Jump to content
Dogomania

gokaiba

Members
  • Posts

    687
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gokaiba

  1. Zebra. Pierwszy raz sie spotkałem w zaglądanie w paszczę psu, jak Niemka przyjechała po pieska, UCZIEGO. Całe szczęście, że wszystko było czarne jak niby trzeba. Dla mnie to przesada. Chyba się starzeję, że wypisuję takie ble, ble. Ale ostatnio taka pogoda, że można się dla rozrywki trochę powygłupiać. A przyznaję bez bicia, że Twoja sunia ma super główkę i nie tylko. Moja połowa, troche lepsza (żona), powtarza że woli czarne i szkoda że się przebarwiają.
  2. Twój Tytus ma piekny rodowód i ja tam chciałabym miec u swojej suni Tresera w rodowodzie, a Lingus High Jumper przekazywał świetne geny, czego teraz czesto mozna sobie tylko życzyć:cool3: , ale wszak jeszcze sa w Polsce psy po Treserze, może cos się wyszuka.....[/quote] Acha, musiałem sprawdzić. Rzeczywiście niczego sobie ten rodowód. Taki piękny z biało-czerwonym paskiem i hologramem. A na paski białe u góry, czerwone na dole. I tu jestem głupi. Widziałem prezydencka limuzynę z czerwonym do góry. Gdzie jest błąd?
  3. Co jeszcze można dodać. UPI ma naprawde doskonałą anatomię a tylko zawinięty ogonek trochę nieprzystoi. Ale nigdy w opisach nikt do tego nie przyczepił. Nawet na światówce, Irladczykowi to nie przeszkadzało i powiedział mi, że jest bardzo piękna. Wydaje się, że my za bardzo przyczepiamy się do szczegółów. Zresztą UPI została tak z litości, bo była bardzo malutka i ostatni ząbek wyszedł jej dopiero po 3,5 miesiąca. Teraz jest mocną suką, przebarwia się ładnie i co też jest istotne, szczególnie dla Niemców, ma bardzo czarne dziąsła i wargi bez najmniejszego rozjaśnienia. Uszu jej i TYTUSOWI nie kleiłem, bo to było niewykonalne. Naturszczyki. Gdybym miał chore ambicje wystawowe, to mogłbym jak wiecie, uchlastać ogon, tak jak niektórzy to robią i udawać, że tak wyglądała zawsze. Na RTG kości ogona ma proste, niezdeformowane i zabieg chirurgiczny przyniósłby właściwy rezultat. Ale to oszustwo. Myślałem, że może jak u TYTUSA ogon się wyprostuje a miał jeszcze bardziej zawinięty jak był młody i w dodatku trochę na bok. UPI ma przynajmniej zawinięty idealnie nad grzbietem. Tak ją obserwując, to zdarza się, że potrafi wyprostować ogonek. Może kiedyś mięśnie odpuszczą. Zebra, CZAK był ojcem INDYKA a TREZOREK dziadkiem. A TYTUS bardzo przypomina pradziadka HEROICA v.Daelenbroeck z wyglądu a zwariowany wesoły charakterek ma po mamusi.
  4. [quote name='kerry']ale sie porobiło:loveu: lepiej w rodowodach nie grzebac,bo może sie okazać,że któryś z pradziadów bylł w SB,albo co nie daj Boże w PZPR nasza władza śledzi takie wątki,a czasy sa niepewne,te podsłuchy i ciągłe aresztowania :cool3: tylko patrzec jak zawiną nam psy z domów :diabloti:[/quote] A no tak, trzeba uważać. Zebra szczególnie, bo jak sama przyznaje, to jeszcze się okaże że przodek jej psów służył w Wermachcie albo w innej nazistowskiej formacji.:mad: A tak naprawdę, to same rodowody niczego nie załatwiają. Sa dwie szkoły hodowlane. Jedna to zwracanie szczególnej uwagi na rodowody a druga na nos. Zbyt często przy kryciu na rodowody wychodzi nie to na czym nam zależało. Trzeba zdecydować się na określony typ psa i być konsekwentnym. Dobrze jest jak psy z określonej hodowli są rozpoznawalne. Tak na wystawie światowej w Poznaniu, Daelenbroecki na pierwszy rzut oka były rozpoznawalne. Nawet te z Ukrainy od razu poznałem, że to Daelenbroecki mimo innego strzyżenia. Ja mam swój typ kerry, który lubię. A są to dorodne samce o eleganckich liniach, długich ale mocnych szyjach, mocnych głowach z szeroką czeluścią w której osadzone są wielkie białe zęby. Najważniejszy jest charakter. Moje psy naprawdę są strasznie miluśińskie i nie wykazują niezasadnionej agresji do innych zwierząt. To czy mój typ jest aktualnie modny i będą wygrywać na wystawach jest drugoplanowe. To ja obcuję na co dzień z nimi i cieszę oko tym co mi się podoba a na TYTUSA szczególnie lubię patrzeć bo zawsze nosi się elegancko z wyprostowaną szyją. Fakt, jest trochę za duży (1,5 cm) i jeszcze ta długa szyja sprawia, że wydaje się jeszcze większy, ale ładnie się przebarwia, ma dużo doskonałego, jedwabistego futra a na sukcesy wystawowe to i tak nie liczę, bo jest w ringu niesforny. Kiedyś bardzo ładnie stał ale skakał a teraz nie skacze, ale nie chce stać. Może kiedyś dorośnie. Nie mam tak do końca zaufania do hodowli w których mieszają się wszyskie możliwe typy.
  5. Zebra. Jak chcesz, to wyślę Tobie rodowody piesów i będziesz obliczała procenty. Zapewne okaże się, że moje psy są z Twoimi spokrewnione w którymś pokoleniu. A tak poważnie, to tylko rodzina Giertychów nie pochodzi od małpoludów.:eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong:
  6. [quote name='Zebra']"TYTUS to prawie Holender i pewnie dlatego tak lubi sery i mleko. "Trawki" nie próbował, ale zapewnie też bu mu smakowała. W jego krwi płynie 1/4 Daelenbroeck i 1/4Wambecke." Tak sobie próbuję dopasować, ale widać nie wszystko wiem, a że ja zołza dociekliwa jestem, to poproszę o wyjaśnienie.... jezeli rodzicami Tytusa są: INDI i SYMPATHIA to jak Tobie wychodzi po 1/4 vam Wambecke i Daelenbroeck? Z matmą to raczej sobie radzę, 1/2 to rodzice, (np. moja Qu jest półkrwi hiszpanką i półkrwi niemką, Czapli Saxanka , jak napisała zresztą irlandzko-czeska), to ta 1/4 będą dziadkowie, więc dalej nie widze tego 1/4 pochodzenia, ale może coś pomieszałam, INDI jest przecież po Twoim Czaku, a Sympathia ma super psa tatusia ANATOL v.d. Burg Forchtenau i mamusia Kupidon LILIENTAL , ja tam lubię konkrety, poprosze o wyjaśnienie, bo może to jednak jest inaczej, ale 1/4 to raczej dziadkowie;)[/quote] Ano tak. Indyk jest prawie w dużej części Holendrem. CZAK, dziadek TYTUSA, 1/2 Holendra(tu artmetyka jest prosta) a mama Indyka, tak w rodowodowo to ma tych Wambecke dużo dzięki DARWINOWI DUSTY v.Wambecke. Szkoda trochę, że gdzieś zabrakło konsekwencji, i linie po DARWINIE przepadły. DAELNBROECk i WAMBECKE dobrze ze sobą wymieszane. Tak się złożyło, że jak w Polsce pojawił sie przyzwoity pies,to prawie wszystko co biagało po ringach, było po nim i ze strony matki i ojca. Może nie jest to dokładnie 25% , ale jak się pogrzebie dalej, to wychodzi, że pochodzenia się ładnie sumują. Jeszcze ze strony mamuski TYTUSA, też pojawiają sie w lini psy po tych najbardziej utytułowanych reproduktorach skandynawskich, które też miały wspólne pochodzenie z Daelenbroeck. Kiedyś keraki prawie wszystkie miały w rodowodach JUMPERA Pani Grażyny. A tak dalej dojdziemy do Louisburghów. Ja jestem na takie rozszyfrowywanie rodowodów zbyt niecierpliwy, ale Lena Pakhomova kiedyś mi to wyrysowała. Więzy krwi do entego pochodzenia. Najzabawniejsze było to, że doszukali się podobieństwa DUNI do jej prababki ze strony Balboa. Będąc na kryciu w Chorwacji, Pani Andela Ban, pokazała mi zdjęcia pramamusi i rzeczywiście, podobieństwo było ogromne. Na zakończenie tylko poinformuję, że napewno jest TYTUS w typie kerry holenderskich i eksterierowo i pod względem charakteru.
