Jump to content
Dogomania

Luna007

Members
  • Posts

    903
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna007

  1. o matko jakie biedne psie dziecko -dzięki, ze się nią zaopiekowałyście jakieś niestety tylko 30 pln wyskrobię - komu przelać?
  2. Basiu wiadomo, że jak byś mogła tobyś Kubusia wzięła.......ja też nie mogę go zabrać - najgorsze, ze Ci którzy by mogli to nie chcą - mojej koleżance ostatnio umarł kotek - cała rodzina to strasznie przeżywała...............i już więcej nie chcą mieć żadnego kota....................ja tego cholibka nie rozumiem.............no ale niestety zmusić do tego się nikogo nie da..................a moje koty też niezbyt ze sobą żyją i rzadko kiedy się przytulają, ale kiedyś miałam znajomego- on miał 5 kotów i 2 kocury musiał izolować, bo chciałby się pozabijać.....a może faktycznie kobiecie powiedzieć, żeby przez zimę choć go przetrzymała - może jako płatny dt...tylko kto oprócz nas się złoży............
  3. nie ma szansy, żeby przekonać tego cholernego właściciela? licho to może trzeba faktycznie o jakimś hoteliku pomyśleć.............bo zima idzie i jeszcze ta ciąża.............a faktycznie zapytaj w gminie, czy dadzą na sterylkę..............a ona wróciła? i jakiej ona jest wielkości do kolana, czy mniejsza?
  4. no to jest jakiś pomysł - tylko, ze nas tu mało i trze baby może ją wybadać, bo tak do końca to nie wiem, czy jej chodzi o brak funduszów na kotka, czy w ogóle że nie chce 2 kota.................a poza tym mało nas do składki............Ja mogę max 15 dać..................
  5. nie no pewnie, ze dzikość mozna oswoić tylko żeby dt się znalazł i to szy ko, bo inaczej będą małe............ licho a o tej twojej biłasce też śledzę............ja qurcze nie mogę żadnego psiaka, bo w domu ma wredniaka, który wszystko gryzie - suczki i ludzi też
  6. niedobrze...............licho to trzeba by ją jak najszybciej wysterelizowac, zeby nie urodziła kolejnych bezdomnych istotek.......cholerny właściciel - co mu przeszkadza taka sunia.......................skąd znaleźdź dt zwłaszcza, że to dzikusek.............
  7. no to jak od 2 lat go obreswuje to raczej się nie złamie....................prędzej ktoś inny.....no szkoda, bo 1 czy 2 koty to niewielka różnica i koty lepiej się chowają........licho, ze na tym osiedllu nie ma nikogo kto by chciał biedaka.........
  8. a może jej chodziło o to, że kot niekastrowany znaczy mieszkanie........może można by nad nią popracować................i się złamie w końcu................ona tak na niego patrzy od tych 2 lat? a tylko Ty tylko go dokarmiasz, czy ona też?
  9. o matkoo no to jest straszne, nowych ludzi do dawania dt brak..........a Ci co są to na maxa zazwierzęceni..........jakby mogła to sama bym wszystkie zabrała - cholerka nie umiem namówić koleżanki - ma duży dom z ogrodem i to było by super miejsce dla kotów, ale się zaparła i nie chce.............mąż by nawet chciał, ale ona jest nieprzejednana..............cały czas myślę, o tych braciszkach i o Kubusiu...........
  10. o qurcze biedaczek - dobrze, ze go zawiozłaś....postaram w przyszłym miesiącu coś wyskrobać..........
  11. ja też Kubusia nie opuszczam, codziennie wchodzę na wątek z nadzieją, że jakiś domek się znajdzie - sama się łamię, ale mój tz by mnie z domu wywalił i tak na ostatniego 3 kota z bólem się zgodził............i tylko dlatego, że jego pies morderca jakoś się z kotem dogadał....................ale się obawiam, ze Kubisia przez zimą nitk nie przygarnie..............a jemu jak rozumiem tam nawet żadnej budki nie można postawić...........
  12. Dziewczyny po przemyśleniu jednak uważam, że jednak trzeba z facetem pogadać ( ciotki pewnie mnie zlinczują) ale naprawdę fakty są takie, że psy tam nie mają źle, nie są bite i głodzone - myślę, że facet musi je częściej odwiedzać niż 1 w miesiącu - pisałyście, ze one dobrze wyglądają i od Was ostatnio za bardzo jeść nie chciały, a facet pewnie przychodzi rano...uważam, ze trzeba z nim próbować kontakt nawiązać ( może jakąś kartkę zostawić, czy poprosić sąsiadów, żeby przekazali, że chciałbyście sie z nim skontaktować 0 ja - na razie żadna nie jest w ciązy, więc nie jest to sprawa super pilna, a się obawiam, żeby to się nie skończyło dla piesków tragicznie - ta działka to ich miejsce i w miarę im tam dobrze, a tak możemy ich nawet tego skrawka ziemi pozbawić - zabierzecie je na sterylkę i potem może być tak, że facet się wścieknie i Was z powrotem nie wpuści i co z suczkami - nie mamy dla nich domków, czyli co? do schronu? Ja mogę pomóc z nim pogadać, mogę zawieść je na sterylki i może ew. je kilka dni przetrzymać = przemyślcie to proszę, bo naprawdę czasem jak chce sie pomóc to można zaszkodzić - a wszytkim nam chodzi o dobro suczek
