Smutasa nie widziałam, natomiast Maksiu jest dużym, pięknym starszym panem. Niezwykle wdzięczny. Miał świerzba, leczenie nadal jest kontynuowane. Ma nowotwór. I jest straszliwie bidny :( Jak się go smaruje (na swierzb, nie pamietam jak sie to nazywa) to wzdryga się przy kazdym dotknięciu tych łysych plam :(