  7. Halo Czapla. Miałaś zamieścić obiektywną i obszerną relacje ze Słupska. Czekamy. My powoli przygotowujemy sie z dzikusami na Z.Górę. Jeszcze nie wiem kto będzie sędziował. Jest trzech sędziów, ale bez przydziału.
  8. Gratulacje dla synusia:multi: .Kerry, muszę pożyczyć Twoją żoneczkę, aby biegała z moimi ADHdowcami. UPI znowu obraziła się na ringówke.
  9. Widocznie uwielbienie do korridy przeszło na pieski Majii. Widziałem jak są zaangażowane w walkę z rogacizną.
  10. Majaa, TYTUS to prawie Holender i pewnie dlatego tak lubi sery i mleko. "Trawki" nie próbował, ale zapewnie też bu mu smakowała. W jego krwi płynie 1/4 Daelenbroeck i 1/4Wambecke. A kuca nie kupię, bo dorosłych gryzą w tyłek. Jeszcze na studiach byłem członkiem klubu jeździeckiego i z kucami nie za bardzo się dało zaprzyjaźnić nam dorosłym, za to dzieci akceptowały.
  11. Halo. Traktorek nie wchodzi w rachubę, bo nachylenie terenu u mnie jest bardzo duże i niekiedy ma 45 stopni. Traktorek by się przewrócił. Chyba tylko koń lub muł. A koń to tylko hucuł. A u mnie na pewno z hucuła zrobił by się pociągowy ślązak, bo czego bie hoduję, rośnie duże.
  12. Majaa, super maluchy i warunki dla nich wspaniałe Ale krowa?:evil_lol: U nas w okolicznych wioskach nie uświadczysz a ja tak lubię zsiadłe mleko z ziemniaczkami, masełkiem i koperkiem. W ubiegłym roku niedaleko nas chodziła sobie taka mało elegancka bez kolczyków, ale nikt do niej się nie chciał przyznać. Majaa, a chętnych masz i czy ta pani, która do mnie dzwoniła zgłosiła się? Bardzo się cieszę, że Czapla spotka się z Kerry w Słupsku. Czekam na fachowy opis Ursusa. Jeszcze jedno, pisałem kiedyś o zamieszczaniu opisów keraków z wystaw. Trzeba to praktykować!!!!!! Zamieście opisy z Rzeszowa.
  13. [quote name='Zebra']Rany, ja to chyba się rozchoruje z braku tego malucha w domku:shake:[/quote] Zebra. Podaj swojego e-maila, może na mój adres: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i wyślę Tobie fotki natychmiast. Jak zobaczysz, będziesz płakać za takimi. Jestem jeszcze przez godzinę i idę w pole kosić prawie hektar trawniczka.
  14. [quote name='Zebra']I do tego ona jest napewno z krwi i kości suka:evil_lol:[/quote] A to widać po samym wyrazie. A wszystkim na wystawach, życzę aby sędzia nie miał wątpliwości co sędziuje. Propagujcie kerry bo warto. W niedzielę dowiedziałem się od weterynarki, która brała udzial w jakimś ważnym sympozjum z udziałem ekipy międzynarodowej w tym amerykańskiej, że kerry należą do grupy najbardziej inteligentnych ras i ich mózgi są szczególnej budowy, bardziej rozwinięte. Podobnie u pozostałych terierów irlandzkich i sznaucerów olbrzymich. wreszcie ktoś ocenił inteligencje nie podstawie ślepego posłuszeństwa, tylko na zdolności samodzielnego myślenia. Podejrzewam,że keraki w obcowaniu z biednym i pijanym Irladczykiem za obierki ziemniaczne musiały się wykazać ogromnym sprytem i robić wszystko czego oczekiwał od niego człowiek. Od polowania, pilnowania obejścia, tępienia szkodników oraz pasienia zwierząt. Niestety, keraki słabo się sprzedają nie tylko w Polsce. Teraz znajomi w Chorawcji mają miot ponad 4 miesięczny, bardzo piękny po Richim, a mama linia Balboa i nie mogą sprzedać. Fakt, że to amatorzy i jest to pierwszy miot co wiąże się ze słabym przebiciem. Mam nawet fotki maluchów. Naprawdę super pieski.
