[quote name='Himena007']A myślisz, że mi nie było przykro, że musiałam go oddać?!?
Farcik na początku był grzeczny pewnie dlatego, że poświęcałam mu praktycznie cały dzień, a potem, gdy zaczeła się szkoła to zaczeły się problemy i z Fartem. Miałam dla niego mniej czasu, zostawali z Korą sami w domu nawet 7 godzin.
Fart był moim pierwszym adoptowanym psem, z Korą nie mieliśmy żadnych problemów, pewnie dlatego, że trafiła do nas jako szczenie. Mojej mamy nie ma większość dnia w domu, bo pracuje, zajmowanie się Fartem praktycznie cały czas było na mojej głowie, poprostu sobie z nim nie poradziłam, ale starałam się jak mogłam, niczego mu nie brakowało.Poczuł się panem, nie traktował mnie jak swojego przewodnika, tylko jak kumpla do zabawy.[/quote]
Twoje wypowiedzi świadczą, że albo nadal nie rozumiesz, co się stało, albo chcesz uspokoić swoje sumienie.
Zdecydowałyście się na szczenię i mam nadzieje, że nie będzie musiało zmieniać domu.
Z doświadczenia wiem, że w stary pies i szczenię to bardzo wiele cierpliwości, wyrozumiałości i wiedzy.
Maluszku, dogadaj się, bo inaczej....:shake:
Farciku, wierze, że znajdziesz dom, w którym pokochają cię takim, jakim jesteś.