku Kubusia. To specyficzny psiak i specyficzny wątek jak i specyficzne traktowanie osób zainteresowanych losem psiaka. Selenga zapowiedziala,ze wraz z adopcją Kuby zamyka wątek. My możemy się tylko dostosować:(
-
[quote name='Selenga']Ależ ja też jak najbardziej wierzę Iwonie :) [B]Powiedziano jej[/B], że Kuba jest w klinice. Ale Kubusia nie widziała :) Mógł tam rzeczywiście być i spać sobie smacznie albo ogryzać kostkę. Ale mogła by to być też wersja oficjalna, podawana niezależnie od tego gdzie fizycznie Kuba się znajduje. Tego niestety już sprawdzić się nie da. Dla mnie i tak najważniejsze jest żeby Kuba był bezpieczny i szczęśliwy.[/QUOTE]Dobra, każdy niech myśli co chce. Moim zdaniem sytuacja jest, jaka jest i każdy widzi.Każdy ma też swoje zdanie w tym temacie. Jeszcze do końca się nie cieszę, przyznam to z bólem, bo juz wiele razy na tym wątku skakałam z radości,ale radosc okazywala się przedwczesna. Poczekam co napisze Irenaka. Wierzę jednak, że wszystko jest na dobrej drodze i że Kubusiowi nie dzieje się krzywda. Zdania na temat fundacji nie zmienię chyba długo, sama sobie na to zapracowała,ale to już osobny temat. Ale też nie zmienie zdania na temat ukochanego Krakowa i krakowianek;) Choć Warszawę też lubię;) Może nauczę się wątki zakładać, to podyskutujemy o tym gdzie indziej. Najpierw niech wszystko się do końca wyjaśni z Kubusiem i będzie świetnie. A napisz mi proszę, czy na FB jest juz tez zamieszczona oficjalna wiadomośc o adopcji Kubusia?Jeśli już to pisałaś, a ja nie doczytałam, przepraszam. To co Selenga, kiedy zamykamy? Będzie tytuł zmieniony przed zamknięciem? Niech juz nie wprowadza w błąd.
-
[quote name='Selenga']Ja tylko i wyłącznie stwierdzam fakt. Niczego nie insynuuję. Zwłaszcza, że nie znam powodów wprowadzenia blokady informacji. Dogomanii p. Elżbieta niczego nie obiecywała :) Nacisk był znacznie wcześniej niż Topi się uaktywniła. Na facebooku i w mailach wysyłanych bezpośrednio od allegrowiczów. Ja również wysyłałam, ale aż taka zarozumiała nie jestem żeby sobie przypisywać jakiekolwiek w tej sprawie zasługi. Kubuś towarzyszy p. doktor już co najmniej od 2 miesięcy, więc nie wiem skąd się wziął problem o 11:04... To jeszcze może podam adres na You Tube gdzie na pewno filmik zostanie umieszczony: [URL]http://www.youtube.com/user/FundacjaMrunio#p/a/u/2/uaIzEDa_rfk[/URL] Na razie można tam teżz zobaczyć innego podopiecznego fundacji, Jaszka, a z czasem pewnie i inne zwierzaki się pojawią...[/QUOTE] Selengo, ja wierzę Iwonie, że skoro napisała nam, iż personel medyczny powiedzial, ze Kuba aktualnie jest w klinice, to tak było. Nie mam powodu myśleć inaczej i dlatego się dziwię, że adoptowany piesek na długi wekend zostaje w klinice. Ale dobra, podziwić się mam prawo. Nie pierwsza tu rzecz dziwna w końcu. Napisałaś, że pani Elunia dogomanii niczego nie obiecywała. NO i to oczywiste. Jak mogłaby obiecywać dogomanii skoro jej na tym forum nie ma? Obiecala Tobie wiedząc, że my tu czekamy, ja tak zrozumiałam. I wierzę naprawdę ze naciskałaś ale widocznie byłaś mało skuteczna. I tak jak Marycha napisała, w kupce można więcej, dlatego jak zaczał się nacisk ogólny, to i wycisnąć się udało fakty. Swoją drogą dziwne to naciskanie,wyduszanie ze wszystkich stron. Nigdy tego nie pojmę jak można tak trzymać ludzi w napięciu, którzy czekali od miesiecy na informacje i to jak napisalas Selengo, juz nie tylko dogomania czekała, ale całe tłumy ludzi wokól. Dobrze, ze pani Elunia znalazła w końcu czas i się zlitowała nad nami wszystkimi. Ja tez nie mam pojecia skąd problem o 11.04 i czekam niecierpliwie na wyjaśnienie. Przypuszczam, ze dostane je na maila, bo ten wątek będzie juz zamknięty. Bardzo dziękuję za link do filmiku, będę tam zaglądała w oczekiwaniu na zapowiedziany bestseller;) Kubuisu zaciskam kciuki z nadzieją na nowe, lepsze życie dla Ciebie!
-
[quote name='Selenga'] Nie zapominaj, że informacja o tym, że Kuba w niedzielę był w klinice oparta jest wyłącznie na tym co pracownicy kliniki POWIEDZIELI Iwonie, Iwona Kuby na własne oczy nie widziała, a powiedzieć jej mogli wszystko. Znowu przypisujesz dogomanii znacznie większe znaczenie niż ona ma w realu. Informacje były obiecane na facebooku znacznie wcześniej niż się na dogo zaczęła kolejna zadyma. I jak znam p. Elżbietę to nie zadyma na dogomanii spowodowała ich podanie, gdyby to tylko o dogomanię chodziło, to raczej skutek byłby dokładnie odwrotny. Mnie nie zaniepokoił, skoro od dawna się o tej adopcji mówiło. Mail z fundacji został wysłany o godz. 0:58, ja go odebrałam nieco przed 13:00. Podrzucanie kolejnych insynuacji jakoś mnie na tym wątku nie zaskoczyło również. Przecież nikt chyba nie ma już wątpliwości, że nie o Kubę w tym wszystkim chodziło. Tylko nie bardzo wiem kto tym razem ma być obiektem ataku? Klinika? Pani doktor Niedzielska? Czy dalej się będzie wmawiało coś fundacji? A może mnie chcecie tym razem dokopać? To uprzedzam, że ten watek będzie czynny tylko dzisiaj. Zgodnie z tym co pisałam wcześniej, po adopcji Kubusia wątek zostanie zamknięty.[/QUOTE] Selengo, a dlaczego pracownicy kliniki mieliby kłamać Iwonę? Mnie to nawet przez myśl nie przeszło. Przepraszam. Czy przypadkeim teraz to Ty czegoś nie insynuujesz i nie podsycasz zamieszania? Jeśli chodzi o obietnice pani Eluni, to cóz. Obietnice mamy od ponad dwóch miesięcy o ile dobrze liczę. Najpierw pani Elunia nie miała czasu, potem się przeprowadzała, potem ...no wiadomo-ciągle coś było potem. Dopiero jak się zaczął porządny nacisk, tu ukłony w stronę TOPI, Iwony oraz kilku innych dziewczyn, coś się ruszyło. No i po tym coś, mamy finał. Mail od fundacji o godz 0.58 a informacja od Irenaki ze o 11.04 pani doktor nie była zdecydowana, to znów drobna rozbieżnośc, tylko nie do końca wiem w którą stronę. I oby okazała się w stronę Kubusia i na jego korzyść. Może Irenaka nam więcej napisze. Na razie całkiem spokojna nie jestem, bo tu już było tak wiele rozbieżności, że trudno się odzwyczaić. Co do zamknięcia wątku, jak najbardziej popieram, ale zdecydowanie proszę o zmianę tutyłu przed zamknięciem. Moze te obiecane zdjęcia z adopcji i zapowiedziane filmiki uda nam się zobaczyć na FB. Mam tam niebawem miec konto;)
-
[quote name='Selenga']Dlaczego p. doktor nie chciała żeby ta informacja została podana wcześniej tego nie wiem. Ale o sprawdzaniu domu nie było mowy, przynajmniej ze strony fundacji, bo szerze mówiąc nie było potrzeby sprawdzania - nikt nie miał wątpliwości, że takie rozwiązanie jest najlepsze, zwłaszcza z punktu widzenia Kuby, który chyba by się zapłakał gdyby go rozłączono z p. doktor :) Może trochę trwały procedury, bo i nawał zajęć po obu stronach jest ogromny i wzajemne zaufanie powodowało, że nie spieszono się z tym jakoś specjalnie. Ale o tym, że Kuba jeździ do nowego domu wiadomo od czerwca. Niewątpliwie z naszego punktu widzenia to trochę dziwnie wyglądało, ale z punktu widzenia Kuby to wygląda zupełnie inaczej - dla niego "dom" to klinika, spędził tam najcudowniejsze miesiące swojego życia (chociaż i najboleśniejsze też), tam jest jego ukochana p.doktor (wiadomo, że nie pracuje 8 godzin na dobę), tam cały czas są ludzie których zna, którym ufa i którzy też go kochają. Wyobraźcie sobie teraz co czułby pies, który pojechałby do domu, w którym zostałby sam a jego ukochana pani zniknęłaby na kilka godzin bo poszłaby do pracy. Dlatego Kubuś towarzyszy swojej pani w pracy :) Gdyby jego pani pracowała np. w pracowni architektonicznej wszyscy uznaliby, że to super rozwiązanie. Ale skoro jego pani pracuje w klinice weterynaryjnej, to od razu zaczęły się tu podejrzenia, że z psem dzieje się coś złego, że wręcz nie żyje, a fundacja to ukrywa i żadne zapewnienia, że Kuba jest bezpieczny do nikogo nie docierały. Nie wiem dlaczego pierwszym odruchem wielu osób jest podejrzewanie innych o najgorsze i potem trzeba takim ludziom udowadniać, że się nie jest sadystą, złodziejem czy innym negatywnym bohaterem. Myślę, że tak postrzegany świat musi być bardzo smutny, ale to nie mój problem :) Przeczytałam Twój post Ireno i myślę, że gdyby Kuba miał być żywą reklamą kliniki, to nikt by nie wprowadzał blokady informacyjnej a wręcz przeciwnie - Kuba witałby wszystkich wchodzących jako pierwszy. Znowu cień rzucony ot tak sobie, niby bez podtekstów... Czy w niedzielę pani doktor pojechała do domu czy gdzie indziej tez nie możemy wiedzieć, bo nawet personelowi p. doktor nie musi się spowiadać dokąd idzie. Jak rozumiem to rozmawiałaś dzisiaj o 11:04 z p. doktor skoro piszesz, że nie była na Kubę zdecydowana? Tylko że Kuba jeździ do domu p. doktor od kilku miesięcy... Odnośnie postu Topi cytowanego przez Irenę - kto wybrnął to wybrną i czy sytuacja była trudna to nie mnie oceniać - nie ja się psem zajmuję i nie ja decyduję, ja jestem od przekazywania wiadomości. Nie sadzę też żeby media miały tu jakikolwiek wpływ - ostatnio zwiekszył się nacisk na p.Elżbietę bo zarówno na facebooku jak i w indywidualnych mailach ludzie pytali o Kubę, więc w końcu trzeba było informacje podać do wiadomości. Miało to być bardziej "medialnie" zrobione, ze stosownym filmikiem, ze zdjęciami odpowiednimi i wogóle z większą pompą pewnie ale przygotowanie takich fajerwerków zajmuje sporo czasu, niestety rozbudzona ciekawość czekać nie lubi a o nowym domu Kuby wiadomo od czerwca :)[/QUOTE]Selengo, naprawdę szanuje Cię i to, co robisz, ale wybacz, na tym watku pokazałas mistrzostwo w przyslowiowym owijaniu w bawełnę i zamydlaniu. Zwlaszcza ten ostatni post. Niby fajnie, ale;)Z punktu widzenia Kuby, z naszego punktu widzenia, z punktu widzenia fundacji itp. Przeciez tu Kuba nie zaglda ani fundacja. My tu na wątku chcielismy konkretów, niczego więcej. A kręcenie, wyciskanie wprost faktów z życia Kuby, rzeczywiście wygląda dziwnie, zeby nie napisac, podejrzanie. A juz jak czytam, ze klinika to najcudowniejsze miejsce na świecie dla Kubusia, to kręci mnie w brzuchu. Pewnie dlatego w długi wekend Kubus nie został zabrany do SWOJEGO DOMU, a został w najcudowniejszym miejscu na świecie. No i ta blokada informacji naprawdę była konieczna;) Gdyby w klinice powiedziano prawdę,o której pół forum trąbiło od dawna za kulisami, to by się stało coś strasznego. Czytając jednak Twój post bardzo się ucieszylam mimo wszystko i poczulam ulgę choć też uuśmiechnęlam się do siebie pod nosem, ze trzeba bylo takich posunięc i takiego poruszenia, zeby wydobyc to, co powinnismy wiedziec dawno. Mnie zaniepokoil jednak późniejszy post Irenaki. Irenako, czy mozesz wyjaśnic, co oznaczały Twoje słowa, ze o godz 11.04 p. doktor nie była jeszcze zdecydowana na adopcje? O co chodzi? Informacja od Selengi była z godz 13 z minutami. Przez 2 miesiace p. doktor się zastanawiala aby w ciagu 2 godz zdecydowac się definitywnie? To brzmi trochę niepokojąco. Bo w takim razie to nie procedury adopcyjne ale brak 100% decyzji DS powodowal to opóźnienie. Bedę bardzo wdzieczna za odpowiedź:) Kubusiu, powodzenia. Mam nadzieję, ze wszystko tylko dziwnie wygląda ale jest ok!