  15. [quote name='Zebra']mam nadzieję ze się spodoba, trochę mi tylko żal, ze nie zdążyłam zrobić zdjęć w domku, jak qu bawiła się z młodziutką borderką mojej koleżanki, było na co popatrzeć, a mnie ta zabawa podbudowała, bo Qu nie lubi szczeniaczków, a z tą małą się bawiła i mam nadzieję, ze nowego malucha kiedyś w przyszłości też dobrze przyjmie w domku.[/quote] Zebra. Ale masz super warunki z tą wodą. Niestety, moje pieski nie mogą sobie popływać bo na stawach rozgoscił się facet z 2 niemieckimi owczarkami, trochę walniętymi i strach żeby nie doszło do awantury. Ja mam mały staw, ale trochę za mało miejsca dla trzech wariatów i jeszcze do tego dzikie kaczki tam pływają. Sam TYTUS nimi się nie przejmuje i pływa razem z nimi, ale panienki drą mordę na nie.
  16. [quote name='kerry']w Białymstoku znów nie było lepszego psa od faworyta :placz: on po prostu jest nie do pokonania :loveu:[/quote] Widocznie jest "najlepszy" i oczywiście wystawiony w klasie otwartej. Tak sobie myśle, ze nie ma sensu wystawiania psów. Zgłosiłem na 2 wystawy i to będzie koniec do czasu kiedy będzie szansa na normalną ocenę. Kiedyś już tak było, ze sędzina doskonale znająca się na rasie, chodująca doskonałe kerry znalazła u interchampiona wady dyskwalifikujące. Miałem już na ten temat się nie wypowiadać, ale emocje przeważyły. Jak to się mówi, krew mnie zalewa. Mam opinię sędziów irlandzkich, rosyjskich, chorwackich i jednego Walijczyka tego faworyta i nikt nie dałby mu oceny doskonałej. A oni nie z fotki jego znają, tylko widzieli na żywo!!!!!Nie będę przytaczał opisu, bo wstyd. Takie kerry doprowadzą do spadku i tak małej popularnosci keraków.:placz: :placz: :placz: Przypomnę tylko Poznań, gdzie sędzia i tak niechętnie dawał oceny b.dobre a faworyt dostał. Poproszę Kerry o wstawienie fotki faworyta z Leszna.
  17. Majaa. Wiem co to znaczy jak maluchy opuszczają dom. Jak są, to człowieka potrafią wyprowadzić z równowagi. Coś jest takiego dziwnego w tym, że po odchowaniu miotu zaklina się, ze to było ostatni raz a już po chwili tęskini się za szczeniakami. Z tatuowaniem, za mojej kadencji, najczęściej osobiscie jeździłem z kierownikiem sekcji do hodowców i przy okazji mogłem zobaczyć w jakich warunkach są odchowane i w jakiej naprawdę formie jest suka. Tatuowałem osobiście, najczęściej w pachwinie. Oczywiście w rękawiczkach jednorazowych i po odkażeniu spirytusem skóry, po każdym szczeniaku odkażałem numerki. Po odbiorze miotu tatuownica była myta specjalnym preparatem chirurgicznym do odkażania narzędzi. Też jest prawdą, że u niektórych hodowców było tak wesoło i "pachniało", że żona kazała mi się przebierać przed wejściem do domu z powodu przesiąknięcia zapachem. Namiary na Ciebie przekazałem. Zebra, jak to dobrze jest Twoim psiakom. Super fotki. Czapla, czekamy na dalszą część fachowego opisu Hardego, który obiecywałaś.
