Jump to content
Dogomania

Maupa4

Moderators
  • Posts

    33916
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Maupa4

  1. [quote name='Bila'] ale to z czasem człowiek nabywa doświadczenia;). [/quote] [quote name='akucha'] Masz super dziewczyny Maupo, spisały sie na medal. Wychowałaś....[/quote] Właśnie ... z czasem ... Teoretycznie i praktycznie to powinnyśmy mieć już to doświadczenie ... ;) Tylko dlaczego ja stale jeszcze dostaję "schiz" i "wyluzować" nie mogę ... No a teraz Karolinę "trafiło" na maksa ... chociaż ... ona od początku nie musiała się zastanawiać - wiedziała co robić. Tak było z tężyczką Mony, atakami padaczki i szczeniakami. Z resztą zawsze jak były same w domu a coś się działo to tylko miałam telefon "lecimy do weta bo to czy to ..."
  2. [quote name='Bila']Matko jedyna, nasz dialog to obłęd:evil_lol::diabloti: z tymi skaczącymi postami:evil_lol:[/quote] Obłęd, obłęd ... Niech będą tylko takie obłędy ... :evil_lol: [quote name='Bila'] Nie gdzieżby:evil_lol::evil_lol:, na pewno Akucha słówka nie pisnęła:evil_lol: [/quote] Znowu "ploty" będą ... :diabloti:
  3. Ewa - kroplówki to umiemy (już) robić same. Paulina Monarowi robi dwa razy w tygodniu - sama. Ja to juz nawet nie pytam się - dostaję tylko zgłoszenie: "nowa partia potrzebna bo się kończą". Właśnie - życie ratuje się nie pytając o cenę. Tak samo jak nie zastanawia się kiedy iść i czy iść i co robić i czy w ogóle robić. Boszeee ... przecież tak ostatnio było z Debiśką i jej sterylką. Czy komuś kiedyś przyszło do głowy że przy sterylce może być potrzebna krew. Anestezjolog - tak ale bank krwi ? No to i przy grypie żołądkowej można mieć i kroplówkę za "taaaką kasę" ... ;) Boszee .. przecież to nie o kasę chodzi. Teraz można sobie pobleblać bo przecież więcej było strachu niż to "warte było"... Ważne, że "synek" tylko stracha napędził a nie ... posypal się .... :lol:
  4. Cytat: Napisał [B]Bila[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/czterolapy-maupy4-moja-mona-odeszla-zycie-podobno-toczy-sie-dalej-37453-post11897643/#post11897643"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Ale powiedzieli dokładnie, co jest? Bo mnie się nie wydaje, że to trzustka, raczej bym stawiała na jakieś zapalenio-przeziębienie. Kreon nie niszczy w takim tempie układu pokarmowego, zwłaszcza jak jest ochrona. Trzustkowiec, jak to chory pies, jest bardziej podatny na infekcje. Pisz dalej, co jest?[/I] Napisałam :lol: ... ale posty skaczą ... :shake: To piszę jeszcze raz -skrótowo. Grypa żołądkowa - rota wirus czy jak go się tam pisze ... :oops: Trzuska "zdrowa" ... Wątroba - ok. Nerki też ... Karolina zażyczyła sobie full wypas badań dla syna ... wszystko "kazała" zbadać. A jak usłyszała cenę za ten "full wypas" to usiadła z wrażenia ... :evil_lol: Mamy nowe motto "tego" domu: [B]Ilość miłości proporcjonalna do ułomności[/B].