-
[quote name='Selenga'] No i jest jeszcze obietnica, że do końca długiego weekendu będą nowe fotki Kuby wraz z opisem sytuacji... Mam nadzieję, że na obietnicy się nie skończy i Marta rzeczywiście informacje zamieści. Ja mam obiecanego maila z informacjami od p. Elżbiety - jak tylko dotrze, to wszystkie informacje tu przekażę.[/QUOTE]Ja również mam nadzieję, ze na obietnicach się nie skończy;) W takim razie czekam niecierpliwie na wiadomości przede wszystkim i opis sytuacji. Mam też nadzieję, że Iwonie uda się skontaktować z dr Niedzielską i coś niecos tez nam bedzie mogla przekazać. Już się cieszę obym jednak znó nie przedwcześnie;)
-
[quote name='lis']Od Iwony: Witam :) Niestety, nie mam żadnych wieści... W lecznicy nie byłam umówiona. Pisałam maila do Fundacji Mrunio (bez odzewu), potem, kiedy dowiedziałam się z wątku, gdzie Kubuś jest leczony, bezpośrednio do kliniki... Nie chciałam telefonować, mail bezpieczniejszy, bo bez ryzyka, że się zawraca głowę w nieodpowiednim momencie... Pytałam, czy będę mogła dziś zobaczyć pieska, a jeśli nie, prosiłam o podanie innego terminu. Nie dostałam odpowiedzi, ale jednak dziś pojechałam na Energetyczną. Pani doktor Niedzielskiej już nie było, zastałam jakąś panią i dwu panów. Na pytanie o Kubę usłyszałam, że tylko pani doktor może cokolwiek powiedzieć. Spytałam wprost, czy jest blokada na informacje o psiaku, pani potwierdziła. Według jej słów to doktor Niedzieska zabroniła informować, czyli powinnam się z nią skontaktować i umówić. Powiedziałam o mailu bez odpowiedzi, ale pani powtórzyła, że tylko pani doktor może rozmawiać na temat Kuby. Spytałam, czy Kuba jest w tej chwili w lecznicy, usłyszałam, że tak, ale na pytanie, czy mogę go zobaczyć i pstryknąć fotki, odpowiedziano mi, że nie... I to wszystko, żałuję, że na nic się nie przydałam. Jeśli będę mogła jeszcze w czymś pomóc, proszę dać mi znać przez Lisa. Oczywiście mogę jeszcze próbować kontaktować się z doktor Niedzielską, chyba, że ktoś inny, bardziej uprawniony, zechce to zrobić. Pozdrawiam Iwona[/QUOTE]No to super! Czyli blokada informacji. W takim razie Iwona próbuj się dodzwonić do doktor najlepiej i będziemy wszyscy więcej wiedzieć. Jeśli masz nr do tej dr to prześlij mi proszę na PW. [quote name='Merys']Ja tez podchodze do tego jak to ujales "krytycznie", ale wiem, ze nic mi to nie da na tym watku, a pyskowki nie maja tutaj zadnego sensu, szkoda nerwow. Lis dzieki za informacje od Iwony.[/QUOTE]Merys, przepraszam napisz proszę, czy te informacje od Iwony, które przeczytaliśmy, Cię uspokoiły?
-
[quote name='irenaka'] Chyba nie jest dobrze, choć nie wiem, z jakiego okresu ta wiadomość pochodzi. A Ty się cieszysz z irokeza ( ja po cichu też): Warto w końcu dowiedzieć się "u źródeł", jaki jest stan faktyczny Kuby, aby uniknąć niedomówień na tym wątku. Mnie niepokoi też sam fakt, że Kuba w tej chwili jest przerzucany z miejsca na miejsce. Jeżeli już nie przebywa stale w Klinice, to zapewne te zmiany nie są dobre dla jego psychiki. Mam nadzieję, że te zmiany są uzasadnione np. rehabilitacją. Liczę, że Iwonka coś nam jutro wyjaśni.[/QUOTE]Jestem zdecydowanie ZA. Wcześniejszy post Selengi o śrubach powiał grozą, ale mało kto to zauważył. Rozumiem tez, że Iwonka jutro już uda się do kliniki do Kubusia? Jeśli tak, to naszym wątkowym tokiem rozumowania, zapewne jest umowiona z doktorem i zapewne Kubuś tam będzie. Nie marzyłam nawet ,że to juz jutro a skoro tak, to bardzo się cieszę i czekam niecierpliwie tym razem na wieści. Będzie cudownie jak uda nam się wyjaśnić choć trochę wątpliwości.
-
[quote name='Felka z Bagien']Znowu zbanowali Kazika.Wieje nudą:mad:[/QUOTE]Feluś, ja się nie nudzę na szczęscie:) Mam ubaw po pachy, ale wiesz, ja coś mam z głową, to u mnie normalka:eviltong: Za to widzę , ze moderatora maupę wkurzają moje posty juz i zaczyna kasowanie, bo za dużo piszę rzeczy oczywistych, jak te o 120 tys w Fundacji Mrunio i podobnych. Zobaczymy dalej ja się sytuacja będzie rozwijala. Co mialam napisac, na razie napisalam, choć to nie wszystko tak do konca. Bo bardzo mnie ciekawi, co Fundacja Mrunio ma do powiedzenie w sparwie Pana Sawickiego i Dobrocina? Zainteresowanych odsyłam do wątku, bo ostatnio link dostałam, choc tam sporo do czytania. No, ale to nie jest watek Fundacji Mrunio tylko Kubusia. Poczekam teraz na obiecane daty zdjęc i mam nadzieję, ze nie bedzie to trwalo tyle, co obietnica zlożona wczesniej na tym wątku. Poczekam tez na odwiedziny Iwonki u Kubusia. Jeśli nie wyjdą, mam osobę zamieszkującą bardzo blisko kliniki. Postaram się ją poprosić, zeby "upolowała" Kubusia, jeśli tam jeszcze w ogóle jest, Ktos tez pisal, ze widzial, ze Fundacja dalej zbiera pieniadze na leczenie Kuby. Jeśli to prawda, proszę o maila z odnośnikiem. Może sie przyda, jeśli Kubusia w klinice juz nie ma? Do następnego Feluś, nie martw się. Banik to pikuś:loveu: Ty już nie dostaniesz, bo teraz to juz jest tylko polowanie na kazika.
