SNILA MI SIE dzisiaj :) Kostek byla z nia na spacerze i ją spuscila ze smyczy i ona sobie grzecznie biegala, nie byla agresywna do psów, lasila sie do ludzi, przychodzila na zawolanie, cud miód. I SIE OBUDZILAM ZE SNU.... ciekawe czy realne jest zeby miala domek... :(