  5. [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/4b37e6b9993bf74e.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/ffc1ce9cdbab67d6.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/a97c21a90ee7ec88.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/40ede4974c873441.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/d6924681389c31cb.jpg[/IMG]
  6. ciąg dalszy ... następuje i dotyczy poniedziałku ... Zanim wróciłam - wstali ... :multi: Ba ... jak ich zobaczyłam to całkiem żywotni byli ... Tylko Żwiras taki "biedny", wymęczony ... Plan dnia był ustalony - czekamy na wyniki nocnych badań i ewentualne decyzje co dalej i w jakiej kolejności ... Badania ... badania ... badania ... No i stosowanie się do tego co wolno a zwłaszcza nie wolno ... Wolno było pić. Pić i nic więcej. Pić w małych ilościach żeby żołądek nie chciał się "bujać". Po południu telefon do lecznicy i ... "wyniki są i proszę zadzwonić do doktor Moniki - bedzie po 17.00" ... No to telefon do dr Moniki i słyszę "widziałam wyniki, teraz nie mogę rozmawiać - oddzwonię za chwilę - porozmawiamy ...". Jak "porozmawiamy" to zrobiło się trochę ciepło i niepewnie. Ale problemy oswajamy a nie omijamy ... Nastawiona na "mało ciekawie" gdy zadzwonił telefon z lekkim drżeniem serca odebrałam i usłyszałam: "proszę mi opowiedzieć wszystko od początku co było i jak było bo ...". Cóż wyniki Żwirasa były baardzo w normie czyli dobre. Powiem więcej - według wyników badań Żwiras przed północą w niedzielę był zdrowym ... nawet baardzo zdrowym psem - więc właściwie po co i dlaczego w niedzielę dostawał tę kroplówę ... drugą kroplówkę ...:crazyeye: Nawet lekkiego stanu zapalnego nie było ... nie mówiąc już o wątrobie czy nerkach ... :cool3: Żwiras załapał ... grypę ... grypę żołądkową ... :mdleje: Dwa-trzy dni i z banieczki ... Wczoraj jeszcze nie chciał ani specjalnie pić ani jeść i był taki "lekko ciepły" ... Dziś "prężny, zwarty i gotowy" i ... głodny. :diabloti: Pierwszy posiłek (dziś) według zaleceń jedliśmy po łyżeczce od herbaty co 15 minut - dłuuugo jedliśmy. Zjedliśmy i nie zwróciliśmy ... Teraz szalejemy. Lekarstwa "wykańczamy" i "dbamy jak o dziecko z grypą żołądkową" ... Dodatkowe leki osłonowe "dla dzieci" wykupione i podane ... :oops: Zwariować można ... ;) No i mieć najdroższą kroplówkę świata dla najdroższego syna świata ... :lol: Ale ma się też czyste sumienie i wie się że zrobiło się wszystko wtedy kiedy trzeba i jak trzeba ... :ices_bla: No ale zawsze mogą zarzucić ... szpanowanie ... ?:hmmmm: ... [COLOR=white]"walić" to[/COLOR] ... [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/ae4e47c0b673bc7c.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/211b4601567d4896.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/c0cbd49afe83e56b.jpg[/IMG]
  7. Więc tak ... Wiem, że od "więc" się nie zaczyna ale ... :roll: Więc o ile w styczniu dane było nam poznanie "dobrodziejstwa" najdroższej sterylki świata to marzec pozwolił nam "doświadczyć" najdroższej kroplówki świata ... :cool3: Niedzielny poranek Żwirek pozwolił sobie rozpocząć od śmirdzącego okrutnie koopala i tradycyjnie w takich wypadkach występującego również rzygańska. Ja w magicznym mieście a w domu "tabun" z dziewczynami. No i rzygająco-koopający kolega Żwirek. Ale jak wiemy do tego żeby odpowiedzialnie zajmować się czterołapem wcale nie potrzebny jest "odpowiedni" wiek (co najmniej średni), wykształcenie przynajmniej wyższe, samochód własny, wsparcie moralne "połowy świata" oraz kupa kasy tylko chęci - Karolina zabrała swojego najdroższego (jak się później okazało - prawda) syna do weta. No nie czekała "odpowiedniej" liczby godzin ani też nie przeprowadziła "konsultacji" rodzinno-koleżeńskiej tylko poszła najszybciej jak się dało tam gdzie na ogół się chodzi z chorym psem. Tak więc niedzielny ranek przywitany został w lecznicy ... A w lecznicy jak to w lecznicy: wywiad chorobowy. A potem mierzenie temperatury - przy 41 stopnich panu doktorowi - według słów Karoliny - oczy zaczęły robić się "ogromne". Nie wiem jakie oczy miał pan wet gdy mierzenie temperatury zostało zakończone ale termometr zatrzymał się na 42 stopniach ... Zaordynowano kroplówkę, zatrzyki i wypisano recepty ... no i wydano "polecenie": jeżeli jeszcze raz sobie rzygnie chociaż nie powinien to szukać otwartej lecznicy i lecieć na kolejną kroplówkę ... Niedziela to mimo wszystko niedziela i wykupienie lekarstw nie polega wyłącznie na udaniu się do najbliższej