-
[quote name='xxxx52']A jak myslisz funkcjonuja fundacje czy inne organizacje?Tylko moga funkcjonowac z roznej formy skladek ,zbiorek ulicznych ,puszek ustawionych w sklepach,bazarkow,spadkow o ile takowe sa,czy pieniedzy za adoptowane psy(ale nie u nas)Panstwo umywa rece i nie daje pieniadze.tak wiec Kochany Kubus byl ratowany przez wszystkich,a inicjatorem byla Fundacja Mrunio,bo gdyby nie wysilki tej organizacji i osob w niej skupionych piesek by umarl w cierpieniach. A tak cieszmy sie ,ze pieskowi jest dobrze ,ze moze juz zanalzl swoj kocik do konca swego zycia.Oby tylko ten pseudopiekun nie wzial do tego spalonego kojca na lancuch nastepnegpo biedaka.Wlasciwie to koszty leczenia psa powinny byc nalozone na bylego opiekuna i winowajce co podpalil Kubusia.Powinnien nawet w ratach placic do konca swego zycia za cierpienie psa. Fundacje to organizacje ,a nie osoby prywate musza sie zawsze rozliczyc ze swoich finasow przed adekwatnym urzedem.[/QUOTE]Tak, oczywicie, to prawda. Dlatego włąśnie nalezy się szacunek tym ludziom, dzięki którym Fundacja może istnieć i pomagać. Tu na wątku tego szacunku brak. Informacje są skąpe, wymuszone, zeby nie napisac wyciskane. Czeka się na nie miesiącami a ludzie którzy oczekują na informacje są niszczeni, obrażani i wyśmiewani nawet przez moderatorów. Ludzie nie wpłacali pieniędzy dla Fundacji a dla Kubusia. Dobrze, jeśli KUbuś skorzystał, a potem udalo się przy tej okazji pomoc innym psiakom. Ale kurcze, wypadaloby o tym napisac, ile Kubus zebrał, ile poszlo dla Kubusia, ile zostalo i na jakie psy poszlo. Wypadaloby z szacynku dla ludzi, którzy ta kasę wpłacali i zbierali.Inne Fundacje tak robią,ale nie Mrunio. Nie ma musu, więc tego nie zrobią i już. Brak czasu? Brak chęci? Brak szacunku? Kij ma dwa końce. Kasa się kiedyś kończy. A swoją drogą ciekawa jestem co to za procedury adopcyjne, któe trwają dwa miesiące juz prawie? Ja myslałam,że podpisujemy umowę adopcyjną i jest ok. Może coś więcej o tych procedurach?Czego dotyczą i dlaczego tak się ciągna dlugo?
-
[quote name='irenaka']Byłam pełna entuzjazmu, bo nie ma nic wspanialszego niż DS dla tak skrzywdzonego psa jak Kuba, ale już pisząc ten post przeczytałam post Topi. Niesmak mam teraz totalny.[/QUOTE]To tak jak ja Irenaka. Dziwię się tylko, że pani prezes znalazla czas na pisanie z Topi dlugich maili a na napisanie wyczerpującego maila na temat Kubusia i przeslanie zdjęć dla Selengi, czasu nie znalazła do dziś. W tych wywodach, ktore zamieścilaś Topi jest mnóstwo zdan, nawet na temat poczynan i dzialnosci pani prezes, ale o Kubusiu jakoś nic ciekawego dopatrzyc się nie mogę, a przyznam, ze bym wolala czytac o nim. Pani Elunia zarzuca Tobie, ze się psem nie interesujesz ale sama o nim nic nie pisze. Czekam teraz na informacje odnosnie daty fotografii zamieszczonych przez Ciebie i Selengę. Moze mi troche ulzy, bo po tych mailach tak naparwde tylko sie utwierdzilam w tym co myslalam. Podziwiam Cię Topi, bo Tobie udalo się w zasadzie za jednym podejciem zalatwic to, czego Selnga od miesiecy nie moze uzyskac. Albo Ty Musisz byc bardzo przekonujaca albo Pani Elunia bardzo nie lubi Selengi;) A jesli chodzi o rozmowy telef to tak jak pisalam, szkoda czasu. Ja tez uwierzylam za pierwszym razem, nawet tu napisalam. Potem jednak okazalo się, że z wielu zdan pani prezes sie wycofala, jak np ze zdania o 120tys zl na koncie Kubusia. Tak powiedziala mi wyraźnie i mam to nagrane. Potem sie z tego wycofała. Niestety co do kasy, ten temat juz odpuszczam, bo tu prawdy nie dojdziesz, a kasa, rzecz nabyta. Dzis jest, jutro jej nie ma. Kubuś żyje reszta niech będzie milczeniem;) [quote name='Selenga'] Oczywiście zaraz zacznie się tu wrzask i żądanie żeby podać informację komu Kuba został wyadoptowany, najlepiej z podaniem danych osobowych, kontaktów, warunków itp. No bo przeciez dogomania ma uprawnienia większe niż nawet NIK i WSZYSCY muszą się tu spowiadać, zwłaszcza jeśli otrzymali od pełnego poświęcenia darczyńcy dogomaniackiego odjęte sobie i dzieciom od ust 5, 10 czy 150 zł... Bo przecież WYŁĄCZNIE dogomaniacy wiedzą jaki dom jest odpowiedni dla każdego psa.[/QUOTE]A od kiedy to informacje na temat warunkow przebywania psa w nowym domu, są Selengo tajemnicą? Czy to tak wiele? Nie widzialam na tym forum takich watkow, gdzie podawano albo żadano danych osobowych domku, ale mejscowość albo okolica , jest zawsze i informacje nt warunkó również. Moze za malo watkow znam, to prawda. Tyle chyba nam, jako darczyncom sie nalezy, a to mielismy juz obiecane przed wakacjami o ile dobrze pamietam. To wg Ciebie jest dziwne?
-
[quote name='Topi']Też myślę, że można zmienić tytuł wątku na: [B]"Kuba ADOPTOWANY [/B] [B]ale jeszcze nie całkiem"[/B] [B]********************************[/B] Kazik132, odezwij się bo ja już naprawdę muszę jechać.[/QUOTE]Kurcze, napisalam dlugaśny post w odpowiedzi, ale mi net wysiadł. Jestem Topi i kłaniam się nisko w Twoją stronę, bo odwaliłaś kawał dobrej roboty. Zaraz będzie reszta.
-
[quote name='Asior']a ja się nie zgodzę... [B]NIE[/B] dzięki fundacji Mrunio Kuba wygląda tak jak wygląda, tylko [B]dzięki PIENIĄDZOM od darczyńców[/B], którzy wpłacali ile mogli, żeby ratować Kubusia... Jakakolwiek fundacja, nawet taka z za przeproszeniem koziej wólki, jeśli dostała by 120 tys zł by tego dokonała...... No i oczywiście nie rozumiem czemu odbiera się większość zasług lekarzom, bo to TAK NAPRAWDE ONI sprawili, że Kuba wygląda tak jak wygląda... Lekarze, dzięki pieniądzom darczyńców, fundacja nie musiała wyłożyć ani grosika.... ;)[/QUOTE]Popieram. Ale to akurat szczególik, kto komu;) Ważne, co było i jest potem. No i tu już blado:( Ale najważniejszy jest Kubuś i dobrze, że u niego chyba wszystko ok a irokez to juz dodatek secjalny dla duszy:)
-
[quote name='Selenga'] Jakby dostała to by wkleiła. Chciałam tu podać kiedy te zdjęcia były robione, ale skleroza skończona nie pamiętam jak się to sprawdza :evil_lol: Jak sobie przypomnę, to uzupełnię tę informację.[/QUOTE] No tak też włąśnie myślałam, ale mialam nadzieję, że wieczorkiem wpadniesz i w chwili wolnej coś jednak odbierzesz. No szkoda w takim razie, ale moze jednak wkrótce się pojawi. Fajnie, ze pojawi się informacja odnośnie daty fotografii. Czekamy więc.