  18. Witam. Cudny kerak, cudny kerak. A Nitencja to co. Zdaje się, że na pudle coś podpalanego stoi. Też się należą gratulacje!!!! Kiedyś miałem taki przypadek na ringu, CZAK przegrał z psem który był w słabej formie. Pierwszy raz w życiu byłem świadkiem głośnego oprotestowania werdyktu sędziny przez asystenta Któż to był? Sprawdziłem starą kartę oceny psa i jest jak wół podpis asystenta - Nitka:evil_lol: Zresztą było o tyle zabawnie, bo sędzina po uwadze asystenta uzasadniła ocenę, jakoby CZAK miał niewystarczająco głęboką klatkę piersiową a tydzień wcześniej w Kaliszu ta sama sędzina napisała, cytuję: wyjątkowo głęboka klatka piersiowa. Takie życie. Zebra, tak obserwując fotki to zauważyłem mało ludzi. Jak było naprawdę na wystawie? Maaja, zwrócono się do mnie z zapytaniem o szczeniaki. Chcę dać namiar na Ciebie tylko nie posiadam takowego.
  19. Wszystkim gratulacje:multi: :multi: :multi: Hardy mi sie podoba i tak troche jest w typie TYTUSA. Trochę mi wstyd, że namawiałem właścicieli HARDEGO na Kraków, mimo że wiedziałem kto sędziuje. Teraz za to sobie odbił:eviltong: .Opis z Krakowa HARDEGO, koniecznie musi się znaleść na forum. Zebra, ja się wycofałem z pracy w Zarządzie i tylko pomagam żonie prowadzić sekcję kynologiczną w szkole. Organizowane są konkursy, małe wystawy miedzyszkolne, oczywiście pokazy psów rasowych, pogadanki o rasach psów. To jest naprawdę propagowanie psa rasowego bo większości to dzieci wymuszają na rodzicach zakup psa. Każdy Zarząd Oddziału musi wypełniać uchwały Walnych Zgromadzeń i to na nich trzeba przeforsować decyzję o zaproszeniu sędziów. U nas w zwyczaju było, że kierownicy sekcji proponowali sędziów a Zarząd tylko zatwierdzał. Proponuję Tobie, aby na zebraniu sekcji wybrać zacną obsadę sędziowską i zgłosić ją na Walnym. Wiem, że padnie argument o wysokich kosztach ale z doświadczenia wiem, że nardobicie to ilością wystawców. Np. na nasze wystawy do Pani Tierientiew, Guidetti zgłaszało się ponad 130 psów. Sędziowie zagraniczni z taką ilością psów sobie doskonale radzą i nie sędziują byle jak bo są w doskonałej formie fizycznej, "niezmęczeni". Pani Tierientiew mając na ringu 140 psów, tak dokładnie sędziowała, że u czarnego teriera, Mł.ZW.Europy wykryła sztuczne jądro a Pan Kuplauskas wychwycił u Int.Ch.husky, że nie widzi na jedno oko. Profesjonalizm. Trzymajcie się ciepło i odpoczywajcie.
  20. [quote name='gokaiba']Wystawa w Rzeszowie tuż,tuż. Czekamy na relację i fotki. Tyle Was tam będzie, że zapewne i speca od fotografowania nie zabraknie. Przypominam tylko, że w myśl Regulaminu Wystaw Psów Rasowych, wystawiajacy musi być trzeźwy (regulamin takiego warunku nie stawia oceniajacym:angryy: ). Chyba wywaliłem kasę w błoto, bo zgłosiłem TYTUSA na Wrocław do klasy otwartej a on , wiecie o kim piszę, już tam jest i oczywiście w klasie otwartej. A co tam, wcale się tym nie przejmuję. Zebra, fajna ta Twoja sunia. Pomyśl jako działaczka o zapraszaniu nowych twarzy do sędziowania.[/quote] Zapominiałem, że pies:evil_lol: też musi być trzeźwy. Powodzenia
  21. Wystawa w Rzeszowie tuż,tuż. Czekamy na relację i fotki. Tyle Was tam będzie, że zapewne i speca od fotografowania nie zabraknie. Przypominam tylko, że w myśl Regulaminu Wystaw Psów Rasowych, wystawiajacy musi być trzeźwy (regulamin takiego warunku nie stawia oceniajacym:angryy: ). Chyba wywaliłem kasę w błoto, bo zgłosiłem TYTUSA na Wrocław do klasy otwartej a on , wiecie o kim piszę, już tam jest i oczywiście w klasie otwartej. A co tam, wcale się tym nie przejmuję. Zebra, fajna ta Twoja sunia. Pomyśl jako działaczka o zapraszaniu nowych twarzy do sędziowania.
