Filipek był zazdrosny o ludzi, usiłował zająć pierwsze miejsce, to zdarza sie b. często u schroniskowych psiaków. Zdarza się, że "schroniskowiec" wybiera przewodnika, pozostałych usiłuje zdominować.
Nawet te, które w boksach, na spacerach dogadują się z psiakami, w nowym domu "walczą" o swoje miejsce w hierarchii, dochodzi do konfliktów.
No cóż, Filipku, nie udalo się...:shake:
Trzymam wciąż kciuki za domek.