apteki ... Należy najpierw znaleźć jakąkolwiek otwartą aptekę ... Boszeee - no trzeba po prostu chcieć ... O godzinie 10.45 dostałam od Karola smsa: " Jeżeli możesz to zadzwoń - chodzi o zdrowie Jożina". Nie powiem - jak odczytałam zrobiło mi sie gorąco i nogi miałam takie jakieś dziwnie miękkie. Ale z problemami należy się mierzyć a nie udawać, że ich nie ma ... Zadzwoniłam i usłyszałam relację minuta po minucie: wstałam, było to i to, zaraz poszłysmy do weta, u weta dostał to i to, wet kazał kupić to i to, znalazłam otwarta aptekę i kupiłam lekarstwa, już mu podałam antybiotyk który mam podawać tak i tak, jakby to i to to mam zrobić to i to, synek jest taki a taki - aha ... nie musisz wracać - damy sobie radę ..." Pominę relację godzina po godzinie z całej niedzieli ... Faktem jednak jest że jak dzwoniłam "po raz ostatni" czyli teoretycznie po wieczornych spacerach usłyszałam: "mamy opóźnienie ... Żwiras sobie rzygnął ... zaraz jedziemy do weta ...". Była 22.30 ... No i pojechały ... Karolina, Paulina i Żwiras - "najdroższy" syn świata ... Pojechali autobusem na drugi koniec miasta ... Zaliczyli mierzenie temperatury (już było 39 stopni), zastrzyk anty-rzygowy oraz zgodnie z zaleceniami z rana - kroplówkę ... najdroższą kroplówkę świata. Dodatkowo Karolina o północy zażyczyła sobie wykonania pełnych badań krwi ... no bo wiecie własciwie to nie było wiadomo co to może być ... On genetyczny trzustkowiec to pierwszą "koncepcją" było dalsze posypanie się Żwirka ... Może wątroba ? No ale on na hepatilu od czasu jak jest na kreonie ... Może nerki ? Bo i to jego sikańsko poranne było takie niefajne ... mało sikańska i baaardzo zagęszczone ... Do domu wrócili ok pierwszej w nocy ... taksówką ... cdn ... [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/956fa771de1f8a75.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/418/21d74d55e34c8c0d.jpg[/IMG] Aha - kroplówka kosztowała tylko ... 227 zeta ... :diabloti: Świat jest piękny ... :lol: Bo własciwie to zdrowie jest ważne a nie ... kesz ...
  8. [quote name='akucha']Maupo, ja sobie dziś z taką sama przyjemnością poczytałam w pracy :lol:, z kolezankami do towarzystwa. W domu znowu z Tz-etem. Jutro pewnie z mamą poczytam. [/quote] :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: Ale nie powiedziałaś im że ona to ja ?!? :cool3:
  9. Jestem, jestem ... Miałam pisać dzisiaj ale :oops: ... zdjęcia jeszcze wgrywam ... :roll: Cieszę się że w końcu dostałaś ale mimo wszystko myślałam że może w piątek dostaniesz i w "weeckend" sobie poczytasz ... Zdjęcie chyba rzeczywiście dość fajne ... Powinni tylko podpisać "ślepolce i głucholce" - abstrakcja ... :lol: No ale z drugiej strony to widać że niemożliwe jest możliwe ... :loveu:
  10. Emi ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/serduszko-malenkiej-emi-przestalo-bic-26-02-2009r-132466/ Zenek ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/starszy-cocker-spaniel-juz-bezpieczny-juz-za-teczowym-mostem-119008/ Zosia ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/zosi-sie-nie-udalo-blagamy-o-pomoc-dlug-ponad-2000-a-132510/
  11. [quote name='Asior']Nicol, no super by było tylko, ze ten tymczas tylko do wrzesnia.. a co jak do września się nic nie znajdzie..???[/quote] Asior ... :mad: Zaraz lanie dostaniesz ... dlaczego ma nie znależć domu do września ? To jest POŁ roku. Sofka "szukała" domu pięć miesięcy ... a właściwie to na dobrą sprawę 1,5 miesiąca ... Wiesz to raczej przy szukaniu domu dla Sofoklesa można było popadać w doły ale nie przy szukaniu domu dla jej "mamy" ... ;)
  12. 28 luty 2009 Spanielkowaty staruszek ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/spanielek-mix-staruszek-skazany-na-odejscie-w-ciemnym-zimnym-kojcu-juz-za-tm-131187/ Szczenię bernardyna ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/szczenie-bernardyna-juz-nie-szuka-domku-znalazla-ja-smierc-132278/ 2 marca 2008 Borys ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/kaukaz-borys-domu-nie-znajdzie-pomoz-wplac-grosik-na-lek-chrupke-kojec-128235/
  13. [quote name='Benia-b'] Pewnie że musi być dobrze! Przejdziemy jakby co na karmę weterynaryjną dla trzustkowców-i bedziemy brac leki-a podejrzewam, że to właśnie bedzie nie halo-[/QUOTE] Benia - ja jestem ... czytam. W tym tygodniu przypominałm sobie dokładnie "jak to z trzustką było" ... dla szczeniaka z Bytomia. Więc jakby co to na czasie jestem - z reszta przecież od lipca na czasie i w temacie jestem.