-
[quote name='Topi']No proszę. Obudzili się. Znowu "ochy" i "achy" a nikt nie zwrócił uwagi na zdanie: [I][B][SIZE=2]"Jeżeli chciałaby go Pani odwiedzić to trzeba umówić się z panią[/SIZE]doktor [/B][/I] [I][B]bo[/B][/I][I][B] Kuba [U]nie jest już cały czas w klinice[/U]. Pozdrawiam serdecznie[/B]".[/I] [I]*****************************************************************[/I] [I]UBOCZE,[/I] [I]nie odpowiedziałeś na moje pytanie:[/I] [I][B]Jak szukasz możliwości[/B] [B]dotarcia do tej wiedzy o Kubusiu ?[/B][/I] [B][/B] [I]Myślałam, że już śpisz.[/I][/QUOTE] Mnie też najbardziej podoba się irokez i nie powiem, że wiadomości mnie nie cieszą, nawet bardzo i do tego dziwią. Nagle i na FB i mail do Topi od pani Eluni. Cud jakiś nastał, czy co? Szkoda, że Selenga nie dostała maila i obiecanych zdjęć, na które czeka juz tak dlugo, aby rozesłać je darczyncom a allegro. A moze jednak juz dostala i coś tez wklei? No i żeby bez cynizmu się nie obyło, bo to juz taki bedzie nasz wątkowy zwyczaj;) Ja Topi zauważyłam to zdanie, naprawdę. I ciągle się zastanawiam, gdzie Kubus jest, jak go nie ma w klinice? Taki maly myk od pani prezes rozumiem-zgoda na odwiedziny teoretycznie jest, trzeba tylko Kubusia "upolować" na miejscu;) Dobre i to, może się uda. Tu sporo dobrych myśliwych jest;)
-
[quote name='UBOCZE']Cieszę się (piszę naprawdę serio), że odpowiedziałaś konkretnie. Tylko pytanie (ogólne), jakie są to teraz możliwości, bo sądziłem na podstawie wielu komentarzy, że prawie wszystkie wyczerpane. Jak widzę, jedna jest próbowana. Mnie naprawdę też interesuje los psa, ale wiem też, że na samej klawiaturze na dogo się tego nie wyklepie. Szukajmy więc też innych możliwości dotarcia do tej wiedzy. Piszę teraz oczywiscie do wszystkich zainteresowanych i tu wchodzących.[/QUOTE]A masz jakieś konkretne pomysły? Ja te, co miałam, wyczerpałam. Ale chętnie skorzystam z nowych propozycji, jeśli jest choć maly procent, że przyniosą efekt. [quote name='lis']Wiadomość od Iwony: Witam wszystkich :) Sorki za zamieszanie z kliniką przy ul.Grunwaldzkiej. Wątek Kuby jest jednym z wielu, które śledzę na Dogo cichaczem ;) Pewnie pomyliło mi się z Mini Isią, która właśnie tam była leczona i którą także chciałam odwiedzić, ale ktoś inny zgłosił się wcześniej. Tak mi się jakoś skojarzyło, że i Kuba tam był/jest... Państwo Niedzielscy podobno nie pracują już razem, mają też lecznicę przy ul. Komandorskiej. Ale nie ma problemu, w niedzielę zajrzę i na Komandorską, i na Energetyczną i spróbuję czegoś się dowiedzieć. Oby tylko chcieli ze mną rozmawiać... Pozdrawiam.[/QUOTE]No właśnie i tu pojawia się problem. A może jednak nie?Moze wpuszcza Iwone , na co bardzo liczę i choć czegoś się dowiemy nowego, moze jakies zdjęcia będą? Oby tak się stało. [quote name='UBOCZE']Mam nadzieję, że będą.:lol:[/QUOTE]Ja również. [quote name='Topi']Na ul. Komandorskiej pracuje p.Dariusz Niedzielski. Na ul. Energetycznej p. Justyna Niedzielska. [B]Kubuś jest pod opieką p.Justyny na Energetycznej[/B]. Informacja jest z dnia dzisiejszego od p. Elżbiety Śmigielskiej - Prezesa Fundacji Mrunio.[/QUOTE]Topi. Napisz proszę, czy to oznacza, że rozmawaiłaś z p. Elżbietą? Czy jeśli tak, otzrymałaś pozwolenie lub zgodę na odwiedziny osoby postronnej u Kubusia? [quote name='Felka z Bagien']Masz niestety rację!Chciałabym Cię zapewnić,że w moim przypadku,te przepychanki na Dogo,na tym wątku, w żaden sposób nie odbiły się ujemnie na tym co robię dla zwierzaków.Jestem tak samo aktywna i wydaję tyle samo pieniędzy,co widać w pustym portfelu:evil_lol:[/QUOTE] To na szczęscie dokladnie tak jak ze mną. Na jakiś czas zostalam zatrzymana w biegu, ale mam nadzieję, że to juz koniec wyścigu. I chcę w to wierzyć. A teraz niecierpliwie czekam na wieści od Iwony:)
-
[quote name='irenaka'] Żaden moderator nie jest od tego, aby siedzieć, pilnować wątku i czyścić go. Każdy ma swoją wytrzymałość i Maupa4 zapewne też. [/QUOTE] [COLOR=green][B]Witam. Irenaka - naprawdę interesuje Cię moja wytrzymałośc ? [/B][B] Czy interesuje Cię ona może w konekscie tego czyli PW jakie otrzymałam od użytkownika - "nowego" użytkownika - "gorąco zinteresowanego" Kubą bo przecież nie mną ... prawda ? I od razu uprzedzam: prywatną korespondencję na tym Forum to ja "prowadzę" sobie z trzema no może czterema użytkownikami reszta PW jakie otrzymuję to "służbowa korespondencja" tak więc takie "wiadomości" użytkownicy "gorąco zainteresowani losami Kuby" wysyłają do moderatorów Forum:[/B][/COLOR] [COLOR=green][B]Użytkownik nowo zarejestrowany w pól godziny po napisaniu pierwszego postu na Forum pisze do moderatora: [/B][/COLOR] [quote name='maupiszonek44'][URL]http://www.dogomania.pl/threads/37453-Cztero%C5%82apy-Maupy4-Moja-Mona-odesz%C5%82a-...-A-%C5%BCycie-...-C%C3%B3%C5%BC-.../page1164[/URL] No cóż moja droga Maupo. Weszłąm sobie na ten wątek, bo dostałam link. Powiem tak. Myślałam, że jesteś dorosła osobą, koło 40 i doświadczeniem i jakąs mądrością życiową, ale skoro jesteś tą osobą ktorą widzę na zdjęciu w jednym z pierwszych postów, to się chyba nie dziwię temu co robisz. JJesteś w wieku mojej córki, która jeszcze dużo musi się nauczyć, żeby umieć oceniać i rzadzić.Osoby które o Tobie mi pisza, to przypuszczam, ze są to osoby, ktore bliżej Cię znają, albo znaja kogoś, kto zna Ciebie. Uprzedziły mnie, że jestes zakompleksioną osobą, chcącą się koniecznie dowartościować. I masz okazję, bo jestes osławioną już jak widzę i slynna panią moderator. Jednak jakby chyba trochę skorumpowaną albo bardzo naiwną lub zmanipulowaną. Fotki rzeczywiście móią dużo i przejrzałam kilka stron..nie dziwę się temu, co o Tobie mówią. Pewnie, że wygląd to nie wszystko, liczy się wnętrze:eviltong:Ja też nie jestem miss, ale jakoś nie mam parcia na rządzenie.To co robisz na wątku Kubusia od miesięcy sprawiło,że stałaś się słynnym pośmiewiskiem calego forum i historie na Twój temat sięgaja daleko poza nie. Wiesz, podobno psiaki upodabniają się do swoich wlascicieli, rozuiem więc chyba również Twoje zamiłowanie do buldożków. To naparwdę świetne psiaki takie do tulenia i śmiania się z nich:smile::smile: Ja je uwielbiam, ale nie znam charakterków, znam je tylko z wyglądu. ja zajmuje się głownie kundelkami, bo rasowcom ma kto pomagać zawsze i wcześniej czy później znajdują takie psiaki domki a plebs jest od kundelków, ktorych nikt