Pańciu, dla mnie cudne są zdjęcia roześmianego Rudisia, leżącego na grzbiecie, aby być "na poziomie" Maluszka. Toż on udaje szczeniaczka!!!:lol: Oglądam, czytam, czytam, oglądam... To nagroda od Bruńcia za wspaniały dom, Waszą miłość, Waszą walkę o Jego życie, ogromne poświęcenie. Rudolfowi również tym "prezencikiem" podziękował za męską prawdziwą przyjaźń.