Jump to content
Dogomania

gokaiba

Members
  • Posts

    687
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gokaiba

  1. A ja sobię myślę, że to ZKwP powinno dać przykład i bardzo rygorystycznie kontrolować hodowle swoich członków.
  2. Polska jest dość egzotcznym krajem. Jak działałem w związku, wyciągały nas organy państwowe do oceny warunków hodowlanych psów. Wszystko i tak nie miało sensu, bo ustawodawca nie określił, jaką powierzchnie hodowlaną należy przeznaczyć na jednego psa. Króliki, krowy i inny zwierzęta mają taką normę, ale nie psy. I praktycznie bandytom hodującym pieski w tragicznych warunkach nic nie zrobiono. Myślę, że powinna powstać inicjatywa społeczna do wniesienia poprawki do ustawy o ochronie zwierząt. Rolą ZKwP winno być dokładne sprecyzowanie, jakiej wielkości kojec może być dla określonej rasy i które rasy nie mogą być hodowane w kojcach. Ale to być może za trudne zadanie dla związku. To nie daje kasy.
  3. Czapla, sama pisałaś, że nie kryjesz jak nie masz zapewnionego odbioru przynajmniej 3 szczeniaków. Jeden warunek odpowiedzialności spełniony. Mógłbym pokryć w tym roku DUŃKĘ, tym bardziej że ze zbytem nie miałbym najmniejszego problemu, ale nie mogłem sobie czasowo pozwolić na szczeniaki. Wyrwane z życiorysu kilka tygodni. Moim zdaniem, szczeniakom trzeba poświęcić sporo czasu a o pracy nie wspomnę. Lokum jest na drugim planie. Ja pierwszy miot miałem, jak mieszkałem w kamienicy. Jak maluchy miały 6 tygodni to codziennie wywoziłem je na poligon. Jak nie zdecydowałaś się Czapla na krycie takiej sobie afganki mieszkając na 4 piętrze, to wykazałaś się odpowiedzialnością.
  4. Zebra, jak ktoś jest odpowiedzialny to wie jakie warunki musi spełnić żeby mieć szczeniaki. Zapewnionych odbiorców, odpowiednie lokum najlepiej takie, że jak trochę za długo szczeniaczki nie pójdą to mają gdzie biegać itp. Oczywiście, pieski użyte do rozrodu muszą spełniać kryteria hodowlane. Chodziło mi o to, że powinni decydować się na krycie suki ludzie odpowiedzialni i szczenięta też powinni tacy kupować. W wielu krajach, jak ktoś chce kupić szczeniaka to musi pisemnie zobowiązać się do spełnienia wszystkich warunków bytowych pieskowi i zapewnić mu odpowiednią opiekę. Często, jak osoby starsze kupują szczeniaka to hodowca rząda od nabywcy oświadczenia, kto w przypadku śmierci zajmie się psem. Liczebność kerry w Polsce szacuje się w granicach 200 - 300 sztuk. ZEBRA, testy psychiczne wiem ile kosztują. Niedawno była afera prokuratorska właśnie w tej sprawie. Właściwsze jest ocenienie psychiki reproduktora w jego naturalnym otoczeniu przed planowanym kryciem.
  5. 1.000 szt.na Polskę to nie jest popularność. Moim zdaniem, przydało by się parę keraczków na wystawach. Jak ktoś jest odpowiedzialny, to kryje suczkę. Wybór reproduktora zależy od niego. Ocena materiału hodowlanego tylko na wystawach jest nie do końca właściwa. Pewien bardzo dobry i zacny sędzia, powiedział takie trafne zdanie" Psy najlepiej oceniać poza ringiem". 50% w ocenie to właściwe przygotowanie do wystawy. Często zdecydowanie słabszy egzemplarz w rękach doświadczonego hendlera będzie wygrywał z lepszymi.
  6. Miałem tylko telefon, że sprawa będzie załatwiona. Kto i jak, nie wiem. Najważniejsze, że dobrze się kończy.
  7. Będzie dobrze. Towarzystwo już się problemem zajęło. Pierwszy mój miot poszedł bez problemów do ludzi, którzy nie znali rasy. Dobrą robotą zrobiła BONNY, która swoim zachowaniem przekonała znajomych do kupienia właśnie keraka. Miły charakter, taka psia mądrość itp. BONNY jeszcze wyjątkowo dbała o czystość, jak kot.
