po niego tez dzwonili.. i to ile! mial wziecie niczym szczeniak!
tyle ze sie potem okazywalo, że za daleko, ze za stary, ze to , tamto.
jeden facet byl umowiony juz zeby go zobaczyc wyjsc na spacer, nie przeszkadzala amputowana lapka i wiek. Ale wlasnie MIAŁ przyjechac. i nie przyjechal, nawet nie zadzwonil, ze rezygnuje....