  14. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8740/banerekts0.png[/IMG][/URL] [B][COLOR=green]Proszę o zmniejszenie zdjęć do wymiarów zgodnych z Regulaminem Forum.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000]Dziękuję.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] [B]6. ZDJĘCIA[/B] - Maksymalny rozmiar zdjęcia,to 640x640 pikseli. Większe wstawiamy w formie linka. Mimo zainstalowanego skryptu zmniejszającego zdjęcia moderatorzy będą zamieniać na linki te, które przekraczają regulaminowy rozmiar. Jest to spowodowane tym, że foty w większym rozmiarze są za ciężkie i bardzo długo się otwierają.
  15. 26 luty 2009 Neo ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/szkielet-amstaffa-neo-za-tm-niech-jego-wlasciciele-smaza-sie-w-piekle-130707/
  16. [quote name='Erazm']I zrobilo i sie tak smutno....A zagladam tu zeby sie pozytywnie naladowac widokiem rozpieszczonych bulw i Zwirkow... [/quote] Erazm - czwartki są od czerwca dość "ciężkie" ... i tak jakoś nie zawsze uda się przed nimi uciec ... Ale jutro (a właściwie to już dziś) jest piątek i zaczynamy bajkę od nowa ... tylko "rozkręcić" się muszę ...
  17. 27 luty 2009 Fila ... http://www.dogomania.pl/forum/f28/fila-konajaca-na-poboczu-suczka-skrajnie-zaniedbana-wycienczona-za-tm-132404/
  18. [quote name='MartynaP']poprawię wieczorem ;)[/quote] [B][COLOR=green]Dziękuję.[/COLOR][/B] [B][COLOR=green]Zdjęcia mogą być takie:[/COLOR][/B] [B]6. ZDJĘCIA[/B] - Maksymalny rozmiar zdjęcia,to 640x640 pikseli. [B][COLOR=green]I po pięc zdjęć na post.[/COLOR][/B]
  19. Nie kasuj ... tak myslę ... Ja już kiedyś pisałam jak było z nami i z Moną ... Znalazłam ją na alegratce ... śliczną, malutką suczkę do oddania za złotówkę - i nie chodzi o to że była za złotówkę bo potem nie raz mówilismy że za to co "zainwestowaliśmy" w Monę to moglibyśmy sobie "złotą" bulwę kupic i to z najlepszej hodowli i nie mieć "problemów" ... No ale naszła nas nagle chęć pomocy ... ludzie, którzy mieli te swoje psy zadbane i kochane nagle "zachcieli" pomóc ... czasem tak też się zdarza ... a ona była do oddania z takich czy innych powodów i miała 5 lat ... No i tak jak kiedyś pisałam ktoś nas ubiegł i wziął sobie Monę ... Ot pani "właścicielce" pospieszyło się z oddaniem ... dosłownie parę godzin ... mimo że umówiła się na konkretny dzień i konkretną godzinę z nami i to tak jak pasowało jej a nie nam ... bo by chcieliśmy "już" a nie za dwa dni (czy ile tych dni tam było) ... I wtedy - po otrzymaniu informacji że "właśnie w południe oddałam ją już innym ludziom" - ja zagotowana na maksa obiecałam Monie - "znajdę Cię, obiecuję" ... Znalazłam ją ... znalazłam ją tu ... nowi państwo oddali ją bo "gryzła ich suczkę" ... taaak ... Mona już nie wyglądała tak jak ta "śliczna, malutka suczka ze zdjęcia" ... I trochę się boję że ja mój limit przeznaczeń już wykorzystałam ... i pewnie już nie spotkam Mony ... a jeżeli spotkam to będzie to "Mona" ale nie ta Moja Mona ... Co nie oznacza że jeżeli kiedyś na mojej drodze stanie ta "druga-inna Mona" to odwrócę się od niej ... nie ... tylko to i tak będzie ta "inna-druga Mona" ... ------ Przecież ja kocham tych wszystkich pozostałych moich "pokitrańców" i nie oddałabym ich za żadne skarby świata ... no tylko, że teraz już "szlaban" ... Mona odeszła a mi trochę "odeszło" ... niestety ... Chociaż ... 9 psów w domu to taka trochę abstrakcja ... ;) Ale już żadnych tymczasów - choćby mi serce pękało ... Chociaż ... jak to mówią "nigdy nie mów nigdy" ...