nie chce.Ja za plebs właśnie się uważam i się tym szczycę.I w zasadzie wchodziłąm tylko na wątki kundelków i to tylko takich których nikt nie chciał oglądać i odwiedzać ani w schronach ani na forum. Za wiele nie zdążyłąm, dzięki Tobie, ale nie mogę się dziwić. Wszak ktoś musi rządzić i jak może to robić, to nie popuści okazji. Jestes bardzo nieobiektywna, bardzo stronnicza i bardzo, ale to bardzo zadufana w sobie, albo wręcz przeciwnie, bardzo zakompleksiona. Ja tam nie mam nic do stracenia, mozemy się tak bawic jak się bawimy, bo widze, ze dzieki temu cos zaczyna się dziac i Mrunio nie moze czuc się tak bezpieczny. Ale jesli Ty nie widzisz nic zlego w tym co robisz i ufasz Mrunio ślepo, to mniemam, ze będziesz kiedys bardzo, ale to bardzo tego żałowała. Gdybyś mi napisala wtedy, kiedy dowalilas mi pierwsze pkt karne , za co je dostalam, za jaki wątek i co zrobilam źle, na pewno bym coś z tym zrobila. Ale nie raczylas nawet odpowiedziec. Myslalam,ze to pomylka.Ze wszystko się wyjasni. Ale Ty wolalas dowalic nastepne, ku zdziwieniu wszystkich na wątku. BO Ty jestes sławna na forum Maupa4. No to sobie bądź. Ja też jestem kazik i kazikiem zostanę, bo mój psiak jest ze mną i będzie zawsze, a ten login, to jakby jego login:smile: Ty jednak się zastanów, dobrze Ci radzę nad tym co robisz, bo nie jest to ani uczciwe, ani dobre. A juz na pewno nie pomaga psiakom leczenie swoich kompleków kosztem innych. Nie tylko mnie, bo dobrze pamiętam bany jakie dowaliłaś wcześniej na wątku Kubusia . Jak tylko weszlam na Forum dostala szereg maili i Pw w ktorym mnie poinformowano o poczynaniach Twoich i innych. Szkoda życia, zapewniam Cię a jestem dużo, dużo starsza, więc wiem co piszę. Pozdrawiam w kolejnym wcieleniu- Basia ps. jeśli obraziłam, przepraszam, nie taki byl mój cel, a chciałam zwróćić uwagę na Twoj brak obiektywizmu i nieuczciwosć, której nienawidzę.[/QUOTE] [COLOR=green][B]Odpowiedziałam, że na zdjęciu jest moja córka ... własciwie to nie wiem po co odpowiedziałam. A potem kolejna "prywatna wiadomośc" do moderatora Forum - tylko kolejnosc już odwrotna: najpierw PW a potem posty na Forum:[/B][/COLOR] [quote name='maupicha44']Ależ oczywiście, że droga maupo. Nawet nie wiesz ile radości mam w tym co robisz i w tym co czytam na Twój temat. Z myśleniem u mnie kiepsko, fakt, bo na tym urlopie ciągle nawalona jestem jak messerschmitt;p Poza tym mój staż na tym forum jak widzisz niewiele mnie nauczył i to nie ja wykombinowałam z tym zdjęciem, ale w każdej plotce, pewnie wiesz o tym, jest trochę prawdy. U Ciebie za to z myśleniem nawet nieźle, bo rzeczywiście chodziło o pierwszą stronę wątku i zdjęcie stamtąd. Widziałam setki innych zdjęć, którymi zanudzasz czytających do bólu, i nie chodzi mi o zdjęcia psiaków, absolutnie, bo te oczywiście rewelacja. Ale skoro na zdjęciu jak mówisz córka, to niewiele jednak zmienia obraz sutuacyjny. I te frustracje i ta niska samoocena i kompleksy, to by się zgadzało. Tylko teraz kombinuje nad jednym. Czy Ty skorumpowana jestes przez ta Mrunio, czy może jednak z Twoim myśleniem nie lepiej niż z moim i dlatego robią Cię nieźle w balona, bo na wątku jasno jak wól widać Twoje zamulenie w tej sprawie. Ale faktem jest ze na tym forum można dostać schizy niezłej. Tu jest jazda bez trzymanki z takimi moderatorami jak Ty, to każdy podniesie poczucie włąsnej wartości. Chociaz przyznam, według mnie poprawiłas się znacząco. Nie walisz banami jak Niemiec z armaty do Krakowa i okolic nawet Felkę z bagien taktujesz juz ulgowo, bo pisała mi trochę.Topi jak szaleje, co niezmiernie mi się podoba, bo jak widzisz trochę osób przejrzało dawno na oczy,mnie uprzedzalo, ale balo się odezwac. Teraz powoli wychodzą z norek. A Ty jakoś tam dziwnie ucichłaś. To juz dziwne jest naprawde. Jakies nawrócenie u Ciebie, czy jakie licho?Teraz na szczęscie cale uparłaś się tylko na kazika, ale kazik na to leje:eviltong: No dobra, to teraz Ty kombnuj i zgadnij,jak się skończy ta cala dzialanośc fundacji Mrunio i jaki nick będzie następnym moim wcieleniem?Ja już 50% odpowiedzi znam a 50% się domyślam z wysokim procentem prawdopodobieństwa. Ale ja ułomna, wiem.Ciekawe, jak u Ciebie z domysłami.Pozdrawiam gorąco i życzę samozadowolenia oraz większego poczucia własnej wartości. Basia[/QUOTE] [COLOR=green][B]I pozwolę sobie po raz kolejny zacytowac irenaka: [/B][/COLOR] [quote name='irenaka'] Szkoda Selengo, że stać Cię z resztą towarzystwa, tylko na takie komentarze jak poniżej, bo jest to głos osoby, która ( jak oceniam), ma w szanownym poważaniu Wasze "uprzejmości" które sobie tu wypisujecie i interesuje ją Kuba : [/quote] [COLOR=green][B]No własnie ... Szkoda Selengo ? Czy aby na pewno Selengo ? I moje pytanie nie dotyczy irenaka i cytowanego przez nią "głosu" keakea - moje pytanie dotyczy głosów i komentarzy wszystkich osób "które interesuje Kuba". [/B][/COLOR] [quote name='irenaka'] [B]Dla niektórych to [/B]tylko[B] pies, za którym stoi kasa[/B], [/quote] [COLOR=green][B]Jakże prawdziwe.[/B][/COLOR] [quote name='irenaka'] Faktycznie robienie kabaretu z podpalonego Kubusia wychodzi Wam świetnie.[/quote] [COLOR=green][B]irenaka - tu masz równiez rację.[/B][/COLOR] [COLOR=green][B]A co do:[/B][/COLOR] [quote name='irenaka'] Wniosek dla postronnych obserwatorów jest jeden:[/quote] [COLOR=green][B]Myślę że każdy "wyciągnie" sobie swój własny ... wniosek. Mam tylko pytanie gdzie tu w tym wszystkim chodzi o psa ? Zwłaszcza w kontekscie: Kuba - Maupa4. Pozdrawiam[/B][B] Maupa4 sfrustrowana, zakompleksiona, mająca problemy z akceptacją siebie, skorumpowana, naiwna, itd ... itp ... i co tam jeszcze komu do głowy przyjdzie ... "szesnastolatka". [/B][/COLOR]
-
[quote name='UBOCZE']A gdzie ja tak napisałem? Nie bawię się w przepychanki słowne, tylko konsekwentnie zadaję pytanie o drogę prawną i medialną w sprawie Kuby, żeby nie ograniczać sprawy do zadymy na wątku, bo to naprawdę niczego nie wniesie. I za każdym razem, kiedy o to pytam, Ty zmieniasz temat i piszesz jakieś dziwne rzeczy Mam nadzieję, że jednak wkrótce dowiemy się wszystkiego.[/QUOTE]UBOCZE a mogę wiedzieć, co oznacza dla Ciebie termin wkrótce? To wkrótce, czytam od kilku miesięcy już. Mnie się to już znudziło i opatrzyło.Pytasz o drogę medialną cz prawną. Skoro jak piszesz, to takie proste, zainicjuj, zapros do pomocy. Na pewno znajdą się chętni.