  13. a oglądałaś takie pudła styropianowe - one się bardzo dobrze na domki nadają to na kilka kotów [URL]http://allegro.pl/pudelko-pudelka-lodowki-styropianowe-112-litrow-i1868634275.html[/URL] a to na max 2 [URL]http://allegro.pl/pudelko-pudelka-lodowki-styropianowe-51-litrow-i1868634299.html[/URL] i cena nie zabija - trzeba by je jeszcze te mniejsze ocieplić i folią okleić a do środka najlepiej polar wsadzić - najmniej wilgoci chłonie
  14. no niektórzy ludzie to............brak słów. Ale trzeba mnieć nadzieję, że normalni w końcu zauważą czarnuszki - a może można im jakąś budkę sklecić?
  15. czyli sądzę, że ten facet musi też je choćby od czasu do czasu karmić - może w takich porach kiedy Was tam nie ma inaczej to one by z głodu wcześniej padły...a tam jacyś sąsiedzi są? może dałoby się popytać..............
  16. to popróbujcie wziąśc je na ręce - cholibka to one same wyjść nie mogą poza ogrodzenie? tzn ten facet je tam zamknoł? A od jak dawna Wy je karmicie?
  17. czyli menela na razie odpuszczamy to dowiedzxcie się od weta czy temp jest ok i o te szwy i czy oddaje psy wybudzone i trzeba by się na sterylkę umawiać - tylko najpierw trzeba by zrobić jakieś posłanie - czy Wy przez płot przechodzicie, czy normalnie można tam wejść - tzn, czy nie ma problemu z zabraniem suni i potem jej tam wpuszczeniem?
  18. oczywiście, że zabranie psów byłoby najlepsze, ale nie ma ich gdzie umiescić - a tam przynajmniej są w miarę bezpieczne.......ja w każdym razie nie mam ich gdzie zabrać i chciałam żeby dziewczyny ew. się zorientowały co na to menel powie, w końcu on tam ma klucze i przychodzi ,.... bo co będzie jak po sterylce się je tam powiezie i on przyjdzie się wkurzy i je może skopać i wywalić na ulicę..........................i co wtedy................zostaną kompletnie bezdomne
  19. co u kotków? to one są z tej stadniny co maluchy z matką w stodole siedziały? od tego kierownika co kotów nie lubi?
  20. no własnie, bo może się facet wkurzyć, ze coś jest za jego plecami robione i się na suniach zemścić........chyba lepiej byłoby z nim porozmawiać i mu odpowiednio sprawę naswietlić jakby był oporny, że to dla zdrowia suczek bo już nie dostaną ropomacicza, że już szczeniaków nie będzie, czyli kolejnych kłopotów.......no same dobre rzeczy i jeszcze za to płacic nie musi............powinnien być za chyba, że coś ma z głową jak spora liczba naszego społeczeństwa ;) ach i ile ten wet bierze za sterylkę?
  21. ku..wa ludzie niektórzy to debile - jak można coś takiego robić - biedne zwierzaki mordować nie wiem po co - szczególnie na działakach, gdzie nikomu nie powinny przeszkadzać, maktoo jaki był by ten świat bez zwierząt - mam teraz młodziaka takiego z ulicy zabranego - nikt go nie chciał, a wbiegał na ruchliwą ulicę ludzie przechodzili i nic......jeszcze na mnie nawrzeszczeli, ze na ulice wybiełam, żeby kota ratować, że to nienormalne...........a ten kotek tyle radości ma w sobie..i tyle jej daje......
  22. no to super by było z tą słomą - zapytajcie weta czy po sterylce oddaje wybudzoną suczkę i czy używa szwów rozpuszczalnych i czy te temperatury, które teraz panują na zewnątrz są ok do gojenia się rany - myślę, że jeszcze nie jest zbyt zimno, ale warto się upewnić w końcu to fachowiec
  23. no trudno w takim razie trzeba działać z tym co się ma - popytajcie w sprawie slomy, bo trzeba by im jakies schronienie zrobić - ten wet to sprawdzony - już u niego leczyłyście zwierzęta? trochę się obawiam, ze jak ten facet przyjdzie i zobaczy suczkę w kaftaniku to może się wkurzyć, że bez jego zgody suki mi tniecie..............to ja postaram się pomóc jak będę mogła - otatnio z czasem u mnie nie jest najgorzej........ ps współczuję .................
×
×
  • Create New...