  8. Sprawa ślaskiej keraczki idzie dobrze. Dzisiaj dużo się wyjaśni. Wiem o planach reprodukcji kerry. Może będzie dużo nabywców. Z jednej strony trochę większe zainteresowanie kerakami jest na miejscu. Dla dobra rasy powinno być w takim kraju jak Polska min. 1.000 keraków. Obejrzałem maluchy, bardzo miluśińskie. Osobiście mam zastrzeżenia do tatusia jako reproduktora. A naoglądałem się dużo jego potomstwa bo byłem zainteresowany reproduktorami.
  9. Kochani, przypominam o składaniu PIT-a 6. Działy Specjalne Produkcji Rolnej. W Legnicy przeprowadzono wyrywkową kontrolę i są grzywny. Każdy kto ma hodowlę zarejestrowaną ma obowiązek składania deklaracji. To nie żarty.
  10. Suczka pochodzi ze znanej hodowli węgierskiej Obecne wygląda strasznie. Widać kupiona do produkcji. Przesłałem wiadomość na Śląsk i obiecali jutro się zająć tym problemem.Za takie coś:mad::mad::mad:.Trzeba poszukać ewentualnego nabywcę.
  11. Zebra, odceili Tobie neta? W pierwszy dzień w Zagrzebiu BOB dostał Hardy. Jak było II dnia, nie wiem.
  12. Czapla. Znalazłem empiryczny dowód na istnienie duszy. Dusza istnieje na 100 %. Waży jakieś 2 gramy. Zajrzyj do środka skrzypiec i ją nawet zobaczysz. Zebra, niestety relacji z Zagrzebia nie mam, bo mój korespondent jest akurat w Moskwie. Może coś przed świętami będzie a relacja z wystaw moskiewskich jak w banku.
  13. Socjolodzy przeprowadzili eksperyment na ulicy. Koś krzyczał - człowieku. Ani jedna niewiasta nie odwróciła się. I koniec żartów na ten temat z mojej strony.:angryy:
  14. Naprawdę podzielam pogląd, że dwa gatunki mogą żyć obok siebie. Mieszkam z kobietą 30 lat:multi:.
  15. Przypomnę tylko, że wilk pożarł babcię:crazyeye:i miał wielkie oczy.
  16. Czapla, traktujesz psy podmiotowo czy przedmiotowo?:mad: Chyba jeszcze nie wiemy dużo o psychice psów. Ostanio Amerykanie przeprowadzili badanie i okazało się, że psy potrafią odróżnić więcej słów z mowy ludzkiej niż naczelne małpy. Przypisują to dłuższym obcowaniem z człowiekiem psa niż małpy. Psy nie kierują się tylko odruchem Pawłowa. Są naprawdę stworzeniami czującymi. A BONUSIA samodzielnie pracowała z krówkami i to właściciel stada nas zawołał, żeby pokazać jak zagania krówki. Obserwowaliśmy ją z daleka i BONUSIA nas nie widziała. Tak teoria, że robiła to żeby nam się przypodobać, jest nieprawdziwa. Nie wszystko można sobie wytłumaczyć w sposób naukowy. Jesteśmy jeszcze za głupi na to. Ale próbować można. A ja sądzę, że keraki mają duszę i już. :multi:Wolę z nimi obcować niż z niektórymi ludzmi.
  17. To ciekawy wywód. Kerak pierwotnie to rzadko michę dostawał. Radził sobie sam tak jak mógł. Jak już pies łaził po gospodarstwie to musiał Irladczykowi naprawdę sie zasłużyć. Taki co zagryzłby owieczkę zapewne pożegnałby się z życiem. Moja BONNY z wielką pasją pasła bydełko i nikt jej tego nie uczył. Właściciel stada nawet dawał spore pieniądze za BONUŚKĘ. Tak mu się podobała w pracy. A w zgrodzie z dzikami też była super i praca na farbie była wykonywana tak jak należy. O stróżowaniu nie wspomnę. Typowy pies do wszystkiego. I taki powinien być kerry.
  18. Znowu macie kochani problem. Irish blue to nie rasa.Nie uznawane przez organizacje kynologiczne. Jest to po prostu pitt w każdym calu. A dawniej ceniono agresję praktycznie u wszystkich psów bez względu na rasę. Wyjątkiem były psy do towarzystwa i legawce. Do dnia dzisiejszego dla większości właścicieli psów zagrodowych to super cecha. "Panie ostry, że muszę go karmić go z drągiem". A Czapla niech mi wytłumaczy, jak cięty i zapalczywy w walce, kerry, pasł owieczki? Tak mi się wydaje, że bywały i kerry o cechach charakteru zbliżonych do border collie. A borderki mają pasję i są zrównoważone. A statyski policyjne są nieubłagalne, najwięcej pogryzień notowanych jest przez owczarki"poniemieckie" i ich mieszańce. 2 zaszczytne miejsce zajmuje jamnik.
