wróciłam dzisiaj, dzieki agusiazet za takie pilnowanie lajzuni :)
niunia z pewnoscia nie nadaje sie na psa strózujacego a tymbardziej nie do boksu, ona wiecznie by sie bawila i lizała kazdego wiec zycie w boksie...
jej prawa łapka: a więc Lajza jak do nas trafiła miała rozwaloną tą łapkę (prawdpodobnie miała we wnykach), poza tym była chora, miała babeszjozę. rana na łapce się zrosła i w niczym nie przeszkadza suni