chyba wiemy czemu trafiła na ulicę...
cały czas załatwia się na swoim miejscu, na dworze w ogole.
jak się ją wypusci przed biuro sama to nawet nie ma mowy zeby odeszła od drzwi, caly czas mruczy, drapie drzwi, skomli...
wystarczy ze jakis pies sie ruszy ona od razu chce go zjesc.
i do tego prawdopodobnie bedzie niszczyc...
nie wiem co za debil schrzanil tak mlodego psa.
ma wiecej niz pol roku, bo wszystkie zeby ma stale. daje jej ok 10 miesiecy