-
[quote name='irenaka']Sądzę, że w świetle ostatnich wypowiedzi na wątku, Selenga faktycznie powinna zainteresować się miejscem pobytu Kuby a Fundacja znieść blokadę informacji o nim. Mamy wszak na wątku osobę, która chce i może podjechać, sprawdzić co dzieje się z psem, jaki jest jego stan zdrowia i dlaczego nadal przebywa w Klinice. To ściemnianie, rozmydlanie tematu na wątku źle świadczy o prowadzącej wątek, ale też o samej Fundacji, skoro mamy jej przedstawiciela na wątku.[/QUOTE] Dokładnie tak jest jak napisałaś irenaka. Dla mnie to ściemnianie jest conajmniej dziwne i dawno mnie śmieszyć przestało. Wątek powinien być zamknięty, bo dawno nie jest o Kubusiu, choć właściwie to nigdzie nie ma nic o Kubusiu. Selenga robi dobra minę do złej gry a czytałam na innych wątkach, że naparwdę pomaga psom, więc chyba trochę się porwała z tym wątkiem jak z motyką na słońce. Ale kto tu wychodzi na ściemniacza? Właśnie ona a fundacja cicho, głucho, nikt nic nie wie a jak wie, to nie powie a jak powie to nic na temat Kubusia, tylko puste obietnice od miesięcy. Nie pamiętam juz kiedy cieszyliśmy się na watku, że Kubuś ma domek. Dawno w każdym razie. Irenaka, jest dużo więcej osób chcących i mogących odwiedzić Kubusia w klinice. Pytanie, czy on tam jest? Teraz myślę, że może nie? Dlatego taka tajemnica. Ale ja to mam umysł podobno nie teges. TO ja mogę tak myśleć. Selenga wie doskonale, że nie można tego zrobić bo pani Elunia zabroniła, ale nic nie pisze obecnie, tylko nazwisko lekarza. Naprawdę nie rozumiem, jak ktoś może ufać tak bezgranicznie, w świetle tego, co Fundacja wyprawia. Jak mogą wystarczac komuś rzekome informacje o Kubusiu, te ktore są, kiedy nie ma żadnych?
-
No nie! Są wieści z pierwszej ręki o Kubusiu!Czy ja dobrze widzę?Czy mi coś na oczy padło? Nie dość, że rozum, to i wzrok mi odebrało?:o Gdzie tam wyczekiwane wieści o psiaku?:( Ja nie widzę. Ale się cieszę, bo dziadowi zabiorą kolejnego psiaka. Cale szczęsice. Tylko pytam. Co u Kubusia? Co z tymu śrubami? Co z tym stawem? Dlaczego nie pojechal jeszcze do domu, ktory podobno na niego czeka?Czy to tylko ja taka durna jestem i chcę wiedzieć konkrety? Czy nikogo to naprawdę nie obchodzi? Czy to normalne, co wyprawia fundacja nie podając nam wiadomości o psie, którego pokochała i na którego zbierała pieniądze cała Polska? Ja pierdziele. Nie mogę w to uwierzyć!
-
No to się uśmiałam. Masuimi-warszawka, dalej czuwa i o kaziku myśleć nie przestaje, ale to dobrze, bo widzialam,że czytala wątek trochę, to może jej się odświezy. Dziewczyny, przecież ja proponowałam wizytę we Wrocławiu kilka razy, bo mam tam bliskich znajomych. Po mnie planowała wizytę u Kubusia chyba anita_happy. Pani Elunia jednak w trakcie rozmowy telefonicznej o 23, o której zresztą wspomniała wszechobecna i wszechwiedząca masuimi vel vo-pa, wyraźnie mi zakazała wszelkich odwiedzin u Kubusia, twierdząc ,że pies nie może przeżywać dodatkowych stresów, ma wspaniała opiekę i odwiedziny nie są wskazane, dlatego adresu kliniki mi nie poda Dziwię się tylko Selendze, że nic o tym teraz nie wspomniała. Przecież ona juz tu na wątku niejednokrotnie pisala o braku zgody na odwiedziny, teraz zapomniała? Podaje nazwisko lekarza prowadzącego Kubusia? Nie sądze więc by Iwona z Wrocłąwia została wpuszczona, ale bardzo się ucieszę, jak się okaze ze się mylę i ujrzymy zdjęcia oraz przeczytamy wieści o Kubusiu. Bo adres kliniki ja znam, dowiedzialam się w swoim czasie, jeśli trzeba, udostępnię Topi, pani Elunia odbierze telefon, zaręczam, że odbierze, próbuj dalej. Tylko co z tego wyniknie, zobaczymy, trzymam kciuki. Już dziś kolejna informacja od Selengi o zdrowiu Kubusia. Zaniepokoila mnie zresztą, bo coś o powodzie przedłużającym pobyt Kubusia w klinice, coś o wystającej śrubie i coś, że żadnej wzimianki dalej. Mnie ciary przeszły po plecach jak to czytałam. Nie wiem, moze ta informacja juz gdzies byla na wątku wczesniej a ja ją przeoczylam. Ale dziwie się,czy aby nikt jej nie zauwazyl teraz i nikogo nie zdziwila? Jednak pospolite ruszenie na wątku powoli coś odkrywa z każdym dniem, co mnie cieszy niezmiernie. Bardzo wyciśnięte wieści, to prawda, ale lepsze takie, jak żadne. Ja też tak, jak Selenga wierzę, że Kubuś żyje, ale jednak wolałabym oprzeć się na faktach, nie na wierze, bo jak pisala Topi z która absolutnie się zgadzam, uważam również, choć mogę się mylić, bo to mój odbiór, że Fundacja Mrunio nie jest fundacją godną zaufania. Obym się myliła i ja i setki osób z tego wątku, które piszą tu oficjalnie i które tylko czytają z róznych względów. A woja warszawsko-krakowska to już w ogóle szczyt.
-
No, jakis przełom. Maupa4 daje bany już bez fotevera i bez kompromitujących dopiskow, za to z uśmiechem. Fajniej od razu. Nawet na wątku się coś zaczęło dziać i nawet szanowna Pani Elunia zrobila dopisek na FB , zreszta na wniosek telefoniczny samej masuimii vel vo-pa;) Szkoda tylko, ze post pani Eluni dośc przydługi, ale wieści o Kubusiu w nim żadnych. Napisanie tegoż tekstu zajęlo Jej kilka minut, ale zamiast chwalić się i tlumaczyc, co robi, mogla napisać co slychać u psiaka, o ktorego pytamy od miesięcy a konczy się na obietnicach:( Teraz ja się pobawię w odpowiedzi i spostrzeżenia. A co mi tam, mam dużo wolnego czasu. Masuimi, kolejne vo-pa popełniaś, ale to chyba u Ciebie taka juz natura. Bardzo mnie cieszy, ze masz takie informacje o mnie i nawet przeprowadziłaś szereg rozmów na mój temat. Nie miałam pojęcia, że jestem taka sławna na forum i nie wiem tez za bardzo, kto się ode mnie odwrócił, bo ja tu w zasadzie nikogo nie znam. A moich bliskich ;liczę i jakoś mi kurcze liczba się ciągle zgadza. No, ale moze ja liczyć nie umiem. Tak to bywa u ludzi z problemami emocjonalnymi. Musze poszukac psychologa, to mi podpowie co trzeba. Po powrocie obiecuję, ze poszukam jakiegoś dobrego specjalisty i czym prędzej Cię poinformuję i dam namiary, też powinnas skorzystac, bo tego, co masz to zmienic koniecznie juz czas. Poza tym strasznie szkoda Twojego cennego czasu, ktory poswiecasz na uczciwa prace dla psow w realu. Ja tak w ogóle to kompletnie nie wiem jak Ty to robisz i podziwiam przeogromnie. Jestes przy psach dzien i noc i na tym forum czuwasz nieustannie, choć piszesz, ze tu czasem wpadasz(a to dwocip miesiaca jest) i nawet masz czas na mnóstwo rozmów telefonicznych i nie tylko, na rózne tematy. No ukłony, wielkie! Trzeba się masuimi urodzić, zeby tak umiec. Za to informacji nie będziesz udzielała, bo nie i już. Ty wiesz, ile Ci potrzeba. No tak, zapomnialam, że mało Ci potrzeba. Selenga. Jakoś sprytnie ominęłas moje pytania odnośnie tego, czy uważasz, że ban mi się jako Kazikowi należał za rzekome trollowanie. Na wątku wprawdzie oficjalnie się dziwiłas wyrażając przekonanie, ze to z pewnością nie ban za ten wątk, ale jak się pojawiłam i napisalam,ze jednak tak, to nabralas wody w usta, gratulując moderatorom pracy zgodnie z regulaminem. A cóż to za regulamin, który zamiast pomoc pomagac, przeszkadza? Skoro taki jest regulamin,i pomagac nie pozwala, to ja robię to, na co mi pozwala. Bawię się w kotka i myszke. Za to jednak, bardzo wykorzystałas fakt, że nie pamiętam imienia psiaka, ktoremu obiecalam pomoc. Owszem, nie pamiętam. Nie jestem, nie bylam na forum dlugo, korzystalam głownie z subskrybcji. Przed banem obiecalam pomoc finansowo, bo zostalam o to poproszona i raz jeden weszlam na watek psiaka, ktoremu pojawila się szansa wyjazdu do DT. Nie wiem jednak nawet czy pojechal, bo weszlam tam raz, napisalam, ze jesli bedzie jechal, to pomogę. Nie wiem teraz nawet jak szukac. Ale Ty, taka niby lojalna i obiektywna, zauważyłaś i wykorzystałaś wstrętnie to, nie zauważając nic innego, a szkoda. Moja pomoc psom zaczela się od pomocy finansowej Kubusiowi. Nie byla to jakas znaczna kwota, bo wiem, ze byli tacy, co wplacali krocia. TU na tym forum tez nie zdązyłąm zaszaleć. Ale prześledź wszystkie moje posty jako kazika ktore pisalam i znajdź choć jeden ,ktory był przeciwko pomaganiu psom albo przeciwko ludziom. Wiem, nie masz czasu, pracujesz. Ale jeśli chcesz byc taka obiektywna, to bądź do konca. Widze, że opinia nt psów z Kamieńca tez rozmija się z prawdą. Nie wiem, czy Ty ją sprytnie omijasz, czy po prostu wiesz tyle ile Ci powiedzianoa, albo tyle ile chcesz wiedziec, tak jak jest z Kubusiem Czyli albo dajesz z siebie robic idiotke albo nabijają cię co niektórzy w butelke.Ja tej sprawy nie znam w ogóle ale pewnie poznam. A zapowiada się ciekawie. Na mojego maila przyszlo trochę więcej informacji, bardzo różnych, nawet nie miałąm pojęcia w co się "pakuję" zaczynając "zabawę" na tym wątku. Ty zapewne tez Selenga nie do końca wiesz. Mnie jest bardzo miło, ze tak o mnie głośno. Nie dziwota. W końcu troll roku na forum nie trafia się codziennie. Skończy się mój urlop i zabawa zapewne też, bo czasu zal. Ale sparwy Kubusia nie popuszcze tak łatwo, bo o takich psiakach się nie zapomina i o takich fundacjach tez. A i jeszcze coś. Wchodzilam na te sprawozdania z działalnosci Fundacji chyba w marcu. Nic tam ciekawego. Szkoda czasu.Znow falszywa reklama, tak, jak reklama rzekomego FB niby regularnie uzupelnianego przez wygonioną z watku Martusie. No, chyba, że uzupełniono jakimiś cennymi informacjami. Sprawwdzę dla spokojności sumienia;) Jak cos ciekawego znajde, dam znać pod kolejnym nickiem. A na koniec Selengo, ze tym psom, ktorym obiecalam pomoc finansową w postaci deklaracji , pomocy ode mnie nie zabraknie. DOtarłam do wszystkich (oprocz tego psiaka od transportu) i mam kontakty mailowe. Bez tegoż forum się obejdzie. A imiona na wszelki wypadek wpisałam sobie w komórkę..wiesz, te moje problemy emocjonalne:D