  22. [quote name='czapla']Jestem tu na chwilke, ale zaraz zmykam.Kerry - super fotki!!! strasznie lubie fruwajace kerraki!Na temat sedziow - sedziowala mnie p. Kozlowska, wrazenia mieszane, raczej bede omijac jej sedziowanie, p. Trebala - mily, ale za wielu kerrakow na oczy nie widzialkurde znow mi "buzki" nie wchodza[/quote] Pewien pan, oglądając ostatnie fotki Kerry z Sopotu, zadał mi pytanie - co ten sędzia nie widzi? Ze stoickim spokojem wyjaśniłem mu, że Temida od wieków jest ślepa.:crazyeye:
  23. [quote name='Zebra']Ja wcale nie uważam, że faworyt powinien otrzymywać takie oceny i wygrywać i dlatego też myślę, ze trzeba to jednak uwypuklać, choćby na naszym forum. Co do hodowców, nie zamierzam polemizować, każdy ma prawo mieć swoje zdanie i napewno swoje doświadczenia. Opis Ursusa bardzo ładny, no i znalazł się zwrot "samczy w wyrazie" tylko pozazdrościć,a ciekawe czy faworyt ma napisane cos innego:loveu: ,na temat tej właśnie sędziny słyszałam bardzo różne opinie, mnie osobiście ( a raczej moją Amę) sędziowała kiedyś na Warszawskiej Wysatwie Międzynarodowej, jeszcze kiedy odbywały się na Służewcu, to jednak było świetne miejsce w porównaniu z tymi na których teraz są oragnizowane wystawy w Warszawie. Moja Ama była wtedy w klasie champion, w konkurencji z suczką z Rosji, oraz z suczką z Austrii, no zgadnijcie które dostała miejsce;) , a opis, hmmm, przeważa zwrot " niezbyt" dotyczacy włąściwie wszystkiego w mojej suni, dodam że przeciez nie byął to jej pierwsza wystawa, a zdarzyło się jej także BIS zdobyć, sędzina - mam wrażenie- nie bardzo wiedziała co napisać aby uzasadnić swój werdykt, i o ile suczka z Rosji była naprawdę piękna i świetnie prezentowana przez p.Volkovą , (której pies wygrał chyba wtedy BIS-a, dodam, ze był kruczo czarny w wieku 4 lat, żadnych rozjaśnień, ale perfekcyjnie pokazany- to fakt niezaprzeczalny), to suczka z Austrii tak strzyżeniem jak wygladem i prezentacją pozostawiała wiele do życzenia. Czapla też ma ciekawe uwagi od tej sędziny, przynajmniej tak kojarzę, ale jak zechce to samam napisze. Czyli p.Opary raczej pewnie będę unikać, a może z przekory zgłosze gdzieś Qu , gdzie bedzie oceniał, ciekawe co napisze właściwie prawie czarnej suce?:evil_lol: O włąśnie chyba o piesku p.Murawy pisałam, czyli Gokaiba też go widział, no to jak ten pies jest duży czy mały, bo samczy chyba raczej tak.[/quote] Zebra. Pies Pana Murawy jest raczej średni
  24. Pan Marek Trębala mnie wiele razy sędziował. Wrażenia pozytywne.
  25. [quote name='kerry']pani Kozłowska,słyszałem wiele dobrego,podobno specjalistka od terierów,ale sam tego nie doświadczyłem :cool3:[/quote] Kerry, nie narzekaj. Napisz, jaki masz piękny opis:multi: :multi: :multi:
×
×
  • Create New...