To wcale nie taki "słodki" psiaczek...
Sunia nie widzi, prawie nie słyszy, nie jest kontaktowa, nie macha radosnie ogonkiem na mój widok, stoi i wpatruje się niewidzącymi ślepkami. Na spacerach jest niepewna, ostrożna, mimo, że wychodzimy w te same miejsca. Nawet nie wiem dlaczego nagle chce uciekać przed siebie albo zatacza kręgi (zawsze jest na smyczy), zapomina po co wyszła ;), nie zawsze zdąży z "tym"...
Panicznie boi się brania na ręce, chociaż nic ją nie boli...
Ale cóż, nikt nie jest doskonały....:razz: