Jump to content
Dogomania

EratoTiaTuatha

Members
  • Content Count

    19
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

About EratoTiaTuatha

  • Rank
    Member
  • Birthday 01/20/1991

Contact Methods

  • Website URL
    http://erato-and-pets.tumblr.com

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    Toruń

Recent Profile Visitors

811 profile views
  1. Dzięki wszystkim za informacje! Póki co sprawa trochę w zawieszeniu, potwierdziłyśmy że tatuażu nie ma. Na wszelki wypadek omacamy ją powtórnie w poszukiwaniu chipa przy najbliższej wizycie u weta. Jak wspominałam bardziej szukamy z ciekawości niż czegokolwiek innego - rozmnażać jej nikt nie zamierza a do kochania papiery niepotrzebne ;) Ja sama trochę namawiam żeby szukać, bo lat temu kilka udało mi się dotrzeć do poprzednich właścicieli psa którego mam ze schroniska i dzięki temu wiem o nim więcej a oni śpią spokojniej wiedząc, że u niego wszystko w porządku, więc jeśli ktoś sunię wyhodował
  2. Dzięki za info ;) Nie napalamy się na ten rodowód, i tez bym w niego nie wierzyła ale zastanowiła mnie ta informacja o zagranicy. Przy założeniu oczywiście że to prawda, to nie sądzę żeby ktoś wyjeżdżał z kraju po psa bez papierów. Mimo chwilowego natchnienia szczerze nie sądzę żeby nawet jeśli się okaże rodowodowa dotarła na jakąś wystawę, ja raczej myślę o tym że może gdzieś tam jest hodowca który stracił z radaru swoje szczenię i ucieszyłby się z info że jest cała i zdrowa ;) Zobaczę czy uda mi się dostać dobre foto do wstawienia, chyba wszystkie które widziałam są albo zbliżeni
  3. Witam Na wstępie zaznaczę że suka nie moja więc informacje z drugiej ręki - postaram się jak najlepiej opisać sytuację ale parę rzeczy jest niejasnych. Koleżanka ma sukę husky. Suka o ile wiem została wzięta z ulicy ale wiadomo kto był jej właścicielem i jakiś niewielki kontakt z poprzednią właścicielką nastąpił. Podobno ona po tę sucz jechała za granicę. Za którą? Nie wiemy. Ale logiczne byłoby że jest ona w związku z tym rodowodowa. (Prawdopodobnie po którejś haszczakowej ucieczce pani odechciało się szukać psa?) Podobno chipa nie ma, więc zakładam że drugą opcją jest tatuaż.
  4. Przepraszam że odkopuję ale chyba lepiej odkopać pasujący wątek niż kopiować ;) Słuchajcie, jakaśtam znajoma znajomych wymyśliła sobie że kupi sobie tę Bolonkę, jako że rasa nieuznana przez FCI to mam lekkie wątpliwości jak wygląda zakup takiego psiaka - czy ceny nie są windowane przez "rzadkość" itp. Jak wiemy sporo "chodofcuf" lubi takie numery, a jako że to to dla kogoś to nie bardzo chcę pisać po hodowlach z pytaniem o szczeniaki ;P Jeśli ktoś ma, zna hodowcę, czy coś w ten deseń to pewnie jest mi w stanie powiedzieć czy ta rasa funkcjonuje na normalnych zasadach tak jak rasy uznane
  5. Jeśli cokolwiek będzie nie tak, to powinnaś najpierw zauważyć kruchą kupę i problemy z wypróżnianiem się, a co najwyżej po dłuższym czasie ignorowania takich symptomów (czego oczywiście nikt nie planuje robić ;) ) jakieś powikłania. Jeśli coś takiego wystąpi to można pomyśleć o zmniejszeniu dawki kości dalej, albo zmianie kości na miększe. Tak! Brzmi to nienaukowo że w mięsie "niczego ma nie być" ale taka prawda, żeby psi żołądek jak najdelikatniej przyzwyczaić do trawienia mięsa trzeba zacząć od takiego w którym nie ma zbyt wiele... czegokolwiek poza wodą i białkiem xD Minerały, witaminy,
  6. A no sprzeczne, ja obstawiam raczej przy swoim, że kości to wapń a organy i mięso to fosfor. Żeby nie było trzymam się tej wersji dlatego że pokrywa się we wszystkich źródłach o PMR które znalazłam, a które w ogóle używały słowa "fosfor" ;) Postaram się też ze swojej strony dorwać jakieś źródło które ma większą siłę przekonywania niż poradnik, jakieś konkretne badania czy coś. Wiem, że kości w nadmiarze są ciężkostrawne i powodują problemy z oddawaniem kału więc ma to sens żeby nie dawać ZBYT dużo, ale PMRowe 10% to akurat tyle żeby zbilansować inne składniki odżywcze w diecie i ani krzty więc
  7. Biorąc rzecz na logikę, to na pewno jakieś mam w okolicy, w końcu mięso w sklepach z choinki się nie urwało ;) Planuję od jakiegoś czasu zbadać sprawę, podzwonić czy tam nawet pojeździć i spróbować się umówić na stałe dostawy, ale jakoś cały czas mi nie wychodzi. Jest plan, są chęci, prędzej czy później wezmę i pojadę :P
  8. O żesz, to mnie zazdrość bierze. U nas targ wygląda tak, że jest jedna buda z wędlinami, nawet mięsa za bardzo nie mają. Większość mam w podobnych cenach, organy i płuca oscylują około 2-3 złotych, serca mam wieprzowe za 5. Ale najtańsze inne mięso, i to ze świnki, to już 12 złotych :/ Najtańsze wołowe które nie jest płucami ani sercem nawet nie wiem za ile, ale na pewno nie mniej niż 15. A serca wołowe to, jak wspominałam wyżej, moja nemesis. Nikt ich nie może sprowadzić bo podobno karmi się tym ryby w stawach hodowlanych i wszyscy mają pozamawiane. Jeden sklep ma je za 7,90 ale lecą sobie ze
  9. @Beatrx, no to tak jak u mnie w sumie, z tym że ja mam kotkę z alergią na kurę i objawy są inne. Po indyku też są sensacje, chociaż mniejsze, i w końcu stanęło na kaczce. Spróbuj tu człowieku wymyślić jeszcze jakieś INNE kości które są dość miękkie dla kota i nie kosztują majątku, gdyby z kaczką nie wyszło nie wiem co bym zrobiła. To w ogóle jest kot-kolekcjoner poważnych schorzeń ;) Rozumiem, w pewnym momencie i człowiekowi nerwy puszczają, i nie wiesz już czy warto próbować jeśli jest tak duża szansa że zwierzak będzie tylko cierpiał przez twoje eksperymenty. Na pewno świetny pomysł z tą kro
  10. Chętnie przetłumaczę, troszkę to zajmie ale usiądę w wolnej chwili i zrobię. Może na początek napiszę sama taki trochę dokładniejszy poradnik z absolutnymi podstawami, a tego pedeefa będę tłumaczyć i wrzucać po kawałku? Bo coś czuję że na jeden raz 40 stron tekstu mogłoby mi trochę za długo zająć ;) Z tego co piszesz wygląda to naprawdę bardzo dobrze, psiak zadbany ;) Szczególnie podoba mi się, że karmicie rzadziej, na surowym to najzdrowsze i najnaturalniejsze dla psa. Też mi się marzy, ale niestety senior w domu więc karmimy codziennie. Supermarkety przeważnie wychodzą dość drogo,
  11. @Maghda, z tego co piszesz wygląda na to, że rzeczywiście PMR byłoby dobrą opcją, ale nie mam pojęcia jak dograć szczegóły. Jedno co mogę Ci powiedzieć, to że alternatywą dla kości w PMR mogą być suszone skorupki jajek, lub ewentualnie można po prostu stosować suplement wapniowy. Z tym, że kości służą również w diecie do utwardzenia stolca, czyt. zapobiegają biegunce, więc są potrzebne same w sobie. Masz unikać tych kości ze względu na skład, czy "ciężkostrawność" lub "zagrożenie perforacją"? Bo jeśli to drugie to mogę Cię zapewnić, że to bujda i pies który jest karmiony PMR nie ma najmniejsze
  12. Jeśli chcecie z mojego doświadczenia najlepsze źródło, to polecam bloga raw-fed-pets.tumblr.com Nie jest to samo w sobie źródło naukowe, ale właścicielka bloga prowadzi go w taki sposób że postuje linki do badań naukowych i opisuje je pod spodem "in layman's terms", więc można szybko i łatwo zlokalizować potrzebne informacje, i potem już doczytać samodzielnie jaki science za nimi stoi ;) Ponadto znam tę osobę, nie raz na początku biegałam do niej po radę i wiem dzięki temu że jest naprawdę życzliwa i pomoże. Co do nerek to podobnie jak u mojego, my mieliśmy kamienie podobno zagrażające ży
  13. No to co piszesz to właśnie istota PMR i tego, co dla psa najzdrowsze! Żadnych niedoborów na pełnej diecie PMR nie ma tak długo, jak używasz w diecie mięsa z minimum trzech gatunków zwierząt. Jak tylko będę miała moment to napiszę dokładnie jak to wygląda, a póki co dane podstawowe: karmimy proporcjami (wagowo): 80% mięsa czerwonego 10% kości 5% wątroby 5% innych organów Pies dorosły zjada 2-3% swojej masy dziennie, przeciętnie. Jedna moja paskuda żre 3,4% dla utrzymania stałej wagi więc są wyjątki, trzeba patrzeć na swojego psa. Karmimy raz dziennie (zdrowe psy można rzadzie
  14. W sumie fakt, może to być bardziej kwestia nazewnictwa. Ale z drugiej strony proporcje PMR podane w tym jednym samotnym wątku też są jakieś dziwne... Kilka informacji nieprecyzyjnych i z jedną błędną znalazłam już przy pobieżnym przejrzeniu. Nie chciałam pisać tam bo mam takie poczucie że wyskakiwanie z moim pierwszym postem na forum od razu sugerującym "cześć, robicie to źle" byłoby tylko wsadzaniem kija w mrowisko. Informacji nie potrzebuję, jesteśmy na PMR z moimi psami i kotami od dobrze ponad roku i mimo że nie jest to długo, połykam każdy skrawek badań naukowych na ten temat i gener
  15. Byłam, i wszystko od góry do dołu to tylko BARF. Jest cały JEDEN post o "whole prey" co technicznie jest tym samym co PMR, z tym że PMR to nazwa diety a "whole prey" to tylko takie jakby wytłumaczenie, które jest generalnie błędne w dodatku. Whole prey to jest osobny temat który podlega pod PMR z tym, że whole prey to to, co jest napisane - karmienie całą zwierzyną. Whole prey może być podstawą lub uzupełnieniem diety PMR, ale można też karmić PMR bez całych zwierząt (co ja osobiście robię). Post jest po łebkach i obawiam się że jeśli ktoś na jego podstawie próbowałby budować dietę to skończył
×
×
  • Create New...