  19. A skoro chłopy tak dobrze gotują, to dlaczego Czapla taka szczupła? Widocznie nie smakuje to co jej osobisty przygotuje. Super, że Ursus ma opis. Widocznie podobał się sędziemu i nie zdyskawlifikowała jego za chimery. Na Wikipedii idiotyzmów jest dużo. Manchester też jest bojowy i bostonek także. Myślę, że trzeba ostrzec potencjalnych hodowców drobiu, bo koguty też są używane do walk. Moja uwaga do charakteru kerry - normalny psychicznie jest żywy, spontaniczny ale umiejący ocenić sytuacje. Trochę bardziej stonowany niż fox. Bardzo samodzielny. Pobłażliwy dla małych psów a z większymi od siebie ma problem z agresją. Z reguły nie lubi owaczrków poniemieckich i szpiców. Być może atawistyczna niechęć do wilków. Plusów rasa ma więcej niż minusów. Trzeba sobie keraka ułożyć. Prawdą jest, że kerry nie za bardzo daje się układać jak inne rasy. Więcej uzyskuje się poprzez zabawę niż zakazy. Kerry bardzo kocha właścicieli i dla nich zrobi wszystko i to trzeba wykorzystaywać. Czasami obserwując moje stado, wydaje mi się że rozumieją więcej niż by się wydawało. Ogólnie są zwariowane ale jak wymaga tego sytucja wyciszają się. Jak ktoś z domowników zachoruję w domu jest cisza jak makiem zasiał a piesy układają się jak najbliżej delikwenta i z czułością glapią się prosto w oczy.
  20. Myślę, że chodzi o nisko ustawione stawy skokowe co jest cechą rasy na którą rzadko zwracają uwagę.
  21. Majaa, trzymam kciuki za piesa. Musisz uważac z dietą. Wiem, że po zatruciu trzeba ograniczać ilość białka w karmie do momentu aż się wątroba nie zregeneruje. Dobrze jest podawać Essentiale, taki preparat regenerujacy wątrobę lub Hepatil. A Czapla to przewraca swoim zachowaniem porządek rzeczy. Jak to, zeby męża obarczać gotowaniem!!!!
  22. Widzę że porządek niedzielny obowiązuje. Kobietki, jak nie są na wystawie warzą rosołek niedzielny. Ciasza taka. Majaa, jak tam sprawy?
  23. Zgadzam się z Czaplą. Rosyjskie szkotki są najlepsze. Kiedyś na wystawie udało się rozczesać potwornie skołtunioną suczkę. Nasz synek z Niemiec, UCZI został już tatusiem.Partnerką jakaś panienka od Mike Hemels(Daelenbrock). Dzieciaków 6. Jaki rozkład płci, nie mam pojęcia bo Pani Margit nie napisała. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/033e0a02c1e87319.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/117/033e0a02c1e87319.jpg[/IMG][/URL]
  24. Majaa, bardzo współczuję Tobie. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Znam przypadek, kiedy to znajomych dorosła suka uległa zatruciu. Niestety nie przeżyła. Okazało się, że obgryzała obcięte na zimę pędy datury. Takiego pięknego kwiatka ale bardzo trującego. Trzeba obejrzeć teren i sprawdzić czy nic takowego się nie znajduje. Ozdobnych roślin trujących jest bardzo dużo np. złotokap(może być śmiertelnie trujący), ligustr, cis itd. Psy bardzo chętnie obgryzają obcięte na zimę gałęzie. Myśl, że ktoś złośliwie podtruł psa aż mi nie chce przyjść do głowy.
  25. Trochę to dziwne, że tak mało kerry zgłosiło się w Zagrzebiu. Zawsze jest więcej. Ale nr 1 w Chorawcji, Andela Ban sędziuje w Moskwie w ten weekend, to inni mają szanse powalczyć. W Chorwacji jest dużo bardzo ładnych kerry, ale tak jak u nas, tylko nieliczni wystawiają. Niestety, tam softy też zaczynają wypierać keraczki. Acha, w DUBLINIE na wystawie nie było ani jednego amstaffa:-o, zo to dużo bulli i staffików.
×
×
  • Create New...