  20. Dopisałaś ... ;) [quote name='ewka8']I powiem ci , ze wydawłao mi się , ze teraz będzie szczeniaczek czarny, sonia i wszystko wróci. No i szczeniaczek fajny i będzie, ale dla mnie i mojego męza wazny jest los tej skrzywdzonej suni, I to jej poświecamy dużo czasu i miłości, A ona nam odpłaca I jezeli będzie nowy psiak to on nam wypełni, zycie inaczej, nie zstapi nam soni. Ty swoją misje zaczełaś wcześniej, Teraz musisz swoje wypłakć, wiem, ze cięzko, Ale trzymaj się[/quote] Ewa - właśnie - jak spotka sie właśnie taką "pierwszą Monę" to zmienia się chyba podejście do tego jakiego "chciałoby" się psa ... I właśnie już niekoniecznie chce się tego "fajnego szczeniaczka" ale właśnie taką Monę ... no chyba że szczeniaczek jest jakiś taki wybitnie "trochę wybrakowany" ... :oops:
  21. [quote name='ewka8']Tylko [B]jakoś wzrosła wrażliwośc na psią niedole[/B], i czuję ze to nie ja jestem wazna i moje potrzeby, tylko ten skrzywdzony psiak. I nie ważne czy jest ładny , Moze byc stary , chory wazne ,ze widzisz,ze mu pomagasz[/quote] U mnie zaczęło się właśnie od Mony ... I tak jak pisałam kiedyś miałam psy, psy o które dbałam i które kochałam ale to były moje psy. Nigdy nie myślałam że mogą być takie psy jak Mona ... I wtedy jak ją zobaczyłam to jej coś obiecałam ... Tylko nie myślałam, że to co jej obiecałam tak krótko będziemy robić razem ... [IMG]http://images6.fotosik.pl/414/6b2b6f30f6d3aae6.jpg[/IMG] Przecież gdyby nie Mona nie miałabym takich psów jakie mam i w takiej ilości :roll: ... no i nie pomagałabym takim jakim staram się pomagać ... ;)
  22. [quote name='ewka8']Magda dzisiaj pierwszy mój czwartek, ale tak sobie myślę , ze dzin odszedł , zebym mogła uratować inne psie bidy, Zal mi go bardzo, ale jest jeszcze tyle psiunów do uratowania,[/quote] My byliśmy już w "pełnym składzie" a ona ... odeszła ... [IMG]http://images6.fotosik.pl/414/150e61b8093d0550.jpg[/IMG]
  23. Dzisiaj czwartek ... Jeden z tych gorszych ... [IMG]http://images6.fotosik.pl/414/27419fd056eb6567.jpg[/IMG]
  24. [quote name='Erazm']lo bosche, [B]bo zamiast sobie wymyslec proste nicki to cuduja ludziska[/B]:shake:. Zobacz u mnie np. Erazm ciolek ( nie mylic z Erazmem Ciolkiem, o tym zagramanicznym nie wspominajac), wiec wiesz i kojarzysz prosto:evil_lol:[/quote] Cudują mówisz ... :hmmmm: Tiiiaaa .... [COLOR=lemonchiffon]a potem "afery" .... [/COLOR]:diabloti:
  25. [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3419/12065259.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/9510/73951112.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/1632/24588928.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...