Moj glowny powod to rodzice.. :roll:
O ile studiowalam dziennie i nie zarabialam to ich moglam zrozumiec, ale teraz.. :roll: chociaz i tak potrafilam utrzymac swinki moje i te ktore mialam na dt, oraz psa (ktory mieszka u mojego bylego)..
Teraz pracuje, wiec stac mnie na utrzymanie psa.. nie bede ich obciazac kosztami..
studiuje zaocznie- nie ma mnie zazwyczaj 2 weekendy na miesiac.. ale zawsze jest rozwiazanie- petsitter, znajomi..
pies zawsze ze mna jezdzi na wakacje..
ich glownym problemem jest to , ze sie boja pokochac psa ponownie.. od smierci Brutusa minely juz 3 lata.. zawsze jakas wymowke znajda.. :roll::mad:
to sie troche pozalilam :cool3: